• Seria "Oczami maluszka" - pierwsza książeczka twojego dziecka - Kot, kawa i książki
    Książki dla dzieci

    Seria „Oczami maluszka” – pierwsza książeczka twojego dziecka – recenzja

    Książki stanowią część mojego życia i towarzyszą mi na każdym kroku. Bez nich dom jest pusty, dlatego też pełno ich u nas. Nic więc dziwnego, że jak zaczęliśmy urządzać pokoik naszego najmniejszego to ważnym wystrojem w nim miały być … książki oczywiście. Zaczęłam zatem szukać książeczek, które wypełnią to bajkowe wnętrze a także sprawią, że mały choć w odrobinie polubi czytanie tak jak jego matka. Bajeczki, kołysanki to były moje główne typy podczas poszukiwań aż natrafiłam na książeczki kontrastowe z serii „Oczami maluszka”, przeznaczone dla niemowląt. Zadziałał impuls i tak trafiły do (jeszcze) małą biblioteczkę maluszka. „Oczami maluszka” wydawnictwa Sierra Madre to trzy książeczki dedykowane niemowlętom (od 0 do 6…

  • „Kołysanki przytulanki” – Anna Edyk – Psut
    Książki dla dzieci

    „Kołysanki przytulanki” – Anna Edyk – Psut – recenzja

    „Chodził księżyc wokół domu, każdego wieczora, A w łóżeczku leżą dzieci, Bo na sen już pora” Jak co wieczór, wiele rodziców zasiada przy łóżeczku swojej pociechy i próbuje znanych mu tylko chwytów aby jego maleństwo zamknęło oczka i udało się do krainy snów. Kołysanki, bajeczki, wierszyki wszystko co zachęci maluszka do snu. Gdy zasób pamięciowy się kończy a twórczość nasza idzie spać, trzeba sięgnąć po pomoc. Z pomocą przychodzi nam Anna Edyk – Psut i jej „Kołysanki Przytulanki”. Jest to zbiór czterdziestu wierszyków – kołysanek, które mają zachęcić nasze maluszki do snu. I tak poczynając od piżamki w misie, łóżeczku z granatową kołderką, gwiazdki i księżycu oddajemy się sennemu nastrojowi…

  • #jestemblogerem
    Kot i kawa

    #jestemblogerem

    Należę do tych czasów, kiedy to rzeczownik „blog” i jego czasownikowa forma „blogowanie” dopiero nieśmiało zaczynały stawiać kroki i istnieć w eterze mowy powszechnej. Za moich czasów (jak to brzmi strasznie) w modzie były podobno pamiętniki, które skrzętnie skrywały nabazgrane myśli, chowane przed światem. Niby to każdy prowadził ale, żeby pokazywać komuś? Nigdy, no dobra może najlepszej przyjaciółce. Mówiąc szczerze, nie mam w tym aż takiego doświadczenia, gdyż takich dylematów to ja nie miewałam bo wylewna w słowa to ja nie byłam, a tym bardziej jeśli o pisanie pamiętników chodziło. Ale wątpię aby ktokolwiek myślał aby owymi tajemnymi zwierzeniami dzielić się z całym światem? Zresztą bądźmy szczerzy, że do tej…