Pociąg do samej siebie – recenzja kisążki „Właściwa stacja” Joanny Tekieli
Czy można zacząć życie od nowa, gdy większość rozdziałów wydaje się już dawno napisana, a tusz w piórze przeznaczenia zdaje się wysychać? Joanna Tekieli w swojej powieści „Właściwa stacja” udowadnia z niezwykłą mocą, że ludzki los nie ma daty ważności, a najciekawsze podróże zaczynają się właśnie wtedy, gdy dotychczasowy kompas odmawia posłuszeństwa i przestaje wskazywać bezpieczne, znane nam kierunki. To nie jest tylko kolejna, lekka historia o dojrzałej kobiecie, to literacka manifestacja odwagi, która nie krzyczy na nas z okładek poradników, ale cierpliwie i z godnością buduje fundamenty pod zupełnie nowe „jutro”. Autorka z ogromną czułością przygląda się momentowi, w którym kończy się narzucona przez społeczeństwo rola „żony przy mężu”…
Witajcie w piekle na Helu – recenzja książki „Markiz” Przemysława Piotrowskiego
Wyobraź sobie miejsce, które kojarzy się z wakacyjną beztroską, szumem fal i krzykiem mew. Półwysep Helski – wąski skrawek lądu, zewsząd otoczony wodą, w sezonie tętniący życiem, a poza nim – opustoszały, surowy i niemal klaustrofobiczny. To właśnie tutaj Przemysław Piotrowski postanowił osadzić akcję swojej kolejnej powieści z cyklu o komisarzu Igorze Brudnym. Jednak w świecie Piotrowskiego piasek nie jest złocisty, lecz nasiąknięty krwią, a morska bryza niesie ze sobą odór rozkładu i strachu. „Markiz” to nie tylko kolejny tom serii, to zaproszenie do makabrycznego tańca, w którym partnerem jest potwór ukryty za maską wyrafinowania. Jeśli myśleliście, że o złu powiedziano już wszystko, ta lektura szybko wyprowadzi Was z błędu.…
Oswoić potwora z szafy czyli jak Feluś i Gucio uczą nas odwagi – recenzja książki „Feluś i Gucio oswajają strachy” Katarzyny Kozłowskiej
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się co tak naprawdę dzieje się w dziecięcej wyobraźni, gdy w pokoju gasną światła, a znajome kształty mebli przeobrażają się w groźne sylwetki nieznanych stworzeń? Strach jest emocją pierwotną, nieuniknioną i – paradoksalnie – niezwykle potrzebną, choć dla małego człowieka bywa obezwładniający. W świecie zdominowanym przez dorosły racjonalizm często bagatelizujemy lęki najmłodszych, kwitując je pobłażliwym uśmiechem lub zapewnieniem, że przecież nic tam nie ma. Tymczasem Katarzyna Kozłowska w swojej kolejnej odsłonie przygód ulubionego przedszkolaka milionów dzieci udowadnia, że kluczem do spokoju nie jest zaprzeczanie lękowi, lecz jego cierpliwe oswojenie. Książka pod tytułem „Feluś i Gucio oswajają strachy” to nie tylko kolejna pozycja na półce z literaturą dziecięcą,…
Tam, gdzie kończy się człowieczeństwo – recenzja książki „Bestialska historia świata” Michał Waleszczyński-Lis
Prawdziwe zło nie potrzebuje nadprzyrodzonej oprawy, demonicznych masek ani hollywoodzkich efektów specjalnych, by sparaliżować zmysły. Najgłębszy mrok rodzi się w ciszy zwyczajnych domów, w sterylnej bieli laboratoriów i w umysłach ludzi, którzy na pierwszy rzut oka nie różnią się od nas niczym. Michał Waleszczyński-Lis w swojej książce „Bestialska historia świata” udowadnia, że rzeczywistość bywa znacznie bardziej wynaturzona niż najbardziej krwawe scenariusze filmowe. Autor, znany z precyzyjnego operowania makabrą w swoich podcastach, tym razem przelewa na papier esencję ludzkiego zwyrodnienia, tworząc literacki pomnik cierpienia i okrucieństwa, obok którego nie da się przejść obojętnie. To nie jest pozycja, którą czyta się dla relaksu, to bolesna wiwisekcja natury gatunku ludzkiego, prowadzona z chłodnym,…
Kiedy ciekawość spotyka rzetelność – recenzja książki „Czy zwierzęta dłubią w nosie? Księga (niegłupich) pytań” Mike Rampton, Guilherme Karsten
Żyjemy w świecie, w którym kliknięcie myszką dostarcza odpowiedzi na najbardziej skomplikowane i palące pytania, od teorii względności po przepis na idealny chleb. A jednak, w samym sercu naszej codziennej egzystencji, pozostaje cały zbiór pytań, które z różnych powodów – czy to z wstydu, czy z poczucia ich „głupoty” – rzadko zadajemy na głos. Czy dinozaury kichały? Jak astronauci załatwiają się w kosmosie? Dlaczego żuki gnojowe tak bardzo lubią kupę? I to, które daje tytuł tej książce: Czy zwierzęta dłubią w nosie? Te z pozoru banalne, a w istocie często bardzo dociekliwe i fundamentalne pytania, stanowią o sile i uroku publikacji „Czy zwierzęta dłubią w nosie? Księga (niegłupich) pytań” autorstwa…
Koty, teściowe i świąteczny cud – recenzja książki „Cud magicznej nocy” Krystyna Mirek
Wyobraź sobie mroźny, grudniowy wieczór, w którym zapach cynamonu miesza się z aromatem świeżo parzonej kawy, a za oknem wirują płatki śniegu, tworząc scenerię niemal nierealną. Właśnie w taki klimat, nasycony oczekiwaniem na coś niezwykłego, wprowadza nas Krystyna Mirek w swojej powieści „Cud magicznej nocy”. To nie jest jednak kolejna lukrowana opowieść, którą zapomina się wraz z ostatnim kęsem wigilijnego karpia. Autorka z wprawą chirurga ludzkich emocji i lekkością gawędziarza kreśli historię, która uderza w najczulsze struny naszej duszy, przypominając, że magia nie dzieje się sama z siebie – to my, swoimi decyzjami i odwagą, by wyjść poza schemat, stajemy się jej architektami. Główna bohaterka, Sara, to postać, którą pokocha…
Mapa miłości zapisana w zmarszczkach – recenzja książki „Babcia i dziadek” Quentin Gréban, Hélene Delforge
Czy zastanawialiście się kiedyś, jaki zapach ma czas, który zwalnia swój bieg tylko po to, by pozwolić nam zaczerpnąć tchu? Być może pachnie on starą szafą pełną flanelowych koszul, świeżo parzoną kawą zbożową, wyschniętą ziemią w ogrodzie lub kurzem osiadłym na grzbietach książek, których nikt nie otwierał od dekad. Relacja z dziadkami to w życiu większości z nas pierwszy kontakt z wiecznością i przemijaniem jednocześnie, to pomost rzucony nad przepaścią pokoleń, po którym stąpamy boso, czując pod stopami ciepło i bezpieczeństwo. Właśnie w tę niezwykłą międzypokoleniową przestrzeń zabiera nas duet Hélène Delforge i Quentin Gréban w książce „Babcia i dziadek”. To nie jest zwykła lektura, którą po prostu czyta się…
Purpura na jedwabiach, czyli o ludziach, którzy zbudowali sobie raj na ziemi – recenzja książki “Kuria” Artura Nowaka
Książka Artura Nowaka pod tytułem „Kuria” to pozycja, która wdziera się do świadomości czytelnika z siłą taranu, rozbijając misternie budowany przez dekady obraz polskiego Kościoła jako wspólnoty opartej na skromności i służbie. Wstęp do tej opowieści przypomina wejście do innego wymiaru, w którym czas płynie inaczej, a priorytety są odwrócone o sto osiemdziesiąt stopni w stosunku do ewangelicznych pouczeń. Autor, znany z bezkompromisowego podejścia do patologii wewnątrz instytucji, tym razem kieruje swój wzrok ku samym fundamentom władzy – ku mitycznym i niedostępnym kurialnym korytarzom. Artur Nowak kreśli obraz świata ukrytego za wysokimi murami i ciężkimi, dębowymi drzwiami, gdzie zapach kadzidła miesza się z wonią drogich perfum, a zamiast sandałów rybaka…
Gdy futro, pióra i łapy ratują świat – recenzja książki „Superbohaterowie wśród zwierząt. Prawdziwe opowieści i fascynujące fakty” Camilla de la Bedoyere, David Dean
W popkulturze superbohater to zazwyczaj postać w lśniącej pelerynie, wyposażona w technologie przyszłości lub nadprzyrodzone moce. Tymczasem tuż obok nas, w lasach, oceanach i naszych własnych domach, żyją prawdziwi herosi, których niezwykłe umiejętności i akty odwagi zasługują na największe komiksowe tytuły. Mowa o zwierzętach – istotach, które potrafią malować obrazy, opanować ludzki język migowy, a nawet z narażeniem własnego życia ratować swoich przyjaciół z opresji. Książka „Superbohaterowie wśród zwierząt. Prawdziwe opowieści i fascynujące fakty” autorstwa Camilli de la Bedoyere z ilustracjami Davida Deana jest właśnie taką galerią niezwykłości – hołdem złożonym inteligencji, lojalności i niebywałym talentom świata fauny, który często traktujemy z lekceważącą wyższością. Lektura skierowana jest do młodych czytelników,…
„Szkoła i ja. Uczymy się wszystkimi zmysłami” – Agnieszka Łubkowska – recenzja
Co tak naprawdę dzieje się w głowie dziecka, kiedy dzwoni dzwonek na lekcję? Czy to tylko kolejna godzina wkuwania suchych faktów, czy może fascynująca podróż, w której mózg działa jak superkomputer? Agnieszka Łubkowska w swojej książce „Uczymy się wszystkimi zmysłami” sugeruje, że edukacja może być tą drugą opcją. Ta pozycja to nie jest kolejna, nudna książeczka dla dzieci, ale przewodnik po sensorycznej rewolucji w nauce. To zaproszenie do świata, w którym proces przyswajania wiedzy angażuje nie tylko wzrok i słuch, ale każdy zmysł, sprawiając, że nauka staje się przygodą, a nie obowiązkiem. Agnieszka Łubkowska w swojej książce udowadnia, że nauka nie musi ograniczać się do wkuwania na pamięć. Jest to…
„321 niesamowitych faktów przyrodniczych” – Mathilda Masters, Louize Perdieus – recenzja
Gdyby świat przyrody był gigantyczną, doskonale strzeżoną skrzynią skarbów, wypełnioną sekretami, które wymykają się naszej codziennej uwadze, to książka „321 niesamowitych faktów przyrodniczych” byłaby tym wyjątkowym kluczem, który pasuje do każdej kłódki. Żyjemy w czasach, kiedy dostęp do wiedzy jest nieograniczony, a jednak często umykają nam najbardziej zaskakujące i intrygujące szczegóły dotyczące życia na naszej planecie. To właśnie w tych drobnych, często absurdalnych, ale zawsze fascynujących informacjach tkwi prawdziwa magia. Mathilda Masters, podróżniczka i odkrywczyni, która – jak sama sugeruje – wie prawie wszystko na każdy temat, oraz Louize Perdieus, graficzka z poczuciem humoru, stworzyły publikację, która udowadnia, że rzeczywistość jest często bardziej niezwykła niż fikcja, a nauka może być…
„Wybuchowa historia wulkanów” – Clive Gifford, Andressa Meissner – recenzja
Istnieją na naszej planecie zjawiska tak potężne i tak fundamentalnie pierwotne, że za każdym razem, gdy o nich myślimy, czujemy mieszankę paraliżującego strachu i nieodpartej fascynacji. Wulkany to bez wątpienia jedne z nich. Te geologiczne potwory, zdolne do wypluwania rozpalonej do czerwoności lawy, trującego dymu i popiołu, stanowią najbardziej widowiskowe świadectwo niestrudzonej pracy sił drzemiących pod powierzchnią Ziemi. Jak to się dzieje, że mimo śmiertelnego zagrożenia, jakie niosą, ludzie wciąż osiedlają się w ich pobliżu, czerpiąc z ich żyznych gleb i gorąca? To pytanie, będące esencją ludzkiej odwagi, ciekawości i potrzeby zrozumienia natury, stanowi doskonały punkt wyjścia do lektury książki „Wybuchowa historia wulkanów” autorstwa Clive’a Clifforda i Andressy Meissner. Ta…
„Kociaki łobuziaki i rwetes ze swetrem” – Maciej Szymanowicz – recenzja
Są twórcy, których nazwisko na okładce działa na czytelnika jak najcieplejszy kocyk i obietnica czystej, nieskrępowanej radości. Dla mnie Maciej Szymanowicz jest właśnie takim artystą – mistrzem ilustracji, który potrafi uchwycić dziecięcą duszę w jednym kolorowym kadrze, a jego dowcipne i pełne ciepła teksty zawsze trafiają w sedno małych, codziennych dylematów. Dlatego z ogromną radością i zaufaniem sięgnęłam po drugą już część przygód rozbrajających „Kociaków Łobuziaków”, tym razem zatytułowaną „Kociaki Łobuziaki i rwetes ze swetrem”. Po przezabawnej, pierwszej odsłonie, w której Bazyl – wiecznie umorusany koci kocmołuch – toczył nierówną walkę z mydłem brudzidłem, tym razem czeka nas równie szalona, ale i niezwykle wzruszająca opowieść o marzeniach, dorastaniu i… absolutnie…
„Fakty i plotki o wróżkach” – Katarzyna Bajerowicz – recenzja
Czy wierzycie, że świat, który nas otacza, nie jest tylko zbiorem naukowo udowodnionych faktów, ale kryje w sobie całe mnóstwo sekretów, delikatnych niczym skrzydła motyla i wesołych jak śmiech dzwoneczków? Czy zdarzyło Wam się pomyśleć, że ten kurz na półce to wcale nie kurz, a może ślady po tańcu roztargnionej Leśnej Wróżki, która właśnie podkradała okruszek ciastka? „Fakty i plotki o wróżkach” Katarzyny Bajerowicz, w której autorka odpowiada zarówno za tekst, jak i za ilustracje, to książka, która z czułością i urokiem otwiera drzwi do tego ukrytego, magicznego świata, zamieniając poważną wiedzę encyklopedyczną w ciepłą i wciągającą przygodę dla najmłodszych. Autorka zachęca do głębszego poznania i polubienia tych skrzydlatych istot,…
„Jaja nie z tej ziemi” – Justyna Bednarek, Bartek Brosz – recenzja
Trzymajcie się foteli, bo właśnie wkraczamy w literacki wir, gdzie prawa fizyki są sugestią, a logikę porwano w butelce. Oto „Jaja nie z tej ziemi” Justyny Bednarek, książka, która jest tak szalona, że ma w tytule… no, właśnie. Przygotujcie się na to, że Wasze poczucie rzeczywistości zostanie poturbowane niczym Gerard Filip Wieczorek – główny poszkodowany w tej kosmicznej farsie – po przymusowym locie w kosmos. Gdyby istniało stowarzyszenie obrońców logiki, natychmiast uznałoby tę książkę za wysoce nielogiczną, ale na szczęście, a może i nieszczęście (zależy od stopnia waszego przywiązania do zdrowego rozsądku), Justyna Bednarek na takie stowarzyszenia ma wysoce abstrakcyjny, by nie rzec kosmiczny, pogląd. Przygotujcie się na to, że…















