"Trzy księżyce. Szeptucha" - Blanka Kunicka - Kot, kawa i książki
Książki,  Literatura obyczajowa,  Powieść historyczna

„Trzy księżyce. Szeptucha” – Blanka Kunicka – recenzja

Księżyce na niebie mają swoje fazy – rosną, pełnieją, by w końcu zniknąć w nowiu. Podobnie dzieje się z bohaterami, których życie jest podróżą pełną wzlotów i upadków, momentów pełni i chwil, gdy wszystko pogrąża się w mroku. Taką właśnie drogę, znaczoną cierpieniem i nadzieją, przemierza Nawoja, bohaterka sagi Bianki Kunickiej. Trzeci, a zarazem finałowy tom jej historii, zatytułowany „Trzy księżyce”, to zwieńczenie losów szeptuchy, która w swojej wędrówce uczy się, że największe demony nie kryją się w leśnych ostępach czy przerażających legendach, ale w ludzkich duszach. To historia, która wciąga od pierwszej strony, nie pozwalając odetchnąć aż do samego końca, zanurzając nas w świecie słowiańskiej magii, okrucieństwa i poszukiwania własnego miejsca.

Autorka kontynuuje opowieść o Nawoi, która po latach tułaczki wraca do rodzinnej wsi, pragnąc zmierzyć się z bolesną przeszłością. Jednak sielskie, wydawałoby się, zakątki nadal tchną lękiem i podejrzliwością. Szeptucha, choć pomaga ludziom, leczy ich rany, odczynia uroki i walczy z duchami, wciąż pozostaje naznaczona przez otoczenie. Oskarżona i skazana, szykuje się na śmierć. Jednak los ma dla niej inne plany, przy pomocy osób z wędrownej grupy uchodzi z życiem. To właśnie w tym barwnym, choć obcym świecie kuglarzy odnajduje chwilowo schronienie.  Poznaje cygańskie zwyczaje, wolność i odmienny rodzaj magii, lecz czuje, że to nie jest jej przeznaczenie. Jej dusza jest niespokojna, a cień przeszłości nieustannie podąża za nią, nie pozwalając na zapuszczenie korzeni. Bianka Kunicka  maluje obraz kobiety, która jest w wiecznej drodze – zarówno w sensie fizycznym, jak i duchowym – szukając ukojenia, którego zdaje się nie ma dla niej na tym świecie.

Towarzyszymy jej w kolejnych podróżach, przygodach i wyzwaniach aż przeznaczenie zaprowadzi ją do Torunia w Prusach Królewskich. Ten mroczny, pełen intryg i tajemniczych zaułków świat staje się dla niej nowym wyzwaniem. To właśnie tu Bianka Kunicka wplata do fabuły nowe wątki, łącząc słowiańską wiedźmińską magię z alchemią, co nadaje opowieści unikalny charakter. Autorka zręcznie buduje napięcie, pokazując, że za każdą siłą idzie cena, a każdy dar niesie ze sobą brzemię. Śledzimy losy bohaterki, zastanawiając się, jak silna jest wola człowieka, gdy stawia mu się czoła z najpotężniejszym z demonów – Śmiercią. To właśnie ten wątek, to starcie, jest pewnego rodzaju osią całej fabuły. Bianka Kunicka stworzyła postać Śmierci, która jest czymś więcej niż tylko ubraną w czerń postacią z kosą. Jest to starożytna, bezlitosna siła, która czeka na rozliczenie, przypominając o złamanej obietnicy i bezkompromisowo domagając się spłaty długu. Jej cierpliwość jest trudna do zniesienia, a jej obecność wciąż przypomina Nawoi o tym, co nieuniknione, gęstniejąc na każdej stronie, jak nieuchronny cień przeznaczenia.

„Trzy księżyce” to powieść, która nie tylko opowiada historię. To emocjonalna podróż, która porusza czytelnicze struny. Bianka Kunicka pisze o ludzkich traumach, lękach i potędze kobiecej siły. Jej proza jest plastyczna i barwna, a język przesiąknięty słowiańskim mistycyzmem sprawia, że czujemy się, jakby wdychał zapach ziół i mrok dawnych wierzeń. Autorka prowadzi nas przez mroczny świat, w którym nie brakuje jednak świateł nadziei – czułości, przyjaźni i miłości, które stanowią swoisty rodzaj magii, potężniejszy niż jakiekolwiek zaklęcie. Zakończenie powieści jest zaskakujące, ale jednocześnie bardzo satysfakcjonujące, pięknie domykając historię Nawoi. To historia, którą nie tylko się czyta, ale przede wszystkim czuje, i która pozostaje w pamięci na długo po odłożeniu książki.

„Szeptucha. Trzy księżyce” to dobre zwieńczenie cyklu. To historia o kobiecie, która przestała być tylko uzdrowicielką, a stała się mostem między światami, ofiarą i przewodniczką. Nawoja, choć zraniona i zmęczona, wciąż idzie przed siebie, bo wie, że nawet najciemniejsza noc ma swój kres. Bianka Kunicka stworzyła sagę, która łączy w sobie to, co mroczne i to, co piękne. Opowiada o walce z demonami zewnętrznymi i wewnętrznymi, o poszukiwaniu siebie i sile przetrwania, udowadniając, że czasem największym przeciwnikiem jest to, co nosimy w sobie. Finałowy tom to emocjonalny rollercoaster, który porusza, wzrusza i zmusza do refleksji. To pozycja dla wszystkich miłośników słowiańskiego fantasy, a także dla tych, którzy cenią sobie poruszające opowieści o ludzkiej duszy.

"Trzy księżyce. Szeptucha" - Blanka Kunicka - okładka

O książce:

Tytuł: Trzy księżyce
Autor: Bianka Kunicka
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data premiery: 2025-07-30
Liczba stron: 336
Cykl: Szeptucha (tom 3)
Gatunek: Literatura obyczajowa, Powieść historyczna

 

Sprawdź, gdzie kupić:


Ocena:
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
5

Podsumowanie:

„Szeptucha. Trzy księżyce” to dobre zwieńczenie cyklu. To historia o kobiecie, która przestała być tylko uzdrowicielką, a stała się mostem między światami, ofiarą i przewodniczką. Nawoja, choć zraniona i zmęczona, wciąż idzie przed siebie, bo wie, że nawet najciemniejsza noc ma swój kres. Bianka Kunicka stworzyła sagę, która łączy w sobie to, co mroczne i to, co piękne. Opowiada o walce z demonami zewnętrznymi i wewnętrznymi, o poszukiwaniu siebie i sile przetrwania, udowadniając, że czasem największym przeciwnikiem jest to, co nosimy w sobie. Finałowy tom to emocjonalny rollercoaster, który porusza, wzrusza i zmusza do refleksji. To pozycja dla wszystkich miłośników słowiańskiego fantasy, a także dla tych, którzy cenią sobie poruszające opowieści o ludzkiej duszy.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *