"W ciemnym, głodnym lesie" - Przemysław Piotrowski - Kot, kawa i książki
Kryminał, sensacja, thriller,  Recenzje książek

„W ciemnym, głodnym lesie” – Przemysław Piotrowski – recenzja

Las nie jest jedynie zbiorem drzew. Dla jednych to oaza ciszy, dla innych – gigantyczny, pierwotny organizm, który oddycha własnym, powolnym rytmem, obserwuje i potrafi czekać. Prawdziwy strach nie rodzi się z nagłego huku czy wyskakującego zza rogu potwora. Najbardziej paraliżujący lęk pełznie powoli, rodząc się w gęstej, bieszczadzkiej mgle, w trzasku łamanej gałązki i w uświadomieniu sobie, że otaczająca nas pustka wcale nie jest pusta. Przemysław Piotrowski, znany z bezkompromisowych, brutalnych i realistycznych kryminałów (na czele z kultową serią o Igorze Brudnym), tym razem postanowił zboczyć z utartej ścieżki. Swoją najnowszą powieścią „W ciemnym, głodnym lesie” autor zaprasza nas w bieszczadzkie ostępy, gdzie klasyczne śledztwo miesza się z dusznym klimatem opowieści z pogranicza thrillera i horroru folklorystycznego.

Fabuła zawiązuje się wokół bieszczadzkiej wsi o wymownej nazwie Czyściec. To tutaj przed laty bez śladu przepadła siostra głównej bohaterki, Niny. Ta niewyjaśniona tragedia z przeszłości ukształtowała dorosłe życie dziewczyny, która jako zdeterminowana dziennikarka nie potrafi odpuścić. Gdy w tym samym miejscu, w bliźniaczych okolicznościach, dochodzi do kolejnego zaginięcia młodej kobiety, Nina postanawia wrócić do Czyśćca. Szybko odkrywa, że wieś skrywa zmowę milczenia, a bieszczadzka głusz jest nienasycona.

⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek Przemysława Piotrowskiego ⇐

Bieszczady w ujęciu Przemysława Piotrowskiego tracą swój romantyczny, turystyczny urok. Stają się bagnem, w którym człowiek zapada się nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Autor sugestywnie opisuje wilgoć, zapach gnijących liści, wszechobecne cienie i klaustrofobiczne poczucie osaczenia. Las jawi się tu jako żywy, wręcz demoniczny antagonista – tytułowy, „głodny” potwór, który karmi się ludzkimi tajemnicami i grzechami. Ta gęsta atmosfera, w której zaciera się granica między tym, co racjonalne, a tym, co nadprzyrodzone, trzyma w napięciu o wiele mocniej niż tradycyjne policyjne procedury.

Warto przyjrzeć się samej bohaterce. Nina nie jest postacią stworzoną po to, by bezwarunkowo budzić sympatię. To kobieta poturbowana przez los, impulsywna, momentami irytująca, działająca pod wpływem bolesnej obsesji i autodestrukcyjnych impulsów. Ta szorstkość i wielowymiarowość czyni ją jednak niezwykle autentyczną. Jeśli jesteście zmęczeni kryminalnymi geniuszami to odnajdziecie w Ninie postać z krwi i kości – popełniającą błędy, bojącą się, ale idącą naprzód mimo paraliżującego strachu. Partnerujący jej mieszkańcy Czyśćca tworzą z kolei hermetyczną, nieufną społeczność, w której każdy wydaje się nosić maskę, a lokalne legendy o złych mocach służą jako wygodna tarcza do ukrywania bardzo ludzkiego zła.

W swojej książce Przemysław Piotrowski bawi się konwencją – z jednej strony prowadzi dziennikarskie dochodzenie, bada wątki ludzkiej manipulacji, z drugiej zaś wprowadza elementy paranormalne i bieszczadzki folklor. Choć momentami te dwa światy mogą ze sobą zgrzytać, a zwrot ku motywom nadprzyrodzonym bywa dla miłośników twardej logiki trudny do zaakceptowania, to właśnie to balansowanie na krawędzi gatunków nadaje książce świeżości. Autor udowadnia, że nie boi się literackich eksperymentów i potrafi straszyć nie tylko widokiem zbrodni, ale przede wszystkim niedopowiedzeniem i oczekiwaniem na najgorsze.

„W ciemnym, głodnym lesie” to powieść, która pokazuje, że Przemysław Piotrowski potrafi odnaleźć się w bardziej nastrojowej odsłonie. Zamiast szybkiej akcji i brutalnych detali otrzymujemy powolne, niemal hipnotyzujące budowanie napięcia, w którym największym zagrożeniem okazuje się to, co niewypowiedziane. Choć fani czystego kryminału mogą kręcić nosem na elementy horroru, a miłośnicy klasycznej grozy oczekiwać mocniejszych tąpnięć, ta gatunkowa hybryda urzeka swoim magnetycznym, bieszczadzkim klimatem. To mroczna, duszna i klimatyczna podróż w głąb ludzkiego strachu, która pozostawia nas z niepokojącym pytaniem: co naprawdę kryje się w ciemnościach, gdy gasną światła, a las zaczyna szumieć swoim własnym, głodnym głosem?

⇒  Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek z gatunku kryminał, sensacja i thriller  ⇐

 

 

Informacje o książce „W ciemnym, głodnym lesie” – Przemysław Piotrowski:

"W ciemnym, głodnym lesie" - Przemysław Piotrowski - okładkaTytuł: W ciemnym, głodnym lesie
Autor: Przemysław Piotrowski
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 328
Data premiery: 3 czerwca 2026 r.
Cykl: Nina Bacela (tom 1)
Gatunek: Kryminał, sensacja, thriller

 

Oficjalna recenzja portalu:

 

⇒  Zobacz inne recenzje książek z wydawnictwa Czarna Owca

 

 

Ocena książki "W ciemnym, głodnym lesie":
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
4.4

Podsumowanie:

„W ciemnym, głodnym lesie” to udana i niezwykle klimatyczna zmiana stylu Przemysława Piotrowskiego. Mroczny, duszny klimat Bieszczad, świetnie wykreowany las pełniący rolę żywego antagonisty oraz przekonujący wątek obyczajowy tworzą opowieść, od której trudno się oderwać. Choć fani czystego kryminału mogą kręcić nosem na elementy folkloru i grozy, ta gatunkowa hybryda wciąga i trzyma w napięciu do samego końca.