
„Zatracenie” – Katarzyna Berenika Miszczuk – recenzja
W gęstych, tajemniczych lasach Bieszczad, gdzie szept starodawnej magii miesza się z zapachem żywicy i świeżo ściętego drewna, Katarzyna Berenika Miszczuk po raz kolejny zaprasza nas do świata Mnichówki. „Zatracenie” to druga odsłona serii „Ewa i Adam”, która zgrabnie łączy elementy polskiej mitologii, lekkiej obyczajowości i kryminalnej intrygi, osadzając je w malowniczej, choć momentami upiornej, scenerii południowo-wschodniej Polski. Na pierwszym planie mamy Ewę, kobietę zmagająca się nie tylko z przebudzeniem w sobie drzemiących mocy, ale i z prozaicznym, acz równie wymagającym zadaniem: remontem pensjonatu. Autorka, z charakterystyczną dla siebie swadą, rzuca nas w sam środek remontowego chaosu, udowadniając, że czasem łamiące się wiertło potrafi być równie irytujące i niebezpieczne, co starożytna klątwa. Już od pierwszych stron czuć gęstą atmosferę, w której humor sytuacyjny przeplata się z aurą nadciągającego niebezpieczeństwa, a my, niczym na wędrówce po górskim szlaku, zostaje wciągnięty w labirynt zagadek i magicznych perypetii.
Fabuła koncentruje się wokół Ewy i Adama, którzy z pomocą ekipy remontowo-budowlanej próbują przywrócić blask pensjonatowi. Okazuje się jednak, że renowacja to nie tylko wybór koloru farby i wymiana desek. Stary budynek, a zwłaszcza mroczna piwnica, skrywają opór i sentymenty dawnych mieszkańców Mnichówki, którzy wcale nie pragną, by jaskinia mroku zmieniła się w nowoczesne spa. Katarzyna Berenika Miszczuk z lekkością kreśli charaktery, sprawiając, że nawet postacie drugoplanowe zyskują głębię i autentyczność. Równolegle do walki z gruzem i pękającymi rurami, w Ewie budzi się rodzinna magia. Nie jest to jednak nagłe, spektakularne przebudzenie, a powolny, często frustrujący proces, pełen drobnych, niekontrolowanych zdarzeń, które dodają narracji autentycznego, ludzkiego wymiaru. Bohaterka nie jest nieomylną czarodziejką, lecz kobietą, która musi zmierzyć się z nowymi, nieznanymi siłami, jednocześnie pilnując, by przyjęcie urodzinowe wypadło perfekcyjnie.
Atmosfera się zagęszcza gdy znika pewien emeryt, którego ostatnia widziała nasza bohaterka oraz przez złowieszczą przepowiednię, którą Ewa słyszy: „Po pięciu dniach ciemności umrzesz!”. I tu właśnie tkwi siła Katarzyny Bereniki Miszczuk – w umiejętności łączenia komedii obyczajowej z elementami thrillera i kryminału. Z jednej strony mamy codzienne troski, miłość i humorystyczne dialogi, z drugiej – rosnące poczucie zagrożenia, poszukiwania zaginionego i wyścig z czasem, by uniknąć zapowiedzianej śmierci. To połączenie gatunków sprawia, że lektura jest dynamiczna i wciągająca. Autorka świetnie buduje napięcie, dozując informacje i prowadząc nas przez fałszywe tropy, a bieszczadzki las, pełen szeptów, staje się idealnym tłem dla narastającej intrygi. Autorka nie zapomina także o relacjach międzyludzkich, które są sercem tej serii i nie mówimy tu tylko o relacji Ewy i Adama, ale także jej stosunków z rodziną czy mieszkańcami. Katarzyna Berenika Miszczuk kontynuuje swój styl pisania, który charakteryzuje się lekkością, płynnością narracji i dużą dawką humoru, choć pod tą obyczajową otoczką kryją się poważniejsze tematy dotyczące akceptacji swojego przeznaczenia i walki z tym, co wydaje się nieuchronne.
„Zatracenie” to książka, która doskonale sprawdzi się jako odskocznia od szarej codzienności, zabierając nas w podróż do świata, gdzie za każdym rogiem czai się magia, a za chwilę trzeba się martwić o zapasy cementu. Jest to lektura, która bawi, intryguje i wzrusza. To udana, pełna uroku i bieszczadzkiego klimatu kontynuacja magicznej sagi, w której Ewa musi zmierzyć się z remontowym piekłem i realną wizją śmierci, a to wszystko w cieniu Nocy Kupały. Katarzyna Berenika Miszczuk po raz kolejny udowadnia, że potrafi z gracją łączyć polski folklor, współczesną obyczajowość i wciągającą intrygę kryminalną, tworząc lekturę, która trzyma w napięciu aż do ostatniej strony, pozostawiając nas z niecierpliwością oczekującego na kolejny tom i z pytaniem, czy da się w ogóle zorganizować udane przyjęcie, gdy nad głową wisi przepowiednia o rychłym końcu.

O książce:
Tytuł: Zatracenie
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: Mięta
Data premiery: 2025-12-03
Liczba stron: 416
Cykl: Ewa i Adam (tom 2)
Gatunek: Romans, Fantastyka
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:
Sprawdź, gdzie kupić:
Ocena:
- Książka zainteresowała mnie:
- Akcja wciągnęła mnie:
- Narracja uwiodła mnie:
- Temat zaciekawił mnie:
- Postacie zawładnęły mną:
Podsumowianie:
„Zatracenie” to książka, która doskonale sprawdzi się jako odskocznia od szarej codzienności, zabierając nas w podróż do świata, gdzie za każdym rogiem czai się magia, a za chwilę trzeba się martwić o zapasy cementu. Jest to lektura, która bawi, intryguje i wzrusza. To udana, pełna uroku i bieszczadzkiego klimatu kontynuacja magicznej sagi, w której Ewa musi zmierzyć się z remontowym piekłem i realną wizją śmierci, a to wszystko w cieniu Nocy Kupały. Katarzyna Berenika Miszczuk po raz kolejny udowadnia, że potrafi z gracją łączyć polski folklor, współczesną obyczajowość i wciągającą intrygę kryminalną, tworząc lekturę, która trzyma w napięciu aż do ostatniej strony, pozostawiając nas z niecierpliwością oczekującego na kolejny tom i z pytaniem, czy da się w ogóle zorganizować udane przyjęcie, gdy nad głową wisi przepowiednia o rychłym końcu.




