
„Studnia Heleny” – Beata Skrzypczak – recenzja
Czy są miejsca, gdzie baśnie wciąż pulsują życiem, a cienka granica między rzeczywistością a mitem zaciera się, by ustąpić miejsca czemuś znacznie większemu? Czy zdarzyło ci się kiedyś pomyśleć, że to, co wydaje się jedynie opowieścią na dobranoc, może w istocie skrywać prawdy głębsze niż jakiekolwiek naukowe teorie? Beata Skrzypczak w „Studni Heleny” zaprasza nas do świata, gdzie wierzenia przeplatają się z codziennością małej społeczności, tworząc mozaikę lęków, nadziei i nieoczekiwanych odkryć. To literacka podróż, która nie tylko wciągnie was w wir magicznych wydarzeń, ale przede wszystkim zmusi do głębokiej refleksji nad potęgą wiary, psychologicznymi mechanizmami rządzącymi grupą i nieuchronnym zderzeniem pokoleń. Przygotujcie się na książkę, która zostawi w was posmak czegoś niezwykłego, zapraszając do dialogu z własnymi przekonaniami o tym, co realne, a co jedynie zrodzone w ludzkiej wyobraźni.
„Studnia Heleny” przenosi nas do pozornie spokojnej wsi, gdzie czas płynie swoim niespiesznym rytmem, a echa dawnych podań wciąż rezonują w świadomości mieszkańców. W centrum tego mikroświata znajduje się Helena, starsza kobieta, której wiara we wróżki nie jest postrzegana jako szaleństwo, lecz jako fundament, na który w pewien sposób scala mieszkańców. Społeczność nie tylko toleruje, ale wręcz świadomie utwierdza Helenę w jej wierze. Czy to wynik cichego przyzwolenia na inność, głęboko zakorzenionego lęku przed nieznanym, a może nieuświadomionej potrzeby utrzymania jakiegoś magicznego porządku w chaosie codzienności? Autorka z niezwykłą subtelnością maluje obraz tego małego świata, który zaakceptował i przyzwyczaił się do tej niezwykłej symbiozy.
Głównym motorem napędowym fabuły jest piątka młodych bohaterów: Lona, Tony, Miśka, Dośka i Robert. Razem spędzają czas, mierzą się z dorosłymi i próbują odnaleźć swoją drogę w życiu. Pewnego razu wpadają na głupi pomysł i wyruszają do lasu, o którym krążą przerażające opowieści o Złoczynie, królu węży zwodzącym zagubionych. Pozornie niewinna wycieczka staje się katalizatorem lawinę zdarzeń, których konsekwencje na zawsze odmienią życie nie tylko ich samych, ale i całej społeczności. Autorka zręcznie buduje napięcie, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy tajemnicy, byśmy wraz z bohaterami odkrywali, że świat nie jest tak prosty i przewidywalny, jak mogłoby się wydawać.
Równolegle do głównego wątku, Beata Skrzypczak snuje inną, cichszą, lecz równie poruszającą opowieść – o relacji przyszywanego dziadka Antoniego i wnuka Samuela. To dwie generacje, dwa odmienne światy, które z początku wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego. Antoni, starszy, zakorzeniony w tradycji i Samuel, nastoletni chłopak, wchodzący dopiero w okres dojrzewania. Ich początkowa obcość, wręcz wzajemne niezrozumienie, jest archetypem wielu relacji międzypokoleniowych. Jednak los, zmuszając ich do znalezienia do siebie drogi, tworzy przestrzeń do wzajemnego poznania i akceptacji. To piękny przykład, jak pomimo różnic, miłość, zrozumienie i wspólne doświadczenia mogą budować mosty. Ich interakcje dodają powieści głębi emocjonalnej, pokazując, że niezależnie od wieku czy przekonań, każdy człowiek potrzebuje bliskości i zrozumienia. Autorka wplata w tę relację refleksje na temat pamięci, przekazywania tradycji i ewolucji wartości, co wzbogaca psychologiczny wymiar książki.
Beata Skrzypczak z niezwykłą wrażliwością maluje portret społeczności, w której pod powierzchnią codzienności buzują ukryte emocje, nierozwiązane problemy i ciche dramaty. To książka o trudnych relacjach rodzinnych, ciężarze dorastania i egzystencjalnym zmaganiu, które towarzyszy każdemu z nas. Autorka unika spektakularnych fajerwerków fabularnych, skupiając się na plastycznym oddawaniu nastrojów: znużenia, niezrozumienia, prób odnalezienia się młodych ludzi w świecie dorosłych, którzy sami często są zagubieni. To poruszająca opowieść przede wszystkim o relacjach międzyludzkich – o sile wsparcia, odwadze w poszukiwaniu siebie i wierze, która, niezależnie od jej formy, potrafi czynić dobro. Książka Beaty Skrzypczak jest przepełniona emocjami, subtelnym napięciem i lekkim mrokiem, który z każdą kolejną stroną wciąga nas w pajęczynę tajemnic.
Beata Skrzypczak stworzyła powieść niezwykłą, która urzeka klimatem, intryguje fabułą i zmusza do głębokich przemyśleń. „Studnia Heleny” to połączenie elementów baśniowych z realistycznym portretem psychologicznym postaci i społeczności. Język autorki jest barwny, plastyczny i pełen subtelności, co sprawia, że każda strona pochłania nas bez reszty. To książka dla tych, którzy poszukują w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki – dla tych, którzy chcą zanurzyć się w świat, gdzie granice poznania są płynne, a ludzka psychika staje w obliczu niezwykłych wyzwań. To opowieść, która zostaje w pamięci na długo po przewróceniu ostatniej strony, zmuszając do refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze. Czy po jej przeczytaniu uwierzysz we wróżki? Być może nie dosłownie, ale z pewnością zaczniesz patrzeć na świat z nieco innej perspektywy, otwierając się na możliwość, że magia tkwi nie tyle w nadprzyrodzonych zjawiskach, ile w głębi ludzkiej psychiki i w zbiorowej świadomości.

O książce:
Tytuł: Studnia Heleny
Autor: Beata Skrzypczak
Wydawnictwo: Mięta
Data premiery: 2025-07-16
Liczba stron: 304
Gatunek: Literatura obyczajowa
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:
Sprawdź, gdzie kupić:
Ocena:
- Książka zainteresowała mnie:
- Akcja wciągnęła mnie:
- Narracja uwiodła mnie:
- Temat zaciekawił mnie:
- Postacie zawładnęły mną:
Podsumowanie:
„Studnia Heleny” to powieść niezwykła, która urzeka klimatem, intryguje fabułą i zmusza do głębokich przemyśleń. To połączenie elementów baśniowych z realistycznym portretem psychologicznym postaci i społeczności. Język autorki jest barwny, plastyczny i pełen subtelności, co sprawia, że każda strona pochłania nas bez reszty. To książka dla tych, którzy poszukują w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki – dla tych, którzy chcą zanurzyć się w świat, gdzie granice poznania są płynne, a ludzka psychika staje w obliczu niezwykłych wyzwań. To opowieść, która zostaje w pamięci na długo po przewróceniu ostatniej strony, zmuszając do refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze.




