
„Tam gdzie rodzi się magia” – Joanna Tekieli – recenzja
Niech ten zimowy wieczór, otulony zapachem cynamonu i migotem choinkowych świateł, stanie się idealną scenerią do zagłębienia się w historię, która, choć na pierwszy rzut oka wydaje się być kolejną świąteczną opowieścią, skrywa w sobie prawdziwą esencję ludzkich emocji i poszukiwania bliskości. Zapraszam do świata wykreowanego przez Joannę Tekieli w książce „Tam, gdzie rodzi się magia” – zbiorze historii, które udowadniają, że magia Bożego Narodzenia nie jest ulotnym pyłkiem, ale czymś namacalnym, co rodzi się w sercach i relacjach. To właśnie w tych opowieściach, pełnych ciepła i nostalgii, odnajdujemy znajome miejsca i bohaterów z poprzednich książek autorki, co jest miłą niespodzianką dla jej stałych czytelników, ale jednocześnie stanowi doskonałe wprowadzenie dla tych, którzy dopiero poznają jej twórczość.
„Tam, gdzie rodzi się magia” to mozaika losów połączonych wspólnym, wyjątkowym, przedświątecznym czasem, który zmusza do refleksji i odnalezienia tego, co w życiu najważniejsze. Na kartach opowiadań spotykamy bohaterów aż z pięciu różnych cykli autorki, a każda z historii wnosi niepowtarzalny urok. Pierwsza, „Śnieżyca nad Jeziorem Zapomnienie”, zabiera nas do małej społeczności w Zapomnie, gdzie Daniel i Iga, znani z kart „Jeziora Zapomnienie”, muszą zmierzyć się z różnymi wizjami na temat idealnych Świąt. Ten z pozoru błahy konflikt staje się pretekstem do głębszej analizy ich związku i wzajemnych oczekiwań, autorka z dużą wrażliwością ukazuje, jak ważna jest komunikacja, zwłaszcza w tak symbolicznym czasie. Następnie, w opowiadaniu „Choinka w Podgórowie”, powracamy do ciepłej atmosfery „Schroniska w Podgórowie”, śledząc perypetie rodzinnych przygotowań. Uroku dodaje mały Adaś i jego perypetie. Klimat staje się bardziej refleksyjny w „Szczodrych darach Wszebory”, które nawiązują do cyklu „Leśniczówka Wszebory” i opowiadają o powrocie do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło, o magii Świąt, która pozwala odnaleźć prawdę i nadzieję na lepsze jutro. Czwarta historia, „Świąteczne wyzwania Dębowego Uroczyska”, serwuje sporą dawkę humoru. Wracam do Dębowego Uroczyska, do miejsca, w którym na co dzień kuchnią zajmuje się Eryk, jego niespodziewany wyjazd zrzuca świąteczne przygotowania na barki kompletnie pozbawionych talentu kulinarnego Aliny i Przemka. Ta zabawna perypetia, choć pełna wyzwań, niesie ze sobą ważne przesłanie o współpracy, improwizacji i radości płynącej ze wspólnego pokonywania wyzwań. Wreszcie, w ostatnim opowiadaniu, „Gwiazda w Pensjonacie Leśna Ostoja”, w którym szykowany jest wielki bal i świąteczny jarmark, zapowiedziany wyjątkowy gość wzbudza falę emocji i oczekiwań. Jest to wątek pełen radości i świątecznej krzątaniny, ale jednocześnie przypominający o potrzebie wspólnoty i bycia razem w magicznym czasie Bożego Narodzenia. To także, kolejna gwiazdka, którą możemy spędzić w Pensjonacie Leśna Ostoja (pierwszą mogliście zobaczyć w „Magiczne chwile w Pensjonacie Leśna Ostoja”)
Jedną z zalet twórczości Joanny Tekieli jest jej umiejętność kreowania autentycznych, wiarygodnych postaci, z którymi możemy się utożsamić. To nie są papierowe figurki z gotowych schematów, ale ludzie z krwi i kości, zmagający się z prozą życia, z problemami w pracy, kryzysami w związkach, tęsknotą i nadzieją. Nawet w świątecznej otoczce, autorka nie unika tematów trudnych, choć podaje je w sposób lekki i kojący. Narracja jest niezwykle ciepła, przesiąknięta nutą nostalgii, ale i sporą dawką życiowego humoru, który rozładowuje napięcia i dodaje całości lekkości. Autorka zręcznie przeplata ze sobą wątki, utrzymując stałe, angażujące tempo, a każda z historii wnosi coś nowego do ogólnego przesłania. Jest to literatura obyczajowa w udanym wydaniu, skoncentrowana na relacjach międzyludzkich i potędze uczuć. Książka ma blisko czterysta stron, ale czyta się ją jednym tchem, a każda strona emanuje zimowo-świątecznym, kojącym klimatem. To świadectwo, że prosta opowieść o życiu może być jednocześnie głęboka i porywająca.
“Tam, gdzie rodzi się magia” udowadnia, że prawdziwa magia Świąt nie kryje się w idealnie udekorowanym domu czy podarunkach, lecz w obecności bliskich osób i w emocjach, które tworzą atmosferę. To my, jako ludzie, swoimi uczuciami, wybaczaniem, wsparciem i miłością, tkamy tę świąteczną magię. Książka jest jak ciepły koc w chłodny wieczór – otula, uspokaja i napełnia serce nadzieją. Z pewnością jest to idealna propozycja dla każdego, kto szuka wzruszeń, odrobiny radości i refleksji nad sensem Bożego Narodzenia. Autorka z wielką starannością buduje światy, które czytelnicy z chęcią odwiedzają, a możliwość powrotu do ulubionych bohaterów sprawia, że lektura jest jeszcze bardziej osobista i satysfakcjonująca.

O książce:
Tytuł: Tam, gdzie rodzi się magia
Autor: Joanna Tekieli
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-10-15
Liczba stron: 392
Gatunek: Literatura obyczajowa
Oficjalna recenzja portalu:
Sprawdź, gdzie kupić:
Ocena:
- Książka zainteresowała mnie:
- Akcja wciągnęła mnie:
- Narracja uwiodła mnie:
- Temat zaciekawił mnie:
- Postacie zawładnęły mną:
Podsumowanie:
“Tam, gdzie rodzi się magia” udowadnia, że prawdziwa magia Świąt nie kryje się w idealnie udekorowanym domu czy podarunkach, lecz w obecności bliskich osób i w emocjach, które tworzą atmosferę. To my, jako ludzie, swoimi uczuciami, wybaczaniem, wsparciem i miłością, tkamy tę świąteczną magię. Książka jest jak ciepły koc w chłodny wieczór – otula, uspokaja i napełnia serce nadzieją. Z pewnością jest to idealna propozycja dla każdego, kto szuka wzruszeń, odrobiny radości i refleksji nad sensem Bożego Narodzenia. Autorka z wielką starannością buduje światy, które czytelnicy z chęcią odwiedzają, a możliwość powrotu do ulubionych bohaterów sprawia, że lektura jest jeszcze bardziej osobista i satysfakcjonująca.




