Długa lista do Nagrody Conrada 2025
Świat Literatury

11 najlepszych debiutów prozatorskich roku – poznaj długą listę Nagrody Conrada 2025

Znamy już długą listę Nagrody Conrada, najważniejszego w Polsce wyróżnienia literackiego przyznawanego za najlepszy debiut prozatorski. Konkurencja była w tym roku wyjątkowo zacięta. Spośród ponad 90 zgłoszeń, Kapituła Nagrody wyłoniła 11 tytułów, które mają szansę powalczyć o miano odkrycia literackiego roku 2024.

Lista nominowanych książek to fascynujący przegląd świeżych głosów i różnorodnych tematów, które poruszyły Kapitułę i wyznaczają nowe kierunki w polskiej prozie.

Najlepsze Debiuty Prozatorskie Roku 2024 – Długa Lista Nagrody Conrada:

Najlepsze Debiuty Prozatorskie Roku 2024 – Długa Lista Nagrody Conrada

Wyróżnienie na długiej liście to dopiero początek emocji. Przed czytelnikami i Kapitułą Nagrody jeszcze kilka tygodni oczekiwania. Finałową piątkę nominowanych poznamy już 1 października 2025 roku. O tym, kto ostatecznie zwycięży i otrzyma prestiżową Nagrodę Conrada, zdecydują wspólnie głosy Kapituły oraz szerokiego grona Czytelniczek i Czytelników. Ta formuła jest znakiem rozpoznawczym Nagrody Conrada, podkreślając wagę dialogu między krytyką literacką a odbiorem publiczności.

Tegoroczne debiuty oceniało znakomite grono ekspertów pod przewodnictwem prof. Michała Pawła Markowskiego. W skład Kapituły weszli również: Joanna Szulborska-Łukaszewicz (sekretarzyni), Katarzyna Jakubowiak, Julia Fiedorczuk, Michał Sowiński, Monika Ochędowska, Olga Stanisławska oraz Marcin Wilk.

Uroczyste wręczenie Nagrody Conrada odbędzie się 26 października 2025 roku w ramach jednego z najważniejszych wydarzeń literackich w Polsce – Festiwalu Conrada.

Organizatorem i Fundatorem Nagrody jest Miasto Kraków, natomiast partnerami są Fundacja Tygodnika Powszechnego oraz KBF (Krakowskie Biuro Festiwalowe), co potwierdza jej wysoką rangę w polskim życiu kulturalnym.

 

źródło: conradfestival.pl

 

Więcej o książkach:

 

 

„Koniec” – Marta Hermanowicz

"Koniec" - Marta Hermanowicz - okładkaWydawnictwo: ArtRage

Opis: Jeden z najbardziej wyczekiwanych debiutów roku.

Metafizyczna, bluźniercza powieść o tragedii wojny, która nie kończy się wraz z podpisaniem traktatów pokojowych, ale zostaje w jej ofiarach i przenosi się na kolejne pokolenia.

Malwina, dziewczynka obdarzona niezwykłą wrażliwością, śni sny-wspomnienia wojenne swojej babki, co sprawia, że równolegle funkcjonuje w dwóch rzeczywistościach – wojennej (przede wszystkim tej z Kresów i Syberii) i Polski lat 90. Rzeczywistości wzajemnie się przenikają, nakładają się na siebie. Malwina, łapaczka snów swojej ocalałej z wojennej zawieruchy babki, staje się swoistym dybukiem oddającym głos umarłym; dla niej wojna nadal trwa zarówno na froncie nocnym, jak i dziennym. Mocna, poruszająca, świetnie skonstruowana proza.

 

 

„Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców” – Jul Łyskawa

„Prawdziwa historia Jeffreya Watersa i jego ojców” – Jul Łyskawa - okładkaWydawnictwo: Czarne

Opis: Literacki pocisk, językowa bomba, powieść totalna.

„Welcome to Copperfield!” Wjeżdżacie do miasta wirtuozów stolarki, mistrzyń ciasta z wiśniami i zachwycających daglezji.

W pozornie sennym miasteczku stojącym hartem ducha i siłą drwalskich mięśni powstaje Jeffrey Waters. Z prowincjonalnych lasów trafia na pierwsze strony gazet i do kartotek FBI. Jego istnienie i nagła popularność budzą gorące emocje w amerykańskim społeczeństwie, a do matecznika Watersa zjeżdżają dziennikarze z całego kraju, ciekawscy fani i uduchowieni wyznawcy drzew. Szukają jego korzeni, za wszelką cenę starając się dociec, kim tak naprawdę jest on i jego stwórca oraz co to znaczy dla przyszłości świata. Ale to przecież Ameryka, sny się tu spełniają, a niewiarygodne historie stają się rzeczywistością.

