„Dom orchidei” – Lucinda Riley – recenzja
Ściany starych, arystokratycznych rezydencji rzadko bywają milczącymi świadkami historii. One wręcz oddychają przeszłością, nasiąknięte emocjami pokoleń, które w ich cieniu kochały, nienawidziły i skrywały sekrety zdolne zniszczyć niejeden życiorys. Wharton Park, posiadłość położona w sercu angielskiej prowincji Norfolk, stanowi epicentrum literackiego świata Lucindy Riley w powieści pod tytułem „Dom orchidei”. To miejsce, gdzie zapach egzotycznych kwiatów miesza się z wilgotnym zapachem angielskiej ziemi, a każde pęknięcie w tynku zdaje się szeptać o wydarzeniach, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Autorka, znana przede wszystkim z cyklu Siedem Sióstr, udowadnia, że posiada niezwykły dar tkania skomplikowanych opowieści, w których teraźniejszość jest jedynie cienką zasłoną skrywającą fundamenty zbudowane na dawnych kłamstwach i…

