Kot, kawa i książki

bo w życiu warto znaleźć czas na przyjemności

  • Książki
  • Książki dla dzieci
  • Świat Literatury
  • Gry i zabawy
  • O mnie
  • Książki
  • Książki dla dzieci
  • Świat Literatury
  • Gry i zabawy
  • O mnie
  • “Miłość w prezencie” - Małgorzata Falkowska, Katarzyna Grabowska,Magdalena Jarząbek, Joanna Jax, Ewelina Nawara, Roma Nowicz, Kennedy Walker, Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Zakrzewska - Kot, kawa i książki
    Książki,  Literatura obyczajowa

    “Miłość w prezencie” – Małgorzata Falkowska, Katarzyna Grabowska,Magdalena Jarząbek, Joanna Jax, Ewelina Nawara, Roma Nowicz, Kennedy Walker, Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Zakrzewska – recenzja

    2022-03-14 /

    Zimowe wieczory mają w sobie pewną obietnicę – czas spędzony pod kocem z kubkiem czegoś ciepłego i w towarzystwie dobrej książki. A co jeśli ta książka to zbiór opowieści, z których każda jest jak starannie zapakowany prezent, kryjący w sobie inne emocje, inną historię, inne spojrzenie na najważniejsze uczucie świata – miłość? Taka właśnie jest antologia „Miłość w prezencie”, dzieło dziewięciu utalentowanych polskich autorek, które postanowiły podzielić się z nami swoimi wizjami miłości w świątecznej (choć nie tylko) scenerii. Czy ten literacki zbiór spełnia pokładane w nim nadzieje i dostarcza odpowiedniej dawki wzruszeń, śmiechu i refleksji? Zapnijcie pasy, wyruszamy w podróż przez dziewięć różnych światów, w których miłość gra główną…

    Czytaj więcej

Czego szukasz?

Znajdziesz mnie:

Kontakt:

kontakt[at]kotkawaiksiazki.pl

Najnowsze:

  • "Życie seksualne chłopów" - Katarzyna Frankowska - Kot, kawa i książkiSeksualność pod strzechą, czyli tam, gdzie magia spotyka biologię – recenzja książki „Życie seksualne chłopów” Katarzyny Frankowskiej
  • Poznaj finałową piątkę nominowanych do Nagrody im. Ferdynanda Wspaniałego za rok 2025, źródło: fldd.pl/Poznaj finałową piątkę nominowanych do Nagrody im. Ferdynanda Wspaniałego za rok 2025
  • „Wylinka” triumfuje w X edycji Nagrody Żółtej Ciżemki!Magia beskidzkiego domu i widma przeszłości. „Wylinka” triumfuje w X edycji Nagrody Żółtej Ciżemki!
  • Podwójny laur dla Macieja Siembiedy na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału fot. Max Pflegel / MFKPodwójny laur dla Macieja Siembiedy na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału
  • "Dobranoc" - Joanna Kordula - Kot, kawa i książkiŚladami utraconej przeszłości – recenzja książki „Dobranoc” Joanny Korduli
  • Nagród Magellana 2026Książki, które budzą uważność. Poznaj laureatów 18. Nagrody Magellana!
  • „Trucicielki. Kronika kobiecych zbrodni – od antyku po współczesność” - Gérard Morel - Kot, kawa i książkiBroń słabych czy narzędzie tyranek? – recenzja książki „Trucicielki. Kronika kobiecych zbrodni – od antyku po współczesność” Gérard Morel
  • LEGO Botanicals 10347 Mały słoneczny bukiet - Kot, kawa i książkiWieczna wiosna na biurku, czyli recenzja zewstawu LEGO Botanicals 10347 Mały słoneczny bukiet
  • "Czego nie mówią nam o relacjach. Zasady, które ułatwią życie z innymi" - Eric Barker - Kot, kawa i książkiCzego naprawdę nie wiemy o bliskości? – recenzja książki „Czego nie mówią nam o relacjach. Zasady, które ułatwią życie z innymi” Eric Barker
  • "Czarne Morze" - Michał Śmielak - Kot, kawa i książkiW mroku Zagłębia, czyli o tym, jak nie da sie uciec przed Bestią – recenzja książki „Czarne Morze” Michała Śmielaka

Polecane:

  • 100 najlepszych powieści wszech czasów według Time Magazine
  • 100 książek, które trzeba przeczytać – ogłasza Empik
  • 100 największych bestsellerów „Sunday Times” ostatnich 50 lat 
  • 100 najlepszych powieści XXI wieku ogłasza „The New York Times”
  • 100 a nawet 200 książek od BBC’s Big Read
  • Książki od A do Z
  • Książki dla dzieci od A do Z
  • Książki dla dzieci z podziałem na rodzaj
  • Książki dla dzieci z podziałem na wiek

kot_kawa_i_ksiazki

Miłośniczka literatury, pragnąca dzielić się swoją pasją, zaprasza na literackie podróże 🥰
📧 kontakt@kotkawaiksiazki.pl
#bookstagram #bookblogger

Wyobraź sobie roślinę tak potężną, że starożytni R Wyobraź sobie roślinę tak potężną, że starożytni Rzymianie nadali jej nazwę pochodzącą od łacińskiego słowa salvere – „ratować” lub „leczyć”. W czasach, gdy nie znano antybiotyków, a medycyna opierała się na intuicji i darach natury, szałwia była uznawana za niemal magiczne panaceum na wszelkie dolegliwości, od bólów gardła po ukąszenia węży.  Dziś, w dobie wszechobecnej chemii i syntetycznych suplementów, często zapominamy o tym szorstkim, srebrzystym zielu, które być może rośnie tuż pod naszym płotem lub kurzy się w kuchennej szafce. Czy jednak roślina, którą kojarzymy głównie z płukanką na bolący ząb, może skrywać sekrety zdolne zrewolucjonizować nasze podejście do zdrowia w XXI wieku? Agata Lewandowska w swojej książce „Szałwia. Uzdrawiająca moc” udowadnia, że tak – i robi to w sposób, który wirtuozersko łączy starożytną mądrość z rygorem współczesnej nauki.  Autorka podpowiada, jak samodzielnie uprawiać szałwię, przekonując, że jest to roślina wdzięczna nawet dla początkujących ogrodników. Dowiadujemy się również, jak kluczowy jest moment zbioru oraz odpowiednia temperatura suszenia, aby nie stracić cennych olejków eterycznych. Całość dopełniają nowoczesne i inspirujące przepisy kulinarne, które udowadniają, że szałwia to nie tylko lekarstwo, ale i wybitna przyprawa.  #SzałwiaUzdrawiającamoc to pozycja dla każdego, kto chce świadomie dbać o swoje zdrowie, wykorzystując to, co oferuje nam natura. #AgataLewandowska dokonała trudnej sztuki – odczarowała wizerunek szałwii jako wyłącznie doraźnego leku na ból gardła i przywróciła jej należne miejsce w nowoczesnej dietoterapii.  To książka rzetelna, dobrze udokumentowana, a jednocześnie niezwykle praktyczna w codziennym stosowaniu. Po jej przeczytaniu już nigdy nie spojrzysz na szałwię w ten sam sposób. Zamiast zwykłego ziela czy przyprawy, dostrzeżesz w niej potężnego sojusznika w walce o lepsze samopoczucie, odporność i długowieczność. To doskonała inwestycja w wiedzę, która przynosi wymierne korzyści przy każdym zaparzonym kubku naparu.  Współpraca recenzencka @wydawnictwo_rm  https://kotkawaiksiazki.pl/szalwia-uzdrawiajaca-moc-agata-lewandowska-recenzja/  #recenzjaksiążki #bookstagrampl #czytambolubię
Wyobraź sobie świat, w którym opowieści czytane dz Wyobraź sobie świat, w którym opowieści czytane dzieciom przed snem nie służą do przynoszenia spokojnych marzeń, lecz stają się mrocznym ostrzeżeniem przed tym, co naprawdę czai się w ciemności. To rzeczywistość, w której potwory z kartek starych ksiąg nagle materializują się na ulicach, a krew ofiar miesza się z błotem i kurzem kolonialnego miasta.  Paulina Hendel w swojej  powieści „Zakon” – będącej drugim tomem cyklu „Sztorm” – udowadnia, że najgłębsze lęki ludzkości nigdy nie umierają, lecz jedynie czekają w ukryciu na nadejście kolejnej pory suchej, by uderzyć ze zdwojoną siłą. Jeśli myśleliście, że po dramatycznych wydarzeniach z pierwszej części naczelnik Sztorm zazna chwili spokoju, byliście w głębokim błędzie, ponieważ zło powróciło w jeszcze bardziej wyrafinowanym i bezwzględnym obliczu.  W tym tomie znacznie lepiej poznajemy samego naczelnika, jego lojalnych towarzyszy oraz zwyczaje poszczególnych ras, co pozwala nam bez reszty wsiąknąć w opowieść. Autorka nie serwuje nam łatwych rozwiązań ani przewidywalnych ścieżek, stawiając zamiast tego na gęstą sieć tajemnic, która wciąga i nie pozwala od siebie się oderwać  #Zakon to porywająca, mroczna i  klimatyczna powieść, która stawia na pierwszym miejscu atmosferę nieuchronnego zagrożenia oraz intrygę zmuszającą do ciągłego kwestionowania tego, co jest prawdą, a co jedynie lokalnym mitem.  Drugi tom cyklu „Sztorm” nie tylko utrzymuje wysoki poziom swojej poprzedniczki, ale w wielu miejscach potrafi ją przewyższyć. Autorka oferuje nam brutalną i fascynującą opowieść o świecie, w którym granica między człowiekiem a bestią niebezpiecznie się zaciera.  Jest to dobra pozycja dla miłośników mrocznego fantasy, thrillerów i kryminałów osadzonych w nietuzinkowych realiach.  Jeśli szukacie lektury, która wciągnie Was bez reszty, wywoła gęsią skórkę i nie pozwoli o sobie zapomnieć na długo po przewróceniu ostatniej strony – ta książka będzie doskonałym wyborem.  Więcej: https://kotkawaiksiazki.pl/zakon-paulina-hendel-recenzja/  Współpraca recenzencka @wydawnictwo_mieta  #bookstagram #paulinahendel #czytamwieczorami #recenzjaksiazki
Czy można zacząć życie od nowa, gdy większość rozd Czy można zacząć życie od nowa, gdy większość rozdziałów wydaje się już dawno napisana, a tusz w piórze przeznaczenia zdaje się wysychać?  Joanna Tekieli w swojej powieści „Właściwa stacja” udowadnia z niezwykłą mocą, że ludzki los nie ma daty ważności, a najciekawsze podróże zaczynają się właśnie wtedy, gdy dotychczasowy kompas odmawia posłuszeństwa i przestaje wskazywać bezpieczne, znane nam kierunki. To nie jest tylko kolejna, lekka historia o dojrzałej kobiecie, to literacka manifestacja odwagi, która nie krzyczy na nas z okładek poradników, ale cierpliwie i z godnością buduje fundamenty pod zupełnie nowe „jutro”. Autorka z ogromną czułością przygląda się momentowi, w którym kończy się narzucona przez społeczeństwo rola „żony przy mężu” oraz „matki oddanej dzieciom”, a zaczyna się najbardziej fascynująca i wymagająca rola ze wszystkich: bycie w pełni sobą.  #Właściwastacja to poruszająca opowieść o marzeniach i odwadze potrzebnej do ich realizacji, nawet gdy otoczenie nie zawsze nas wspiera. To historia o tym, że nie warto się poddawać, że o własne szczęście należy walczyć do samego końca. #JoannaTekieli stworzyła piękny portret przyjaźni – takiej prawdziwej, dzięki której można odzyskać utracone skrzydła i poczuć się wreszcie zrozumianym. To także opowieść o miłości: dojrzałej, niespiesznej, czekającej cierpliwie na odpowiedni moment.  Powieść ta jest swoistym plastrem na duszę dla każdego, kto boi się zmian. Pokazuje, że dojrzałość to nie czas zamykania rozdziałów, lecz moment, w którym można wreszcie zacząć pisać własną książkę, odrzucając dyktando otoczenia.  To inspirująca lektura o tym, że praca, wiek czy status cywilny nas nie definiują – definiuje nas siła, by po każdym upadku otrzepać kolana i z ciekawością dziecka kliknąć przycisk „odśwież”. Wanda udowadnia, że niezależnie od tego, ile lat mamy w dowodzie, nasza „właściwa stacja” znajduje się dokładnie tam, gdzie w końcu odważymy się wysiąść i pójść własną drogą. To bycie tu i teraz dla siebie, a nie dla innych, jest największym zwycięstwem bohaterki i najpiękniejszą lekcją, jaką zostawia nam ta książka.  https://kotkawaiksiazki.pl/wlasciwa-stacja-joanna-tekieli-recenzja/  #czytamwieczorami
Dziś premierę ma książka autorki bloga Babskie Gus Dziś premierę ma książka autorki bloga Babskie Gusta czyli Katarzyny Frankowskiej - "Życie seksualne chłopów" 😊  Książka należy do cyklu "Ludowa historia Polski", a więc jak możecie się domyślić zabiera nas w przeszłość i przybliża nam życie na wsi a dokładniej tą bardziej intymną część życia jej mieszkańców.  Interesujecie się historia Waszych prababek i tego jak kiedyś się żyło czy podchodziło do różnych tematów? A może jesteście ciekawi co przetrwało do dzisiejszych czasów?  Ja bardzo lubię zanurzać się w opowieściach jak dawniej się żyło a więc jak się możecie domyśleć, wieczór spędzę z chłopami, zaglądając do ich alkowy 😅  Podrzucam opis wydawcy:  Miłość, magia i mroczne rytuały naszych przodków  Jak dawniej zdobywano miłość, zawierano małżeństwa i wpływano na los za pomocą zaklęć, rytuałów, ziół i amuletów? I najważniejsze – co z tego przetrwało do naszych czasów?
Ta książka odsłania fascynujący świat dawnych wierzeń i obrzędów – pełen namiętności, tajemnic i ukrytej symboliki – których korzenie wyrastają z uniwersalnych ludzkich pragnień: miłości, bezpieczeństwa i kontroli nad losem.  To także opowieść o kobiecej wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie – o sposobach radzenia sobie z miłością, pożądaniem, lękiem oraz losem w świecie rządzonym przez surowe zasady, oparte na patriarchacie i kościelnych nakazach moralnych.
Magia, która miała moc zmieniać życie.  Historie, które wciąż rezonują.  Współpraca z @wydawnictwo_rm  #zycieseksualnechłopów #katarzynafrankowska #bedzieczytane #BookstagramPolska #czytamwieczorami
Czy zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z c Czy zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z człowiekiem, gdy traci jedyną kotwicę trzymającą go przy zdrowym rozsądku? Gdy zapach starych grymuarów i kurz antykwariatu, dotychczas kojarzone z bezpiecznym, domowym spokojem, nagle zaczynają dusić bardziej niż dym z pola bitwy? Adam Przechrzta w swojej  powieści „Strażnik Bram” nie bawi się w uprzejmości. Już na starcie wyrywa nam serce, wrzuca je do maszynki do mięsa, a potem każe patrzeć, jak jego bohater – człowiek, którego zdawało nam się, że zdążyliśmy już dobrze poznać – staje się kimś, kogo balibyśmy się spotkać w ciemnym zaułku. To nie jest kolejna lekka opowieść o magu z sąsiedztwa. To krwawa symfonia zemsty, w której nuty pisane są krwią, a dyrygentem jest nienawiść czystsza niż najdroższy diament.  Główny bohater, którego życie dotychczas kręciło się wokół antykwariatu, urokliwej Zielonej Góry i ukochanej żony, zostaje zmuszony do ostatecznej, bolesnej metamorfozy. Jedna wiadomość z Rzymu, jedno ostatnie „dobranoc” i świat, który znał, bezpowrotnie przestaje istnieć. Główna oś fabuły rzuca nas w sam środek mistycznej Moskwy, serca potężnego Kaganatu. Jeśli myśleliście, że wizje Rosji u innych autorów fantasy są ponure, to Adam Przechrzta zdecydowanie podbija stawkę. To miasto żyje własnym, złowrogim rytmem. To miejsce, gdzie architektura służy mrocznej magii, a ulice przesiąknięte są intrygami potężnych klanów.  #StrażnikBram to udana kontynuacja i intrygujące zakończenie serii, które płynnie otwiera drzwi do kolejnej opowieści. #AdamPrzechrzta stworzył fascynujący świat, w którym magia jest równie zabójcza co polityka, a zemsta staje się jedynym paliwem pozwalającym przetrwać w piekle. To gorzka, porywająca historia o stracie i bolesnym przedzierzganiu się w nową formę – o tym, że czasem jedynym sposobem na zwycięstwo jest pełna akceptacja własnej demonicznej natury.  Jeśli szukacie lektury, która wciągnie Was, wypluje zmęczonych, ale usatysfakcjonowanych i zostawi z pozytywnym niedosytem – przygoda w sercu Kaganatu jest właśnie dla Was. To pozycja dla każdego fana mrocznego fantasy a także sympatyka Janusz Magnuszewski.  https://kotkawaiksiazki.pl/straznik-bram-adam-przechrzta-recenzja/
Wyobraź sobie, że trzymasz w dłoni przedmiot, któr Wyobraź sobie, że trzymasz w dłoni przedmiot, który liczy sobie miliony lat. Jest chłodny, ciężki i emanuje specyficznym rodzajem spokoju, jakby w jego wnętrzu zastygł czas i pierwotna siła samej Ziemi. Dla sceptyka to tylko minerał – uporządkowana struktura atomowa pozbawiona głębszego znaczenia. Jednak dla Catherine Mayet i Nathaëlh Remy, autorek książki „Kamienie i kryształy, które leczą”, te milczące skarby natury są żywymi przekaźnikami energii, zdolnymi rezonować z naszym organizmem, łagodzić ból duszy i wspierać ciało w powrocie do naturalnej homeostazy. Czy to możliwe, by ametyst pod poduszką rzeczywiście odganiał koszmary, a malachit wyciągał z nas emocjonalne toksyny? Ta publikacja to zaproszenie do świata, w którym granica między geologią a duchowością zaciera się, ustępując miejsca fascynującej praktyce litoterapii.  Autorki, posiadające bogate doświadczenie w litoterapii, reiki i geobiologii, stworzyły kompendium zarazem praktyczne i głęboko intuicyjne. Publikacja została skonstruowana w sposób niezwykle klarowny, a jej serce stanowi opis trzydziestu kryształów i minerałów tworzących fundament domowej apteczki energetycznej.  #Kamienieikryształyktóreleczą to coś więcej niż katalog ładnych przedmiotów. To inspirujący przewodnik po świecie subtelnych energii, który zachęca do zatrzymania się i wsłuchania w siebie. Nawet jeśli podchodzisz do litoterapii z lekkim przymrużeniem oka, książka ta może stać się doskonałym punktem wyjścia do nauki medytacji, uważności oraz dbania o higienę emocjonalną. Autorki stworzyły pomost między starożytną wiedzą o naturze a potrzebami współczesnego człowieka. To lektura, która uczy, że czasem najprostsze dary ziemi mogą stać się najpotężniejszymi narzędziami w budowaniu wewnętrznej harmonii. Jeśli szukasz spokoju, ochrony lub po prostu chcesz zrozumieć, dlaczego konkretny naszyjnik z bursztynu zawsze poprawia Ci humor – ta książka udzieli Ci wszystkich odpowiedzi.  A Wy wierzycie w magię kamienia? 😊  Współpraca recenzencka z @wydawnictwo_rm  https://kotkawaiksiazki.pl/kamienie-i-krysztaly-ktore-lecza-catherine-mayet-nathaelh-remy-recenzja/  #BookstagramPolska #czytamwieczorami #lubięczytac #recenzjaksiążki
Wyobraź sobie miejsce, które kojarzy się z wakacyj Wyobraź sobie miejsce, które kojarzy się z wakacyjną beztroską, szumem fal i krzykiem mew. Półwysep Helski – wąski skrawek lądu, zewsząd otoczony wodą, w sezonie tętniący życiem, a poza nim – opustoszały, surowy i niemal klaustrofobiczny. To właśnie tutaj Przemysław Piotrowski postanowił osadzić akcję swojej kolejnej powieści z cyklu o komisarzu Igorze Brudnym. Jednak w świecie Piotrowskiego piasek nie jest złocisty, lecz nasiąknięty krwią, a morska bryza niesie ze sobą odór rozkładu i strachu. „Markiz” to nie tylko kolejny tom serii, to zaproszenie do makabrycznego tańca, w którym partnerem jest potwór ukryty za maską wyrafinowania. Jeśli myśleliście, że o złu powiedziano już wszystko, ta lektura szybko wyprowadzi Was z błędu.  #Markiz to majstersztyk współczesnego polskiego kryminału, który zadowoli nawet najbardziej wymagających fanów gatunku. #PrzemysławPiotrowski stworzył historię gęstą od emocji, mroczną i bezkompromisową, w której granica między dobrem a złem ulega niebezpiecznemu rozmyciu. To powieść o maskach, które nosimy na co dzień, i o tym, co dzieje się, gdy te maski zostają brutalnie zdarte.  Doskonałe tempo, świetnie oddany klimat izolacji na Helu oraz postać Igora Brudnego, który z każdą sprawą staje się nam bliższy, sprawiają, że od tej książki nie sposób się oderwać. Jeśli szukacie lektury, która zostawi w Was ślad, wywoła ciarki na plecach i nie pozwoli o sobie zapomnieć długo po odłożeniu na półkę – „Markiz” jest pozycją obowiązkową. To literackie uderzenie obuchem, po którym długo dochodzi się do siebie.  Mieliście okazję poznać Igora Brudnego? A może ta przyjemność dopiero przed Wami? 😊  Recenzja: https://kotkawaiksiazki.pl/markiz-przemyslaw-piotrowski-recenzja/  #bookstagrampolska #czytambolubię #czytamwieczorami
Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie zapach antyseptykó Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie zapach antyseptyków miesza się z wonią stęchłego kurzu egipskich grobowców, a naukowa precyzja musi skapitulować przed szeptami szamanów i wizjami z pogranicza obłędu. #AndrzejPilipiuk, powraca w formie, którą jego fani kochają – jako mistrz krótkiej formy i przewodnik po labiryntach alternatywnej historii. „Biały Dom” to mroczny, fascynujący i momentami głęboko niepokojący zapis zmagań człowieka z tym, co niepoznawalne, ukryte w mrokach odległej przeszłości i samej ludzkiej krwi. To zaproszenie do świata, w którym nazwa ta nabiera zupełnie nowego, metafizycznego i złowrogiego znaczenia.  Konstrukcja zbioru opiera się na dwóch postaciach: doktorze Skórzewskim oraz Robercie Stormie. Choć reprezentują oni różne epoki, łączy ich ta sama, nienasycona ciekawość świata, którą autor splata z elementami archeologii, medycyny i ezoteryki. Pilipiuk operuje krótkimi, konkretnymi zdaniami, unikając zbędnego patosu, dzięki czemu narracja staje się dynamiczna. Jego biegłość w kreśleniu tła historycznego sprawia, że potrafi w kilku akapitach oddać realia, których opisanie badaczom zajęłoby całe tomy. Ta oszczędność formy i umiejętne budowanie napięcia sprawiają, że od książki trudno się oderwać przed poznaniem finału każdej z historii.  #BiałyDom to pozycja nie tylko dla wiernych fanów Pilipiuka, ale dla każdego miłośnika dobrej, inteligentnej fantastyki historycznej. To zbiór, który udowadnia, że autor wciąż ma świeże pomysły i potrafi zaskoczyć nawet najbardziej wybrednego czytelnika. Książka ta jest jak wyprawa do antykwariatu pełnego zapomnianych map i zakurzonych artefaktów – każda strona odkrywa przed nami fragment tajemnicy, o której istnieniu nie mieliśmy pojęcia. Autor przypomina nam, że historia to nie tylko daty w podręcznikach, ale żywa, pulsująca tkanka, która czasem domaga się od nas najwyższej ofiary. To literatura, która zmusza do myślenia, fascynuje mrokiem i, co najważniejsze, sprawia, że po skończonej lekturze jeszcze długo będziemy z niepokojem spoglądać w stronę starych, zapomnianych budowli.  Współpraca recenzencka @fabrykaslow  Po więcej zapraszam na: https://kotkawaiksiazki.pl/bialy-dom-andrzej-pilipiuk-recenzja/
Obserwuj
Kot, kawa i książki ©

2026