Szalony i odważny debiut Jula Łyskawy jest groteskową sagą o przedziwnych mieszkańcach pewnej mieściny – rodzinach drwali i stolarzy, ukrywającym się przed światem rzeźbiarzu czy tajemniczym irlandzkim księdzu, któremu Matka Boska objawiła się pod postacią foki. To polifoniczna, pełna literackiej werwy powieść i przewrotna próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, czy świadome istnienie jest darem, czy brzemieniem?

 

 

„Oida” – Marta Michalak

"Oida" - Marta Michalak - okładkaWydawnictwo: Nisza

Opis: Narratorka tej powieści, Magda, ma trzydzieści parę lat i mieszkanie na kredyt do spłacania przez kolejnych trzydzieści. W rodzinnej miejscowości ma matkę powtarzającą, że jeśli śnią się zęby, stanie się coś złego, a co komu pisane, to musi być. Do niedawna miała też babkę, która i bez ukończonej podstawówki wiedziała, że chłop to jest zawsze chłop i trzeba umieć nim zakręcić. Co z tą odziedziczoną wiejską mądrością zrobić w stolicy?
Magda, Teresa i Jadzia gniotą kluski i rozdrapują rany, wyjawiają rodzinne sekrety i trzaskają drzwiami, ale zawsze mają sobie coś do powiedzenia – bo jest to powieść o mówieniu.
To także powieść o wstydzie, który pali, gdy w uczelnianej dyskusji wtrąci się regionalizm. O poczuciu nieprzystawalności do nowoczesnego biurowca i do widowni stołecznego teatru. O obcości w mieście, której nie da się zamaskować warszawskimi tablicami rejestracyjnymi.
To opowieść o kobietach, ale odnajdzie się w niej każdy, kto kiedyś podróżował z torbą słoików z gołąbkami.

 

 

„Zaśnięcie Anisy. Opowieść o polskich starowierach” – Katarzyna Roman-Rawska

"Zaśnięcie Anisy. Opowieść o polskich starowierach" - Katarzyna Roman-Rawska - okładkaWydawnictwo: Czarne

Opis: Historia polskich starowierów rozpoczyna się w XVII wieku, gdy zbuntowali się przeciwko reformom religijnym i opuścili Rosję. Nieśli ze sobą po kilka tobołków i nadzieję na spokój. Podzielili się na wiele drobniejszych wspólnot: zamieszkali w Chinach, Australii, Stanach Zjednoczonych. Część z nich osiadła w okolicach Suwałk, Sejn i Augustowa. Wielu z nich do dziś kultywuje swoją tradycję.

Katarzyna Roman-Rawska w 7530 roku od stworzenia świata przystąpiła do wywoływania wspomnień i zbierania opowieści. Starowierkami były jej matka Olga, babcia Anisa, prababki Agafia oraz Warwara, która sprawowała posługę szamanki, a także praprababki: Agrypina, Warwara, Fiewronia, Anna. Opowiada o dumie i wstydzie ze swojego pochodzenia, o trudnej rosyjskiej polskości, a może polskiej rosyjskości. O zakamarkach starowierskich domów, w których wciąż kryją się ikony. O radości, jaka płynie z obrządków religijnych, ale też o pozostawaniu na marginesie wielkiej historii. I o zwyczajnym życiu, które może rozczarować tych, którzy starają się na siłę egzotyzować tę społeczność.

„Zaśnięcie Anisy” to intymna, nostalgiczna opowieść o jednej z najmniejszych mniejszości religijnych w Polsce. Roman-Rawska, łącząc perspektywę badaczki i starowierki, spisuje historię swojej matczyzny i dobrowolnej przynależności do niej.

 

 

„Trochę z zimna, trochę z radości” – Kinga Sabak

"Trochę z zimna, trochę z radości" - Kinga Sabak - okładkaWydawnictwo: W.A.B

Opis: Gołębie zabite przez matkę w parniku, granie w gałę na betonie, zbieranie kurek na sprzedaż i ciągłe poczucie bycia nie u siebie.

Opowiadania Kingi Sabak łączy postać osoby bohaterskiej. Achronologicznie przedstawione etapy jej samoidentyfikacji są jak klocki. Można z nich zbudować tożsamość człowieka, który od dzieciństwa musiał zadawać sobie pytanie, kim jest i odpowiadać na nie: nie wiem, ale to „nie wiem” boli. Bo do której łazienki w szkole wejść, skoro do damskiej się nie pasuje, a do męskiej nie można? Dlaczego trzeba zakładać rajstopy, kiedy w szafie wiszą spodnie od garnituru? Te proste historie pokazują małe traumy codziennego życia i dorastania w społeczeństwie, które ma jasno określone, czarno-białe zasady.

 

 

 

 

„Hotel ZNP” – Izabela Tadra

"Hotel ZNP" - Izabela Tadra - okładkaWydawnictwo: Filtry

Opis: Hotel ZNP to prawdopodobnie najbrzydszy hotel w Warszawie. Ma jednak pewne zalety: z jego okien rozpościera się widok na Wisłę, a w szufladach nocnych stolików zamiast Biblii można znaleźć kryształowe popielniczki. Ponadto położony jest w połowie drogi między domami głównej bohaterki i mężczyzny, który ją interesuje. To dlatego para wybiera ten przybytek na miejsce schadzki. Belcia, niczym Szeherezada, za wszelką cenę chce przykuć uwagę obiektu pragnień niekończącą się opowieścią o swoim dawnym i obecnym życiu, wierząc, że póki ta będzie trwała, wciąż istnieje szansa na szczęśliwe zakończenie. Czy jednak snucie historii to właściwy oręż w walce o udane życie?
Belcia przegląda się w lustrze swoich słów i tego, jakie robią wrażenie na innych. W jej głowie roi się od wypowiedzi ważnych dla niej postaci – zwłaszcza matki, ale także męża Wilhelma i wszystkich innych mężczyzn, z którymi Belcia była związana. W kakofonii półprawd i komunałów bohaterka rozpaczliwie próbuje usłyszeć samą siebie – czasami popadając w przesadę i emfazę, czasami broniąc się ironią i brawurą.
Hotel ZNP to w gruncie rzeczy bernhardowska z ducha, bezwzględna rozprawa z mieszczańskim społeczeństwem i jego podstawową komórką: tradycyjnie pojmowaną rodziną. Świat ukazywany przez Tadrę to emocjonalna pustynia, na której nie mają prawa przetrwać żadne prawdziwe uczucia i więzi. Każde kolejne pokolenie przejmuje wybrakowanie w spadku po poprzednim i przekazuje następnemu. Powieść dowcipna, a zarazem okrutna i bolesna.

 

 

„Lunetę z rybiej głowy” – Patryk Zalaszewski

"Lunetę z rybiej głowy" - Patryk Zalaszewski - okładkaWydawnictwo: Czarne

Opis: Brzuch Bałtyku unosi się ciężko. Wdech, wydech, wdech, wydech. Na dnie żyją olbrzymy, choć tak naprawdę nikt ich nie widział. A w nadmorskiej wsi dziwy: ksiądz, który zgubił czarnowłose dzieci, Basia, która stała się polną myszą, Gienio, który chciał wypłynąć za horyzont, pies, nad którym było tylko niebo. Narrator i bohater w jednej osobie prowadzi nas przez kolejne opowieści niczym kronikarz spisując prowincjonalne losy. Miraże, senne mary, wytwory wyobraźni, a może po prostu codzienność, która kryje w sobie więcej tajemnic, niż może się wydawać.

Debiut Patryka Zalaszewskiego to czarujące i pełne melancholii literackie zaproszenie do nadbałtyckiej wioski. Nad tymi pulsującymi niepokojem historiami nieustająco unosi się pytanie o istotę życia: i to już wszystko?

 

 

„Niedopolska. Nowe spojrzenie na Ziemie Odzyskane” –  Sławomir Sochaj

„Niedopolska. Nowe spojrzenie na Ziemie Odzyskane” -  Sławomir Sochaj - okładkaWydawnictwo: Filtry

Opis: Od zakończenia II wojny światowej wkrótce minie osiemdziesiąt lat. A jednak przesunięcie granic państwa polskiego na zachód, skutkujące jedną z największych migracji w dziejach Europy, ciągle kładzie się cieniem na kontynent. Przede wszystkim, co zrozumiałe, na Polskę. Integracja nowych ziem ze starymi, teoretycznie dawno już zakończona, stale napotyka u nas przeszkody. W popkulturze Ziemie Odzyskane do dziś bywają egzotyczne albo anonimowe. W kulturze oficjalnej – przemilczane albo traktowane z góry. Psychospołeczny profil ich mieszkańców jak ulał pasuje do postkolonialnych diagnoz.

Sławomir Sochaj, potomek przesiedleńców, tropi różnice pomiędzy Polską poniemiecką a popolską. Podróżuje, wczytuje się w mapy i statystyki, ogląda filmy. Śledzi losy dzieł sztuki wywiezionych po wojnie z „odzyskanych” kościołów. Rozmawia z Joanną Kuciel-Frydryszak, Piotrem Siemionem i innymi ludźmi kultury, których los związał z „Niedopolską”.

Wpisując historię Ziem Odzyskanych w globalne procesy, autor zastanawia się także, w jakim stopniu ten wielki eksperyment, którym było powołanie ich do życia w 1945 roku, może stanowić dziś lekcję dla Europy stojącej w obliczu nowych masowych migracji.

Fascynujące połączenie eseju, reportażu i prozy wspomnieniowej. Książka wnikliwa, empatyczna i napisana z troską o przyszłość Polski oraz kontynentu.

 

 

 

„Obiturianci” – Weronika Stencel

„Obiturianci” - Weronika Stencel  - okładkaWydawnictwo: Nisza

Opis: „Obiturianci” to historia pełna psychologicznych wątków o zmaganiach bohaterów z lękami i samokrytyką, pełna klaunów, błaznów i surrealistycznych obrazów. Inspiracją do stworzenia Bebonów były m.in postacie Din Dona, Grimaldiego, szwajcarskiego Grocka czy tancerze z baletu triadycznego Oscara Schlemmera. W książce znajdują się także ilustracje Weroniki Stencel – poznajemy ministra Prztuśnego, Jarmarcznego Boksera, Damę Pieskową, Bebona Gruchatego i wielu innych. Portrety są utrzymane w stylu humorystyczno-surrealistycznym.

Opowieść o istotach, które żyją „pomiędzy” życiem a śmiercią, chroniąc ludzi przed niespodziewanym losem. Przypadek sprawia, że brzuchomówca Ripert połyka ich i więzi wewnątrz siebie, zderzając ich obecność z własnym wstydem. Na drugim biegunie są wyobrażeni przez niego Bebonowie – groteskowe postaci, które lękają się śmierci i organizują festyn dla głupców w Kiszonym Miasteczku.

 

 

„Wielka radość w polskich domach” – Krzysztof Sztafa

„Wielka radość w polskich domach” - Krzysztof Sztafa - okładkaWydawnictwo: Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu

Opis: Kamil sprowadza się po studiach do Warszawy. Trochę za dziewczyną, trochę za pracą i chęcią awansu do klasy średniej, ale głównie po to, by coś przeżyć. Na początek znajduje mieszkanie z kolegą, rozpoczyna pracę w korporacji, a dla dziewczyny dosłownie traci głowę. Do wielkiej radości jednak ciągle daleko.
W swojej gęstej i błyskotliwie prowadzonej, debiutanckiej powieści Krzysztof Sztafa kreśli obraz kondycji warstwy inteligencji pokolenia dwudziesto- i trzydziestolatków rozrywanego przez sprzeczności kultury schyłkowego kapitalizmu w wersji nadwiślańskiej. Humorowi i ironii, od których wręcz kipi narracja, towarzyszy nabożna powaga wobec miłości. Tak, to książka głównie o niej.

 

 

 

 

„Plemię” – Michał Trusewicz

„Plemię” - Michał Trusewicz - okładkaWydawnictwo: ArtRage

Opis: Debiut powieściowy zanurzony w tradycji Pankowskiego, Pilota i Gombrowicza.

Mieszkają pod spodem świata. Żyją na przekór porządkom. Podwajają się, a najczęściej mnożą. To plemię-rój. Wystawiają dziadowski i babski język, śmierć w pole wyprowadzają. Znienawidzeni, bo zabierają niepamięci to, co ich. Główny bohater – bezimienny chłopak – prowadzi archiwum plemienia. Jego mowa jest nawiedzana przez duchy przybłęd i gamoni. Wierzy, że tylko pamiętając, można odnaleźć to, co wspólne. Odnaleźć siebie i odważyć się na bunt. Przeciwko tym, którzy mieszkają na spodzie świata. I organizują porządek.

 

 

 

 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *