"Sto mil ciszy" - Aleksandra Rak - Kot, kawa i książki
Książki,  Literatura obyczajowa

„Sto mil ciszy” – Aleksandra Rak – recenzja

Czy zdarzyło Wam się kiedyś odbyć podróż, która nie tylko zmieniła trasę na mapie, ale przede wszystkim przewróciła do góry nogami Wasze wewnętrzny świat? Aleksandra Rak w „Sto mil ciszy” zabiera nas w taką właśnie wyprawę – niezwykłą, wzruszającą i pełną niespodzianek, gdzie każdy kilometr to nie tylko zbliżanie się do celu, ale i do prawdy o sobie i innych. To książka, która ma w sobie to „coś” – porusza delikatne struny, wciąga bez reszty i udowadnia, że czasem największe odkrycia czekają na nas tuż za rogiem, w towarzystwie najbardziej nieoczekiwanych ludzi. Przygotujcie się na podróż, która sprawi, że zapragniecie spakować plecak i ruszyć w nieznane.

Fabuła „Sto mil ciszy” rozpoczyna się sentymentalnie, gdy Filip odnajduje starą fotografię z żółtym kamperem, wywołując u Poli falę wspomnień. Wracamy sześć lat wstecz, do momentu, gdy rodzinne tajemnice zburzyły jej świat, a impuls pchnął ją do poszukania pomocy w dotarciu do Lublina na grupie podróżniczej. Odpowiedź przychodzi od Kostka, młodego chłopaka, który spalił za sobą wszystkie mosty, oraz jego przyjaciela, Rafała. W ten sposób rodzi się niezwykła podróż przez Polskę – podróż, która okazuje się o wiele bardziej kręta i skomplikowana, niż mogliby przypuszczać. Aleksandra Rak zręcznie buduje tę początkową dynamikę, wprowadzając bohaterów w sytuacje, które zmuszają ich do interakcji i odkrywania siebie nawzajem. To nie jest typowa powieść drogi – to droga do odkrycia prawdy o sobie i otaczającym świecie.

Każdy z bohaterów mierzy się z własnymi demonami i problemami, co sprawia, że łatwo się z nimi utożsamić i kibicować im w ich zmaganiach. Kostek ucieka od prawdy i za wszelką cenę chce udowodnić wszystkim, że poradzi sobie sam, bez wsparcia najbliższych. Jego buntownicza natura i pragnienie wolności są zrozumiałe, ale jednocześnie skrywają głęboką wrażliwość i potrzebę akceptacji. Rafał zmaga się z wyrzutami sumienia i brakiem kontaktu z rodzicami, którzy karzą go milczeniem – najgorszym z możliwych sposobów. Jego wewnętrzna walka pokazuje, jak destrukcyjny może być brak komunikacji w rodzinie. Pola natomiast skrywa w plecaku małą kartkę z adresem. Okłamując dziadków, wyrusza w podróż z nadzieją na odnalezienie utraconej w dzieciństwie cząstki samej siebie. Jej poszukiwanie tożsamości i korzeni jest motorem napędowym całej historii, a jej determinacja inspiruje. Mierząc się z przeciwnościami losu, walcząc z pogodą i złośliwościami losu, ci nieznajomi sobie ludzie nawiązują nić przyjaźni, która z każdym dniem staje się coraz silniejsza.

„Sto mil ciszy” to książka, która ma w sobie to „coś”, co chwyta za serce. To nie tylko historia o podróży, ale przede wszystkim opowieść o ludzkich relacjach, przebaczeniu, poszukiwaniu siebie i odwadze, by zmierzyć się z przeszłością. Aleksandra Rak pisze w sposób wrażliwy i empatyczny, dotykając ważnych tematów, takich jak samotność, ucieczka od problemów, potrzeba bliskości i znaczenie rodziny. Każda scena, każdy dialog jest przemyślany i wnosi coś do opowieści, budując autentyczność świata przedstawionego. Nawet obecność małego, czarnego kociaka Rysia dodaje powieści uroku i ciepła, stanowiąc symbol nadziei i ukojenia w trudnych chwilach. To właśnie te drobne detale sprawiają, że książka staje się wyjątkowa i niezapomniana.

Tytułowe „Sto mil ciszy” jest metaforą tego, co często dzieje się w ludzkich relacjach – milczenia, które jest bardziej bolesne niż krzyk, niedopowiedzeń i niewypowiedzianych słów. Niespodziewanie, po latach, gdy wszystkie wspomnienia zostały zamknięte głęboko w pamięci, Pola kontaktuje się z Kostkiem w sprawie kolejnej niecodziennej prośby. Ten moment jest punktem zwrotnym, który otwiera drzwi do kolejnej warstwy historii i udowadnia, że choć bohaterowie przemierzyli razem wiele kilometrów w ciszy, najważniejsze słowa jeszcze czekają na dogodny moment, by mogły zostać wypowiedziane. Aleksandra Rak buduje napięcie wokół tej ciszy, pokazując, jak wielką siłę ma niewypowiedziana prawda i jak wiele może zmienić jedno szczere słowo. Powieść to przypomnienie, że ucieczka przed problemami nigdy nie jest rozwiązaniem, a prawdziwa wolność zaczyna się od zaakceptowania siebie i swojej przeszłości.

„Sto mil ciszy” Aleksandry Rak to pozycja, która potrafi zauroczyć. To opowieść, która nie tylko wciąga od pierwszej strony, ale także otula emocjami i zmusza do refleksji nad własnym życiem i relacjami z bliskimi. Autorka z wrażliwością i talentem snuje historię pełną nadziei, miłości i poszukiwania siebie. To książka, która zostaje w pamięci, przypominając, że prawdziwa podróż nie zawsze odbywa się w przestrzeni, ale przede wszystkim w sercu. „Sto mil ciszy” to dowód na to, że czasem, aby usłyszeć najważniejsze słowa, trzeba najpierw przemierzyć w ciszy długą drogę.

"Sto mil ciszy" - Aleksandra Rak - okładka

O książce:

Tytuł: Sto mil ciszy
Autor: Aleksandra Rak
Wydawnictwo: Flow
Data premiery: 2025-06-11
Liczba stron: 304
Gatunek: Literatura obyczajowa

 

Sprawdź, gdzie kupić:

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
5

Podsumowanie:

„Sto mil ciszy” to pozycja, która potrafi zauroczyć. To opowieść, która nie tylko wciąga od pierwszej strony, ale także otula emocjami i zmusza do refleksji nad własnym życiem i relacjami z bliskimi. Autorka z wrażliwością i talentem snuje historię pełną nadziei, miłości i poszukiwania siebie. To książka, która zostaje w pamięci, przypominając, że prawdziwa podróż nie zawsze odbywa się w przestrzeni, ale przede wszystkim w sercu. To dowód na to, że czasem, aby usłyszeć najważniejsze słowa, trzeba najpierw przemierzyć w ciszy długą drogę.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *