
Barbara Elmanowska z Nagrodą Gombrowicza 2025
Jubileuszowa, X edycja Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza dobiegła końca, ogłaszając swoją laureatkę. Nagroda Główna powędrowała do Barbary Elmanowskiej za powieść „Woliera” (Wydawnictwo J). Wyróżnienie w postaci rezydencji literackiej w Vence we Francji otrzymał natomiast Maciej Wnuk, autor zbioru opowiadań „Miejsca odległe”.
Ustanowiona przez radomski samorząd Nagroda Gombrowicza, przyznawana debiutującym pisarzom, ugruntowała swoją pozycję jako jedno z czterech najważniejszych literackich wyróżnień w Polsce, co z dumą podkreślił Prezydent Radomia, Radosław Witkowski.
Książka Barbary Elmanowskiej ujęła jury swoją niespiesznością i odwagą w eksplorowaniu złożonych relacji. Jak mówiła w laudacji prof. Ewa Graczyk, przewodnicząca kapituły: „Polska literatura nieczęsto zajmuje się takimi miłosnymi, łamiącymi wiele tabu, uwikłaniami. Elmanowska oddaje z niezwykłą subtelnością i odwagą zmysłowość ciała, pożądanie i ból rozstań.” „Woliera” to wielowątkowa historia, w której bohaterka powraca do najważniejszych związków swojego życia – w tym do relacji z kochanką ojca, Wandą, oraz z własną córką. Elmanowska otrzymała 40 000 złotych, statuetkę oraz symbol Nagrody – lornetkę, Gombrowiczowski symbol twórczej uważności wobec świata. Laureatka, zaskoczona i wzruszona, przyznała, że szczególnie marzyła o lornetce, gdyż w swoich rodzinnych stronach lubi podpatrywać przyrodę.
Wyróżnienie w postaci miesięcznej rezydencji literackiej w Vence (Francja), gdzie przez lata mieszkał Witold Gombrowicz, trafiło do Macieja Wnuka za zbiór opowiadań „Miejsca odległe”. Jury doceniło autora za „rzadką w polskiej literaturze maestrię, pomysłowość i przenikliwość”, z jaką opowiada o wpływie zmian klimatycznych i technologicznych na życie. Prof. Graczyk zwróciła uwagę na kompozycję książki, która przekłada się na wizję spełniającej się katastrofy.
Wszyscy nominowani autorzy otrzymali również finansowe wyróżnienia w wysokości 5 tys. złotych, dzięki wsparciu Samorządu Mazowsza.
Kapituła, w składzie m.in. prof. Ewa Graczyk, Anna Kałuża i Justyna Sobolewska, oceniała książki wydane w 2024 roku. Oprócz laureatów, w finale znalazły się:
- Barbara Elmanowska, „Woliera”, Wydawnictwo J (Laureatka)
- Joanna Mazur, „Ciepło-zimno”, Wydawnictwo Seqoja
- Monika Muskała, „Rondo Rodeo”, Nisza
- Katarzyna Sobczuk, „Mała empiria”, Dowody
- Maciej Wnuk, „Miejsca odległe”, Biuro Literackie (Wyróżnienie – Rezydencja w Vence)
Jubileuszowa edycja była okazją do podsumowań. Prezydent Radomia, Radosław Witkowski, nie krył radości z sukcesu inicjatywy: „Nie spodziewaliśmy się, że w ciągu dziesięciu lat [Nagroda] stanie się jedną z najważniejszych polskich nagród literackich. Rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania.”
Podczas uroczystości wspomniano również zmarłego przewodniczącego jury, profesora Jerzego Jarzębskiego, którego zaangażowanie i miłość do czytania były fundamentem nagrody. W imieniu profesora głos zabrała Justyna Jaworska, przewodnicząca jury Nagrody Literackiej „Nike”, podkreślając, że Nagroda Gombrowicza i Wsola były dla niego ważne do samego końca.
Honorowy Patronat nad Nagrodą tradycyjnie sprawuje Rita Gombrowicz. Wydarzenie jest dofinansowane z budżetu Województwa Mazowieckiego.
źródło: facebook.com/MuzeumWitoldaGombrowicza
Więcej o książkach:
„Woliera” – Barbara Elmanowska
Wydawnictwo: J
Opis: Bohaterka, Anka, po rozstaniu ze swoją partnerką wyjeżdża do małej nadmorskiej osady. Tam dokonuje wiwisekcji swojego związku i swojej przeszłości. Co ją ukształtowało? Jakie relacje? Jakie doświadczenia? „Woliera” to portret psychologiczny, misterna mozaika codzienności i retrospekcji. To opowieść o fotografii i surowej przyrodzie Bałtyku, o miłości i cierpieniu, o tym dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy.
„Ciepło-zimno” – Joanna Mazur
Wydawnictwo: Seqoja Ewa Klimek
Opis: Fikcja. Ale nasza rzeczywistość już się w nią przekształca. Upały. Racjonowana woda. Trudno dostępne jedzenie. Limitowany Internet bez zdjęć. Zwykłe życie sprzed… Właściwie czego? Kryzysu? Katastrofy? Jakkolwiek to określić, życie „sprzed” jawi się jako raj utracony. Fikcja. Ale upały już mamy…
„Rondo Rodeo” – Monika Muskała
Wydawnictwo: Nisza
Opis: „Rondo Rodeo” jest powieścią drogi ze Środkowym Zachodem USA w tle. Kobieta i mężczyzna podróżują przez Amerykę jak z horroru. Polska fotografka i francuski dziennikarz. Ona od lat mieszka w Wiedniu, pracuje w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, archiwizując zbiory. Kiedy jej partner zostaje wysłany jako reporter na prowincję USA, ona widzi w tym szansę na powrót po latach do fotografii. Podróż we dwoje obiecuje wspólne jutro. Tymczasem transowy obraz amerykańskiej prowincji uruchamia wspomnienia. Odkrywanie Ameryki staje się wędrówką po śladach – w przeszłość. „Rondo Rodeo” to historia zapętlenia, wyrafinowanej gry między kobietą a mężczyzną, której stawką jest osobista wolność. W tej podróży dwoje ludzi podąża w jedną stronę, ale coraz bardziej osobno.
„Mała empiria” – Katarzyna Sobczuk
Wydawnictwo: Dowody
Opis: Objawy: skłonność do wzruszeń byle czym, poczucie, że wszystko jest trochę anachroniczne, wysyłanie życzeń dalekim krewnym, tkliwość na widok wyrastających spod chodnika źdźbeł trawy, ględzenie i zapominanie, wspominanie i kolekcjonowanie sumy dobra, dokarmianie ptaków i wynoszenie resztek jedzenia na kompost z nadzieją, że jakieś małe zwierzę je zje.
Rozmarudzenie pomieszane z troską o siebie, traktowanie siebie z nową ostrożnością i powagą uznałam za pierwszy objaw starości Katarzyna Sobczuk tropi symptomy powolnej zmiany, oznaki starości, przygląda się wiekowi średniemu, a także tej dziwnej pułapce, gdy jednocześnie jest się dzieckiem starzejących się rodziców oraz coraz starszym rodzicem dziecka.
Jak wybaczyć ojcu starzenie się? A jak samemu nie wpaść w pułapkę starczych nawyków?
Nic jeszcze nie wiem o prawdziwej starości, ale mam o niej pewne wyobrażenie. Wczoraj zjadłam zupę, opłukałam talerz i położyłam na niego drugie (krokieta). Wtedy poczułam, że mogę jednak coś napisać coś już wiem.
„Mała empiria” to esej uczestniczący o wczesnej starości i zagadce rodzicielstwa. Nie ma tu jednak perspektywy psychologicznej ani naturalistycznego skupienia, to rejestr małych, codziennych epifanii.
„Miejsca odległe” – Maciej Wnuk
Wydawnictwo: Biuro Literackie
Opis: Opowieści o „tu i teraz”, ale też o świecie „za chwilę”. O ciemnych stronach technologii oraz jej coraz większym wpływie na psychikę, modelowanie ludzkich zachowań i chaos informacyjny. O językach, które wymierają, rozmywających się definicjach życia, migracji stającej się nieodłącznym elementem codzienności. Wreszcie – o bliskości i otwarciu na świat, które stają pod coraz większym znakiem zapytania.
W debiutanckim zbiorze opowiadań Macieja Wnuka poznajemy między innymi żyjącego w Norwegii mechanika, którego historia staje się viralem, gdy ten znajduje na plaży osobliwy przedmiot. Przyglądamy się, jak pracowniczka dublińskiej korporacji moderującej media społecznościowe traci kontakt z rzeczywistością. Towarzyszymy mieszkającemu w sąsiedztwie rezerwatu przyrody chłopcu, który stara się o lepszą przyszłość dla siebie. Widzimy, jak w Australii natura wystawia ludzkości rachunek i kładzie kres rozwojowi technologii cyfrowej nieśmiertelności.
Historie bohaterów Miejsc odległych uświadamiają nam ogrom problemów zglobalizowanej współczesności i zadają główne pytanie: czy jest jeszcze coś, co łączy nas w sieć bliskich sobie jednostek?
![]()



