
„Feluś i Gucio oswajają strachy” – Katarzyna Kozłowska – recenzja
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się co tak naprawdę dzieje się w dziecięcej wyobraźni, gdy w pokoju gasną światła, a znajome kształty mebli przeobrażają się w groźne sylwetki nieznanych stworzeń? Strach jest emocją pierwotną, nieuniknioną i – paradoksalnie – niezwykle potrzebną, choć dla małego człowieka bywa obezwładniający. W świecie zdominowanym przez dorosły racjonalizm często bagatelizujemy lęki najmłodszych, kwitując je pobłażliwym uśmiechem lub zapewnieniem, że przecież nic tam nie ma. Tymczasem Katarzyna Kozłowska w swojej kolejnej odsłonie przygód ulubionego przedszkolaka milionów dzieci udowadnia, że kluczem do spokoju nie jest zaprzeczanie lękowi, lecz jego cierpliwe oswojenie. Książka pod tytułem „Feluś i Gucio oswajają strachy” to nie tylko kolejna pozycja na półce z literaturą dziecięcą, ale przede wszystkim czuły przewodnik po meandrach dziecięcej psychiki, który z niezwykłą delikatnością zdejmuje z lęku odium wstydu i czyni z niego temat do wspólnej, budującej rozmowy.

Autorka, będąca doświadczoną pedagożką, doskonale rozumie, że dziecko nie potrzebuje wykładów o psychologii, lecz lustra, w którym mogłoby przejrzeć się ze swoimi codziennymi dylematami. Feluś, bohater bliski każdemu kilkulatkowi, staje w tej części przed wyzwaniami, które dla dorosłego wydają się błahe, a dla dziecka stanowią Mount Everest emocjonalnego wysiłku. Wizyta u dentysty, lęk przed wysokością czy niepewność w kontakcie z nieznajomym rówieśnikiem to sytuacje nakreślone z dużą empatią i autentyzmem. Narracja Katarzyny Kozłowskiej jest kojąca i pozbawiona dydaktycznego tonu, co sprawia, że młody czytelnik natychmiast identyfikuje się z chłopcem. Nie można także zapomnieć o Gucio, pluszowym misiu, który towarzyszy Felusiowi i nam w oswajaniu strachu.

⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek Katarzyny Kozłowskiej ⇐
Wizualna strona publikacji, za którą odpowiada Marianna Schoett, stanowi integralną część terapeutycznego przekazu tej książki. Ilustracje są utrzymane w charakterystycznej dla serii, ciepłej i pastelowej stylistyce, która sama w sobie działa uspokajająco. Marianna Schoett operuje miękką linią i łagodnymi barwami, unikając agresywnych kontrastów, które mogłyby dodatkowo potęgować niepokój u wrażliwego odbiorcy. Każda strona jest starannie przemyślana pod kątem kompozycyjnym, a mimika bohaterów precyzyjnie oddaje spektrum przeżywanych emocji – od lekkiego zaniepokojenia, przez skupienie, aż po ulgę i radość. Dzięki temu dziecko może uczyć się odczytywania sygnałów niewerbalnych, co jest kluczową umiejętnością w rozwoju inteligencji emocjonalnej. Ilustratorka świetnie radzi sobie z obrazowaniem tego, co niewidzialne, nadając strachowi formy, które stają się mniejsze i mniej groźne w miarę postępu lektury, co wizualnie wspiera proces oswajania lęków opisany w tekście.

Cennym aspektem książki jest pokazanie, że dorośli również się boją. Moment, w którym mama Felusia przyznaje się do lęku przed wysokością, jest przełomowy dla małego czytelnika. Zdejmuje on z dziecka ciężar oczekiwania absolutnej odwagi i pokazuje, że strach dotyka każdego, niezależnie od wieku czy wzrostu. To budowanie mostu porozumienia między pokoleniami jest fundamentem filozofii autorki, która wierzy, że edukacja powinna zaczynać się od relacji opartej na szczerości i humorze. Książka podpowiada konkretne techniki radzenia sobie w trudnych momentach, takie jak nazywanie emocji, szukanie ich przyczyny czy znajdowanie drobnych rytuałów dających poczucie kontroli nad sytuacją. Wszystko to dzieje się naturalnie, wplecione w rytm codziennych przygód, bez zbędnego patosu czy teoretyzowania.

⇒ Zobacz inne recenzje książek z serii „Feluś i Gucio” ⇐
„Feluś i Gucio oswajają strachy” to pozycja obowiązkowa w biblioteczce każdego przedszkolaka i jego opiekunów, stanowiąca doskonałe narzędzie do pracy nad rozwojem emocjonalnym. Katarzyna Kozłowska i Marianna Schoett stworzyły książkę, w którym merytoryczna wiedza pedagogiczna spotyka się z jakością artystyczną i zrozumieniem dziecięcego świata. Książka uczy, że odwaga nie polega na braku strachu, lecz na umiejętności pójścia z nim pod rękę w stronę nowych doświadczeń. Dzięki tej lekturze wieczorne potwory w szafie tracą na znaczeniu, a wizyta u lekarza przestaje być traumatycznym przeżyciem, stając się po prostu kolejnym etapem poznawania otaczającej rzeczywistości. To mądra, pełna ciepła i humoru opowieść, która daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa, a rodzicom oferuje gotowy scenariusz na wspierającą rozmowę o tym, co w życiu trudne, ale możliwe do opanowania.

⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek dla dzieci ⇐
Informacje o książce „Feluś i Gucio oswajają strachy” :
![]() | Tytuł: Feluś i Gucio oswajają strachy Autor: Katarzyna Kozłowska Ilustrator: Marianna Schoett Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Data wydania: 2026-02-25 Liczba stron: 40 Cykl: Feluś i Gucio (tom 8) Rodzaj: Książki aktywizujące i interaktywne Wiek: 3 – 5 lat |
Oficjalna recenzja portalu:
⇒ Zobacz inne recenzje książek z wydawnictwa Nasza Księgarnia ⇐

Książki z seria „Feluś i Gucio” w kolejności:
- „Feluś i Gucio idą do przedszkola” – Katarzyna Kozłowska, Marianna Schoett – tom 1 serii
- „Feluś i Gucio wiedzą, jak się zachować” – Katarzyna Kozłowska, Marianna Schoett – tom 2 serii
- „Feluś i Gucio poznają emocje” – Katarzyna Kozłowska, Marianna Schoett – tom 3 serii
- „Feluś i Gucio poznają zawody” – Katarzyna Kozłowska, Marianna Schoett – tom 4 serii
- „Feluś i Gucio świętują” – Katarzyna Kozłowska, Marianna Schoett – tom 5 serii
- „Feluś i Gucio się nie nudzą” – Katarzyna Kozłowska, Marianna Schoett – tom 6 serii
- „Feluś i Gucio odkrywają… Ciało człowieka” – Katarzyna Kozłowska, Marianna Schoett – tom 7 serii
- „Feluś i Gucio oswajają strachy” – Katarzyna Kozłowska, Marianna Schoett – tom 8 serii
- „Feluś i Gucio odkrywają… Polska” – Katarzyna Kozłowska, Marianna Schoett – tom 9 serii
Ocena książki "Feluś i Gucio oswajają strachy":
- Książeczka zainteresowała nas:
- Ilustracje zaciekawiły nas:
- Wydanie urzekło nas:
- Treść uwiodła nas:
Podsumowanie:
„Feluś i Gucio oswajają strachy” to pozycja obowiązkowa w biblioteczce każdego przedszkolaka i jego opiekunów, stanowiąca doskonałe narzędzie do pracy nad rozwojem emocjonalnym. To książka, w której merytoryczna wiedza pedagogiczna spotyka się z jakością artystyczną i zrozumieniem dziecięcego świata. Książka uczy, że odwaga nie polega na braku strachu, lecz na umiejętności pójścia z nim pod rękę w stronę nowych doświadczeń. Dzięki tej lekturze wieczorne potwory w szafie tracą na znaczeniu, a wizyta u lekarza przestaje być traumatycznym przeżyciem, stając się po prostu kolejnym etapem poznawania otaczającej rzeczywistości. To mądra, pełna ciepła i humoru opowieść, która daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa, a rodzicom oferuje gotowy scenariusz na wspierającą rozmowę o tym, co w życiu trudne, ale możliwe do opanowania.





