
„Zemsta Karalucha” – Justyna Bednarek i Bartek Brosz – recenzja
Wyobraźcie sobie rodzinę, w której mama jest genialną wynalazczynią, dzieciaki to chodzące encyklopedie, a zwierzęta domowe wykazują nieprzeciętne talenty. A teraz dodajcie do tego tatę, entomologa z zamiłowania, który ma niepokojącą tendencję do pakowania się w najbardziej absurdalne tarapaty. Brzmi jak przepis na doskonałą, rodzinną przygodę? Absolutnie! Justyna Bednarek i Bartek Brosz w „Zemście karalucha”, otwierającej serię „Tata w tarapatach”, zabierają nas w podróż, która zaczyna się w niezwykłym, autobusie, a kończy w… no właśnie, w epicentrum karaluszej intrygi. To przezabawna, inteligentna i pełna fantazji opowieść, która udowadnia, że nawet najmniejsze stworzenia mogą mieć największe plany, zwłaszcza gdy chodzi o zadośćuczynienie. Zapnijcie pasy, a przedtem upewnijcie się, że w waszym pojeździe nie czai się żaden mściwy, sześcionożny geniusz.

Poznajcie rodzinę Wieczorków. Matka Eugenia to błyskotliwa wynalazczyni, dzieci – Mirosław, Bogumiła, Marcelina oraz niemowlak Dydyś – to mali geniusze, a nawet zwierzęta, takie jak pies As, kotka Aspiryna, chomik Alfred i świerszcz Anastazja, posiadają wyjątkowe zdolności. Wszyscy podróżują niezwykłym autobusem, co już samo w sobie świadczy o tym, że ich życie dalekie jest od szarej prozy. Postacią, która wpada w tarapaty, jest ojciec Gerard Filip – z zamiłowania entomolog, czyli specjalista od owadów. I to właśnie jego pasja stanie się źródłem niespodziewanych problemów, które dadzą początek całej serii.

„Zemsta karalucha” koncentruje się na szokującym wydarzeniu: Gerard Filip zostaje porwany. Ale nie przez byle kogo, a przez żądną zemsty bandę mściwych… no właśnie, tutaj tkwi główna niespodzianka i sedno humoru tej opowieści. Jak się okazuje, Gerard Filip, jako entomolog, być może nie zawsze traktował świat owadów z należytym szacunkiem, a teraz przyszedł czas zapłaty. W tle tej niesamowitej intrygi kryje się karaluch Alfons, który, wraz ze swoimi towarzyszami, ma bardzo osobiste porachunki z ludzkim światem. Los entomologa Gerarda Filipa jest teraz w rękach jego nietuzinkowej rodziny, która musi wykorzystać wszystkie swoje talenty, by go odnaleźć i uratować z karaluszych opresji. To klasyczna opowieść o porwaniu, ale przedstawiona z zupełnie nowej, mikroskopijnej perspektywy, co czyni ją absolutnie unikalną.

Justyna Bednarek posługuje się językiem barwnym, plastycznym i przystępnym dla młodego czytelnika, jednocześnie zachowując finezję, która bawi także dorosłych. Jej styl jest dynamiczny, pełen niespodziewanych zwrotów akcji i inteligentnych kalamburów. Bartek Brosz z kolei swoimi ilustracjami doskonale uzupełnia tekst, nadając postaciom niezapomniane oblicza, a sceneriom niesamowitą atmosferę. Jego rysunki nie tylko bawią, ale także pomagają wyobrazić sobie ten niezwykły mikrokosmos i „ludzkie” emocje w karaluszych oczach. Współpraca tych dwojga twórców to gwarancja, że będziemy śmiać w głos i z ciekawością przewracać kolejne strony. Książka jest pełna absurdalnych sytuacji, zabawnych dialogów i błyskotliwych spostrzeżeń. Humor wynika zarówno z kontrastu między ludzkim światem a zorganizowanym, choć mikroskopijnym, światem owadów, jak i z ekscentrycznych charakterów rodziny Wieczorków.

„Zemsta karalucha” to otwarcie serii „Tata w tarapatach” i książka, która z pewnością podbije serca zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Justyna Bednarek i Bartek Brosz stworzyli opowieść, która jest połączeniem absurdalnego humoru, inteligentnej satyry i porywającej przygody. To książka, która bawi do łez, ale też skłania do refleksji nad naszym miejscem w świecie i tym, jak traktujemy najmniejszych jego mieszkańców. Doskonałe tempo, żywy język i niezapomniani bohaterowie sprawiają, że „Zemsta karalucha” to pozycja obowiązkowa dla każdej rodziny, która ceni sobie dobrą literaturę z przymrużeniem oka. Przygotujcie się na to, że po tej lekturze już nigdy nie spojrzycie na karalucha w ten sam sposób – a jednocześnie z niecierpliwością będziecie wyczekiwać kolejnych tarapatów, w jakie wpadnie nieszczęsny Gerard Filip i jak sprytnie wyratuje go jego niezwykła rodzina. To prawdziwa gratka dla miłośników mądrych, zabawnych i oryginalnych historii.

O książce:
Tytuł: Zemsta karalucha
Autor: Justyna Bednarek, Bartek Brosz
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data premiery: 2025-05-08
Liczba stron: 304
Gatunek: Literatura dziecięca
Cykl: Tata w tarapatach (tom 1)
Wiek: 6 – 9 lat
Oficjalna recenzja portalu:
Sprawdź, gdzie kupić:

Ocena:
- Książeczka zainteresowała nas:
- Ilustracje zaciekawiły nas:
- Wydanie urzekło nas:
- Treść uwiodła nas:
Podsumowanie:
„Zemsta karalucha” to otwarcie serii „Tata w tarapatach” i książka, która z pewnością podbije serca zarówno młodszych, jak i starszych czytelników. Justyna Bednarek i Bartek Brosz stworzyli opowieść, która jest połączeniem absurdalnego humoru, inteligentnej satyry i porywającej przygody. To książka, która bawi do łez, ale też skłania do refleksji nad naszym miejscem w świecie i tym, jak traktujemy najmniejszych jego mieszkańców. Doskonałe tempo, żywy język i niezapomniani bohaterowie sprawiają, że „Zemsta karalucha” to pozycja obowiązkowa dla każdej rodziny, która ceni sobie dobrą literaturę z przymrużeniem oka. Przygotujcie się na to, że po tej lekturze już nigdy nie spojrzycie na karalucha w ten sam sposób – a jednocześnie z niecierpliwością będziecie wyczekiwać kolejnych tarapatów, w jakie wpadnie nieszczęsny Gerard Filip i jak sprytnie wyratuje go jego niezwykła rodzina. To prawdziwa gratka dla miłośników mądrych, zabawnych i oryginalnych historii.




