• "Barwy pienińskich szczytów" - Joanna Tekieli - Kot, kawa i książki
    Literatura obyczajowa i romans,  Recenzje książek

    „Barwy pienińskich szczytów” – Joanna Tekieli – recenzja

    Gdy zgiełk wielkiego miasta zaczyna przytłaczać, a szybkie tempo codziennego życia skutecznie pozbawia nas zachwytu nad drobnymi gestami i ulotnymi chwilami, literatura obyczajowa często staje się dla nas bezpiecznym azylem. Właśnie taką kojącą, wręcz terapeutyczną przestrzeń po raz kolejny tworzy Joanna Tekieli w swojej najnowszej powieści. „Barwy pienińskich szczytów”, stanowiące drugi tom urokliwego cyklu „Szepty pienińskich ścieżek”, to wyśmienita propozycja dla każdego, kto pragnie choć na chwilę zwolnić, odetchnąć świeżym, górskim powietrzem i zanurzyć się w historii pełnej pasji, niełatwych życiowych wyborów oraz poszukiwania własnej drogi. Autorka po raz kolejny udowadnia, że posiada niezwykły dar przenoszenia nas w najbardziej urokliwe zakątki Polski, sprawiając, że otaczający bohaterów krajobraz staje się równorzędnym,…

  • "Wielka księga piłkarskich łamigłówek. Reprezentacje" - Yvette Żółtowska-Darska, Milo Darski - Kot, kawa i książki
    Książki dla dzieci

    „Wielka księga piłkarskich łamigłówek. Reprezentacje” – Yvette Żółtowska-Darska, Milo Darski – recenzja

    Gdyby stadionowe emocje, zapach świeżo skoszonej murawy i nieprzewidywalność rzutów karnych dało się zamknąć między dwoma okładkami, powstałoby coś na kształt tej publikacji. Gwizdek rozpoczynający mecz to dopiero początek – prawdziwa gra toczy się w głowach kibiców, w sprycie, pamięci i umiejętności łączenia faktów. Piłka nożna od dawna nie jest już tylko dyscypliną sportową, to żywa popkultura, kopalnia niezwykłych historii, taktycznych szachów i gigantycznych emocji, które łączą pokolenia. Właśnie na tym międzypokoleniowym moście wyrasta „Wielka księga piłkarskich łamigłówek. Reprezentacje”. To propozycja, która udowadnia, że futbolowa pasja nie kończy się wraz z dziewięćdziesiątą minutą meczu czy wyłączeniem konsoli, a sprytnie skonstruowana łamigłówka potrafi dostarczyć równie wielkiej dawki endorfin co gol strzelony…