Archipelagi uczuć, czyli jak przestać walczyć z własnym sercem – recenzja książki “Czuję, więc jestem. Jak rozumieć i regulować emocje” Haliny Piaseckiej
Wyobraź sobie, że Twoje wnętrze to tętniące życiem, wielomilionowe miasto. Każda emocja jest w nim innym mieszkańcem: gniew to głośny robotnik drogowy, który domaga się naprawy niesprawiedliwości, lęk to czujny strażnik miejski, wypatrujący zagrożeń, radość to rozświetlony festiwal na głównym rynku. Większość z nas spędza życie, próbując eksmitować tych „niegrzecznych” lokatorów, budując mury wokół smutku czy nakładając knebel na złość. Ale co, jeśli te wszystkie głosy to nie hałas, który należy uciszyć, lecz precyzyjny system nawigacji? Halina Piasecka w swojej książce „Czuję, więc jestem. Jak rozumieć i regulować emocje” rzuca nam wyzwanie: zamiast uciekać przed burzą uczuć, nauczmy się żeglować. To nie jest kolejny poradnik obiecujący drogę do wiecznego szczęścia…

