"Diabelstwò" - Maciej Lewandowski - Kot, kawa i książki
Książki,  Literatura grozy, horror

„Diabelstwò” – Maciej Lewandowski – recenzja

Są miejsca, które wydają się być przeklęte, miejsca, w których czas płynie inaczej, a cienie historii mają realną, namacalną moc. Czartyże, nadbałtyckie miasteczko stworzone przez Macieja Lewandowskiego, jest właśnie taką geograficzną anomalią – to scena, na której odwiecznie rozgrywa się walka dobra ze złem, a mgła spowijająca lasy służy za kurtynę, ukrywającą potworności. W powieści „Diabelstwò”, kontynuacji mrocznej, nadprzyrodzonej sagi rozpoczętej „Grzechotem”, Maciej Lewandowski udowadnia, że w jego uniwersum letnia sielanka nad morzem nigdy nie jest możliwa. Zło tutaj nie umiera – ono hibernuje, czekając na pierwszy chłód, na pierwszą jesienną mgłę, by z całą siłą zaatakować ponownie. Książka zabiera nas z powrotem do świata, w którym ludzkie grzechy i kaszubska demonologia tworzą toksyczną mieszankę. Jest to opowieść o uporczywym powrocie zła, o dziedzictwie winy i o młodych ludziach, którzy wbrew własnej woli stają się strażnikami bramy między światami.

Wakacje dobiegły końca, a symboliczna „czarna wołga” stoczyła się do piekła – ten, wydawałoby się, definitywny koniec zła z poprzedniego tomu, w rzeczywistości otwiera nowy koszmar dla Mai, Kuby i Sławka. Choć mogłoby się wydawać, że młodzi bohaterowie zasłużyli na spokój, jesień, która nastała nad Bałtykiem, przyniosła ze sobą wilgotny chłód i narastającą grozę. Autor sprawnie wykorzystuje tę zmianę pór roku jako tło do eskalacji mroku. Letnie, jasne zło z poprzedniej części ustępuje miejsca ciężkiej, dusznej, otulającej ciemności. „Diabelstwo” sprawia, że zanurzamy się w klasyczny motyw nawiedzonego domu oraz żądnej zemsty wiedźmy, która, jak to w Czartyżach bywa, powróciła, by odebrać to, co, jej zdaniem, jej się należy. Bohaterowie są zmuszeni zmierzyć się z konsekwencjami czynów sprzed lat. Maciej Lewandowski buduje atmosferę, w której nawet najmniejszy szelest w lesie czy skrzypnięcie deski staje się zapowiedzią nadciągającego koszmaru. To już nie jest tylko miejska legenda czy echa dawnych zbrodni, tym razem Czartyże mierzą się z siłą pierwotną, zakorzenioną w folklorze i lokalnej historii, która nie zamierza się łatwo poddać.

"Diabelstwò" -  Maciej Lewandowski - Kot, kawa i książki

Jedną z  zalet tej kontynuacji jest sposób, w jaki autor rozwija portrety psychologiczne bohaterów. Maja, Kuba i Sławek przestają być jedynie uczestnikami zdarzeń, stają się ofiarami i zarazem mimowolnymi strażnikami sekretów Czartyży. Ich relacje, już nadszarpnięte przez poprzednie wydarzenia, są wystawione na jeszcze cięższą próbę. W „Diabelstwie” granica między tym, co jest realne, a tym, co jest wynikiem zmęczonego i przestraszonego umysłu, staje się zatrważająco płynna. Autor sprawnie posługuje się motywem osaczenia i izolacji. Tempo akcji jest umiejętnie dozowane, pozwalając na chwile oddechu, które jednak zawsze prowadzą do jeszcze gęstszej atmosfery grozy. Doskonale operuje językiem, tworząc obrazy, które niemalże można dotknąć: wilgotne ściany, chłód przenikający do kości, świst wiatru niosący szepty dawno zmarłych.

Czartyże nie jest po prostu miasteczkiem, to geograficzne centrum sił nadprzyrodzonych, a samo „Diabelstwò”  odnosi się do czegoś znacznie więcej niż tylko do wiedźmy. Jest to esencja zła, które zakorzeniło się w tej ziemi poprzez stulecia niesprawiedliwości i przemocy. Maciej Lewandowski wplata w fabułę słowiańskie i regionalne motywy, co nadaje powieści unikalny, polski charakter i głębię. W miarę rozwoju akcji, stawka staje się coraz wyższa. Bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko z upiorem, ale z mechanizmem zła. Odkrywają, że ich walka nie jest przypadkowa – jest kontynuacją nierozstrzygniętych konfliktów sięgających starych, płytkich grobów i skrywanych zbrodni, które miasteczko wolałoby pogrzebać na zawsze. Wątki te są prowadzone z dbałością o szczegóły i narastającym napięciem, kulminując w scenach pełnych grozy i dramatyzmu.

"Diabelstwò" -  Maciej Lewandowski - Kot, kawa i książki

Większość kontynuacji ma problem z utrzymaniem poziomu, ale „Diabelstwò” Macieja Lewandowskiego jest udanym kolejnym tomem, który zacieśnia pętlę grozy wokół Czartyży. To mroczna i satysfakcjonująca kontynuacja sagi. Autor dostarcza nam dobrego thrillera nadprzyrodzonego, który wciąga od pierwszej do ostatniej strony, oferując dawkę czystego horroru z dbałością o szczegóły i niepowtarzalny klimat. Powieść jest dobrze skonstruowana, z wyważonymi elementami psychologii postaci i narastającej grozy. Maciej Lewandowski udowadnia, że opowieści o wiedźmach i nawiedzonych domach mogą brzmieć świeżo i oryginalnie, jeśli są opowiedziane z taką dbałością o klimat i lokalny koloryt. Maja, Kuba i Sławek stają przed kolejnym, być może najtrudniejszym koszmarem, a ich walka o to, by Czartyże nie pochłonęła ostateczna ciemność, jest porywająca i trzymająca w napięciu. Książka, choć jej bohaterowie to nastolatkowie, wciągnie i zadowoli także dorosłych miłośników gatunku. Jeśli szukacie książki, która zabierze Was w mroczny, duszny i wciągający świat, gdzie mgła skrywa wiedźmie upiory, to jest to pozycja obowiązkowa, choć zostawi Was z nieodpartym wrażeniem, że to zło jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa.

"Diabelstwò" - Maciej Lewandowski - okładka

O książce:

Tytuł: Diabelstwò
Autor:  Maciej Lewandowski
Wydawnictwo: Mięta
Data premiery: 2025-11-19
Liczba stron:  448
Gatunek: Literatura grozy, horror

 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:

 

 

Sprawdź, gdzie kupić:

Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
5

Podsumowanie:

„Diabelstwò” jest udanym kolejnym tomem, który zacieśnia pętlę grozy wokół Czartyży. To mroczna i satysfakcjonująca kontynuacja sagi. Autor dostarcza nam dobrego thrillera nadprzyrodzonego, który wciąga od pierwszej do ostatniej strony, oferując dawkę czystego horroru z dbałością o szczegóły i niepowtarzalny klimat. Książka, choć jej bohaterowie to nastolatkowie wciągnie i zadowoli także dorosłych miłośników gatunku. Jeśli szukacie książki, która zabierze Was w mroczny, duszny i wciągający świat, gdzie mgła skrywa wiedźmie upiory, to jest to pozycja obowiązkowa, choć zostawi Was z nieodpartym wrażeniem, że to zło jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *