
„Cisza w mazurskim lesie” – Sandra Podleska – recenzja
Wyobraź sobie Mazury – krainę tysiąca jezior, spokoju i… mrocznych tajemnic, które niczym mgła unoszą się nad lasami, skutecznie skrywając prawdę o zbrodni. Czy „Cisza w mazurskim lesie” Sandry Podleskiej to kolejna sielankowa opowieść o urokach polskiej wsi? Absolutnie nie. To wciągający kryminał z nutą romansu, który porwie cię w wir intrygi, gdzie każdy mieszkaniec może okazać się kluczem do rozwiązania zagadki, a cisza… cóż, cisza bywa najbardziej przerażająca. Jeśli szukasz książki, która pozwoli ci uciec od zgiełku codzienności, a jednocześnie dostarczy dreszczyku emocji i sprawi, że zapomnisz o całym świecie, to właśnie znalazłeś swój kolejny cel podróży – prosto w głąb mazurskiego lasu.
Sandra Podleska zabiera nas w podróż do malutkiej, mazurskiej wioski, która na pierwszy rzut oka wydaje się ucieleśnieniem spokoju i sielanki. Jednak pod tą pozorną idyllą, niczym pod taflą jeziora, kryją się mroczne sekrety i niewygodne prawdy. Główna bohaterka, Laura, dziennikarka śledcza z ogólnokrajowego tygodnika „Meritum”, to postać, która od razu wzbudza różne uczucia. Zraniona przeszłością, skupiona na karierze, ambitna – to właśnie te cechy popychają ją do podjęcia wyzwania: napisania reportażu o zagadkowym zabójstwie młodej kobiety na Mazurach. To szansa na awans, na który tak długo czekała, i sposób na ucieczkę od osobistych demonów. Autorka doskonale oddaje wewnętrzne rozterki Laury, jej determinację i profesjonalizm, a jednocześnie subtelnie sygnalizuje jej skrywane pragnienia i nieufność wobec uczuć. Sandra Podleska zręcznie buduje początkowe napięcie. Laury niezadowolenie z faktu, że w podróży towarzyszy jej Arek – irytujący współpracownik, który od roku nieudolnie zabiega o jej względy – jest bardzo realne i od razu rysuje dynamiczną relację między bohaterami. Ta zawodowa rywalizacja i osobiste zawirowania dodają powieści lekkości i humorystycznych akcentów, jednocześnie będąc podłożem dla przyszłych, bardziej skomplikowanych relacji.
Prawdziwa intryga zaczyna się, gdy bohaterowie docierają na miejsce. Wioska, zamiast otwartymi ramionami, wita ich chłodem i murem milczenia. Mieszkańcy stanowią bardzo hermetyczne środowisko, pilnie strzegące swojej tajemnicy. To właśnie ta specyficzna dynamika małej społeczności, gdzie każdy zna każdego, a plotki rozchodzą się szybciej niż echo w lesie, staje się kluczowym elementem fabuły. Autorka z mistrzostwem ukazuje podejrzliwość i nieufność, z jaką Laura i Arek są traktowani, co zmusza ich do nietypowych działań i wnikliwego obserwowania otoczenia. Rozwiązanie kryminalnej zagadki staje się głównym motorem napędowym fabuły. Laura, jako dziennikarka śledcza, musi wykazać się niezwykłą intuicją i determinacją, by przebić się przez ścianę milczenia. Autorka zręcznie prowadzi nas przez kolejne etapy śledztwa, podrzucając tropy, które często okazują się mylne, i budując napięcie wokół postaci potencjalnych sprawców. Każdy mieszkaniec wioski ma coś do ukrycia, a Laura musi odnaleźć się w labiryncie niedomówień i półprawd. „Cisza w mazurskim lesie” to dobrze skonstruowana historia, gdzie motywy zbrodni są głęboko osadzone w lokalnych relacjach i historii, a proces odkrywania prawdy jest satysfakcjonujący i zaskakujący.
Obok wątku kryminalnego, ważnym elementem powieści jest rozwijający się wątek obyczajowo – romantyczny. Pytanie, czy Laura zdoła ponownie otworzyć swoje serce na miłość, staje się równie intrygujące, jak to dotyczące rozwiązania zagadki zabójstwa. Relacja między Laurą a Arkiem ewoluuje w bardzo naturalny sposób – od początkowej niechęci i rywalizacji, przez wzajemne docenianie, aż po kiełkujące uczucie. Sandra Podleska ukazuje subtelne gesty, spojrzenia i dialogi, które budują wiarygodną chemię między bohaterami. Wątek ten dodaje powieści głębi i sprawia, że bohaterowie stają się nam bliżsi, choć warto dodać, że los rzuca im kłody pod nogi i niespodziewane zawirowania.
„Cisza w mazurskim lesie” Sandry Podleskiej to propozycja dla miłośników literatury obyczajowej z wątkiem kryminalnym, którzy cenią sobie ciekawą intrygę, wiarygodne postacie a także mazurskie otoczenie. Autorka zręcznie łączy wątek sensacyjny z elementami romansu i psychologicznym portretem bohaterów, tworząc spójną i angażującą opowieść. Powieść jest wciągająca, trzyma w napięciu i zaskakuje zwrotami akcji. Jeśli szukasz książki, która pozwoli ci zapomnieć o rzeczywistości i przeniesie cię do świata pełnego tajemnic, miłości i zbrodni, to zdecydowanie powinieneś sięgnąć po „Ciszę w mazurskim lesie”.

O książce:
Tytuł: Cisza w mazurskim lesie
Autor: Sandra Podleska
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 2025-04-16
Liczba stron: 464
Gatunek: Literatura obyczajowa
Sprawdź, gdzie kupić:
Ocena:
- Książka zainteresowała mnie:
- Akcja wciągnęła mnie:
- Narracja uwiodła mnie:
- Temat zaciekawił mnie:
- Postacie zawładnęły mną:
Podsumowanie:
„Cisza w mazurskim lesie” Sandry Podleskiej to propozycja dla miłośników literatury obyczajowej z wątkiem kryminalnym, którzy cenią sobie ciekawą intrygę, wiarygodne postacie a także mazurskie otoczenie. Autorka zręcznie łączy wątek sensacyjny z elementami romansu i psychologicznym portretem bohaterów, tworząc spójną i angażującą opowieść. Powieść jest wciągająca, trzyma w napięciu i zaskakuje zwrotami akcji. Jeśli szukasz książki, która pozwoli ci zapomnieć o rzeczywistości i przeniesie cię do świata pełnego tajemnic, miłości i zbrodni, to zdecydowanie powinieneś sięgnąć po „Ciszę w mazurskim lesie”.



