“Dziwne obrazki” - Uketsu - Kot, kawa i książki
Kryminał, sensacja, thriller,  Książki

“Dziwne obrazki” – Uketsu – recenzja

Wyobraź sobie, że przeglądasz internet w poszukiwaniu czegoś, co wyrwie Cię z codziennej rutyny, aż nagle trafiasz na bloga wypełnionego amatorskimi, niemal dziecięcymi rysunkami. Na pierwszy rzut oka wydają się one nieporadne, może odrobinę niepokojące, ale w gruncie rzeczy błahe. Jednak im dłużej na nie patrzysz, tym wyraźniej czujesz, że pod warstwą zwyczajności kryje się coś potwornego, jakaś drobna anomalia, która sprawia, że krew w żyłach zaczyna płynąć wolniej. To właśnie w ten specyficzny stan dyskomfortu wprowadza nas Uketsu, tajemniczy japoński autor ukrywający się za maską i białym kostiumem, którego tożsamość pozostaje zagadką, a twórczość stała się fenomenem wykraczającym poza granice Azji. Jego książka „Dziwne obrazki” to nie jest zwykły kryminał, lecz precyzyjnie skonstruowana pułapka na czytelnika, w której tradycyjne śledztwo ustępuje miejsca mrożącej krew w żyłach analizie wizualnej.

Konstrukcja powieści opiera się na dziewięciu grafikach, które stanowią swoisty fundament dla przedstawionych historii. Każdy z tych obrazków niesie ze sobą ładunek emocjonalny i zagadkę, która na początku wydaje się niemożliwa do rozwikłania. Mamy tu do czynienia z rysunkiem ciężarnej kobiety, szkicem górskiego zbocza, czy dziewczynki i drzewa a każdy z tych elementów pełni funkcję okna do świata zaburzonych osobowości i mrocznych sekretów. Uketsu mistrzowsko operuje suspensem, nie potrzebując do tego hektolitrów krwi ani widowiskowych pościgów. Prawdziwy horror w jego wydaniu to cichy, narastający szum w głowie, który pojawia się w momencie, gdy zdamy sobie sprawę, że jeden drobny szczegół na papierze całkowicie zmienia interpretację rzeczywistości.

„Mówi się, że obrazek to zwierciadło duszy, i faktycznie w rysunkach zawsze w jakiś sposób objawia się wnętrze ich twórcy.”

Stylistyka „Dziwnych obrazków” jest surowa i oszczędna, co paradoksalnie potęguje siłę oddziaływania treści. Autor nie bawi się w kwieciste opisy czy zbędne metafory, skupiając się na faktach, dialogach i dedukcji. Przypomina to niemalże czytanie akt sprawy lub oglądanie paradokumentu, co nadaje całości niezwykłego realizmu. Czytelnik staje się partnerem w śledztwie, próbując wraz z bohaterami dostrzec to, co niewidoczne gołym okiem. Uketsu gra z nami w grę, w której stawką jest zrozumienie ludzkiej psychiki w jej najbardziej mrocznych zakamarkach. To podejście sprawia, że książka jest niezwykle interaktywna, zmuszając nas do ciągłego powracania do zamieszczonych w tekście ilustracji i sprawdzania, czy aby na pewno niczego nie przeoczyliśmy. Ta „zabawa w detektywa” jest jednak podszyta głębokim smutkiem i niepokojem, ponieważ każda rozwiązana zagadka odsłania kolejną warstwę ludzkiej tragedii.

„Trudno po prostu powiedzieć „nie” komuś, komu tak wiele się zawdzięcza.”

Największą siłą tej powieści jest sposób, w jaki pozornie niepowiązane ze sobą wątki zaczynają się zazębiać. Początkowo mamy wrażenie, że czytamy zbiór niezależnych opowiadań, z których każde eksploatuje inny rodzaj lęku. Jednak z każdą kolejną stroną węzeł zaciska się coraz mocniej, a Uketsu z chirurgiczną precyzją łączy nitki tej skomplikowanej sieci. To właśnie ta struktura, określana przez wielu jako innowacyjna, sprawia, że „Dziwne obrazki” są tak wciągające. Autor nie tylko redefiniuje gatunek kryminału, ale też wprowadza do niego elementy japońskiego „quiet horroru”, gdzie groza nie wynika z nagłego ataku potwora, lecz z powolnego uświadamiania sobie, że zło od dawna jest obok nas, ukryte w prozaicznych przedmiotach czy niewinnych szkicach. Przesłanie książki uderza w nas z podwójną siłą w samym finale, który jest równie satysfakcjonujący, co przerażający w swojej logice.

„My, dorośli, przedstawiamy na rysunkach widziany przez nas obiekt. Ale dzieci rysują ich wyobrażone 'wrażenie’. Zupełnie jak artyści. Czasem mówi się, że wszystkie dzieci to artyści, i jest w tym twierdzeniu trochę prawdy.”

„Dziwne obrazki” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto szuka w literaturze czegoś świeżego i wychodzącego poza schematy klasycznego thrillera. Uketsu udowadnia, że najpotężniejszym narzędziem strachu jest ludzka wyobraźnia pobudzona przez niedopowiedzenie i dwuznaczność. Książka ta nie tylko dostarcza rozrywki na najwyższym poziomie, ale też pozostawia w nas trwały ślad, sprawiając, że po jej odłożeniu jeszcze długo będziemy z niepokojem przyglądać się każdemu napotkanemu rysunkowi. To fascynująca podróż do serca ciemności, która pokazuje, że czasem to, co narysowane ręką dziecka lub ofiary, mówi o świecie znacznie więcej niż tysiące słów. Podsumowując, dzieło Uketsu to błyskotliwa w swej prostocie i przerażająca w swej wymowie mozaika ludzkich lęków, która udowadnia, że prawdziwy geniusz zbrodni kryje się w detalach, na które zazwyczaj nie zwracamy uwagi, a które połączone w całość tworzą obraz absolutnie dewastujący spokój ducha.

“Dziwne obrazki” - Uketsu - okładka

O książce:
Tytuł: Dziwne obrazki
Tytuł oryginału: Strange Pictures
Autor: Uketsu
Tłumaczenie: Sara Manasterska
Wydawnictwo: Czarna Owca

Data wydania: 2025-07-02
Liczba stron: 272
Gatunek: Kryminał, sensacja, thriller

 

Sprawdź, gdzie kupić:

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
5

Podsumowanie:

„Dziwne obrazki” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto szuka w literaturze czegoś świeżego i wychodzącego poza schematy klasycznego thrillera. Uketsu udowadnia, że najpotężniejszym narzędziem strachu jest ludzka wyobraźnia pobudzona przez niedopowiedzenie i dwuznaczność. Książka ta nie tylko dostarcza rozrywki na najwyższym poziomie, ale też pozostawia w nas trwały ślad, sprawiając, że po jej odłożeniu jeszcze długo będziemy z niepokojem przyglądać się każdemu napotkanemu rysunkowi. To fascynująca podróż do serca ciemności, która pokazuje, że czasem to, co narysowane ręką dziecka lub ofiary, mówi o świecie znacznie więcej niż tysiące słów. Lektura ta to błyskotliwa w swej prostocie i przerażająca w swej wymowie mozaika ludzkich lęków, która udowadnia, że prawdziwy geniusz zbrodni kryje się w detalach, na które zazwyczaj nie zwracamy uwagi, a które połączone w całość tworzą obraz absolutnie dewastujący spokój ducha.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *