“Nic do stracenia” - Przemysław Piotrowski - Kot, kawa i książki
Kryminał, sensacja, thriller,  Książki

“Nic do stracenia” – Przemysław Piotrowski – recenzja

Czy pragniecie ponownie zanurzyć się w ten gęsty od mroku świat, gdzie sprawiedliwość zbyt często wymierzana jest poza utartymi ścieżkami prawa, a cienka niczym brzytwa granica między ofiarą a oprawcą niepokojąco się zaciera? A może ciekawość pcha Was ku kolejnym losom Luty Karabiny – matki, której przyszło zmierzyć się z najokrutniejszymi wyzwaniami? Jeśli tak, to powinniście sięgnąć po powieść „Nic do stracenia”, stanowiącą bezpośrednią kontynuację „Prawa matki”. Czy jesteście gotowi przekonać się, czy Przemysław Piotrowski po raz kolejny zdołał tchnąć życie w historię pulsującą dynamiczną akcją i przepełnioną intensywnymi emocjami, które nie pozwolą Wam oderwać się od lektury?

Luta Karabina, główna bohaterka tej opowieści, to postać, która już zdążyła wryć się w pamięć czytelników. Była komandoska sił specjalnych, doświadczona przez los i naznaczona traumami, po dramatycznych wydarzeniach z pierwszego tomu usiłuje mozolnie poskładać fragmenty swojego rozbitego życia. Pracuje jako instruktorka w Wojsku Polskim, odnajdując pozorną oazę spokoju po heroicznej walce o odzyskanie ukochanej córki. Jednakże mroczna przeszłość nie zamierza dać o sobie zapomnieć, a zło, choć na chwilę uśpione, czai się tuż za rogiem, wyczekując dogodnego momentu, by zadać kolejny, tym razem jeszcze bardziej bolesny cios. I uderza z bezlitosną siłą, wciągając Lutę w samo epicentrum piekła, którego żar tym razem dotknie nie tylko ją, ale także jej najbliższych. Tragiczna śmierć ukochanego dziadka i nagła, wymuszona okolicznościami podróż do odległej Turcji stają się ponurym preludium do lawiny dramatycznych zdarzeń, która bezlitośnie porywa Lutę w wir bezwzględnej walki o przetrwanie i, co najważniejsze, o krwawą zemstę.

Przemysław Piotrowski mistrzowsko operuje napięciem, serwując nam sceny przepełnione brutalnością i przemocą, które, choć drastyczne w swej wymowie, zdają się być integralną częścią ponurej i bezlitosnej rzeczywistości przedstawionego świata przestępczego. Autor nie cofa się przed dosadnymi opisami, zręcznie budując duszną atmosferę nieustającego zagrożenia i nieuchronności nadciągającej tragedii. Niemal fizycznie odczuwamy determinację Luty, jej kipiącą wściekłość i przeszywający ból, które niczym paliwo napędzają jej desperackie działania.  Luta, ograbiona niemal ze wszystkiego, co kiedykolwiek kochała, nie ma już absolutnie nic do stracenia, a to przeobraża ją w przeciwnika niezwykle niebezpiecznego, nieprzewidywalnego i gotowego na wszystko.

U boku Luty ponownie staje znany z poprzedniej części emerytowany policjant Zygmunt Szatan, postać równie mocno doświadczona przez demony przeszłości, który również próbuje poskładać swoje potłuczone życie po tragicznych wydarzeniach. Na horyzoncie pojawia się także nowa postać – Borys Morozow, były komandos, z którym Lutę łączą mroczne, skrzętnie skrywane sekrety z burzliwej przeszłości. Złożone relacje między bohaterami, zwłaszcza ta pełna napięcia i niedopowiedzeń więź między Lutą a Borysem, nadają głębi historii, ukazując, jak trudne doświadczenia odciskają trwałe piętno na ludzkich charakterach i w fundamentalny sposób wpływają na podejmowane, często brzemienne w skutkach, decyzje. Choć główny ciężar narracji spoczywa na barkach Luty, poboczne wątki dotyczące Szatana i Morozowa wzbogacają fabułę, splatając się w nieoczekiwany sposób z głównym nurtem porywających wydarzeń.

“Nic do stracenia” przenosi nas w różne zakątki świata. Ta międzynarodowa sceneria nadaje opowieści rozmachu i podkreśla globalny zasięg zorganizowanej przestępczości, z którą mierzy się Luta. Przemysław Piotrowski umiejętnie wplata w fabułę elementy sensacyjne, pościgi, strzelaniny i brutalne starcia, które choć momentami mogą wydawać się przesadzone i ocierać się o kino akcji w czystej formie, doskonale budują dynamiczny charakter powieści i nie pozwalają na chwilę znużenia. Styl autora pozostaje zwięzły i bezpośredni, co sprawia, że lektura „Nic do stracenia” pochłania się w błyskawicznym tempie i z zapartym tchem. Dialogi są ostre i nacechowane surowym realizmem, a opisy sugestywne, choć w momentach niepokojąco brutalne. Autor z odwagą porusza trudne i mroczne tematy, nie bojąc się zajrzeć w najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i bezlitosnego świata przestępczego.

„Nic do stracenia” z pewnością będzie satysfakcjonującą lekturą dla miłośników mocnych wrażeń i dynamicznej akcji. To książka, która dostarcza solidnej dawki adrenaliny i intensywnych emocji, które na długo pozostaną w pamięci. Pomimo pewnych uproszczeń fabularnych czy momentami nieco przesadzonej widowiskowości, jest to sprawnie napisany, trzymający w napięciu thriller sensacyjny, który bez reszty wciąga i angażuje czytelnika, pozostawiając go z niecierpliwą chęcią poznania dalszych, z pewnością burzliwych, losów niepokornej Luty Karabiny.

“Nic do stracenia” - Przemysław Piotrowski - okładka

O książce:
Tytuł: Nic do stracenia
Autor: Przemysław Piotrowski

Wydawnictwo: Czarna Owca

Data wydania: 2023-10-25
Cykl: Luta Karabina (tom 2)
Liczba stron: 400
Gatunek: Kryminał, sensacja, thriller

 

Sprawdź, gdzie kupić:


Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
5

Podsumowanie:

„Nic do stracenia” z pewnością będzie satysfakcjonującą lekturą dla miłośników mocnych wrażeń i dynamicznej akcji. To książka, która dostarcza solidnej dawki adrenaliny i intensywnych emocji, które na długo pozostaną w pamięci. Pomimo pewnych uproszczeń fabularnych czy momentami nieco przesadzonej widowiskowości, jest to sprawnie napisany, trzymający w napięciu thriller sensacyjny, który bez reszty wciąga i angażuje czytelnika, pozostawiając go z niecierpliwą chęcią poznania dalszych, z pewnością burzliwych, losów niepokornej Luty Karabiny.

 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *