
“Cuda i cudeńka” – Agnieszka Olejnik – recenzja
W literackim pejzażu obyczajowym pojawiają się niekiedy powieści, które niczym ciepły pled otulają czytelnika, oferując chwilę wytchnienia od zgiełku codzienności i przypominając o drobnych radościach oraz sile międzyludzkich więzi. Taką właśnie książką są „Cuda i cudeńka” Agnieszki Olejnik, pierwszy tom serii „Mansarda pod Aniołami”. Autorka zabiera nas w podróż do niewielkiego, z pozoru sennego miasteczka, gdzie w malowniczej kamienicy z charakterystyczną mansardą, zwieńczoną figurami aniołów, rozgrywają się historie jej mieszkańców – zwykłych ludzi z niezwykłymi często losami. To właśnie w to miejsce trafia główna bohaterka, Lena, wplątana w nieprzewidziane okoliczności życiowe, które skłaniają ją do zamieszkania pod dachem owej kamienicy.
Lena to postać, z którą z łatwością możemy nawiązać nić sympatii. Jest młodą kobietą pełną optymizmu, empatii i gotowości do działania, nawet gdy jej własne życie stawia przed nią wyzwania. Jej pojawienie się w kamienicy działa niczym katalizator, stopniowo burząc mury, którymi otoczyli się niektórzy lokatorzy i wnosząc nowe światło w ich często skomplikowane relacje. To właśnie dzięki jej otwartości i życzliwości poznajemy barwną mozaikę osobowości zamieszkujących kamienicę. Jest wśród nich ekscentryczna Włoszka Francesca, prowadząca urokliwy sklepik z „cudeńkami”, która skrywa własną, niełatwą przeszłość. Jest też tajemniczy Borys, lokator poddasza, z którym Lena nawiązuje początkowo korespondencyjną znajomość, odkrywając stopniowo jego bolesne sekrety. Nie brakuje również innych, równie intrygujących postaci, których losy przeplatają się na kartach powieści, tworząc wielowymiarowy obraz małej społeczności.
⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek Agnieszka Olejnik ⇐
Agnieszka Olejnik zręcznie konstruuje fabułę, przeplatając wątki poszczególnych bohaterów i stopniowo odsłaniając ich historie. Choć punktem wyjścia dla Leny jest potrzeba zaopiekowania się schorowaną babcią, z którą dotąd nie miała bliskiego kontaktu, to właśnie w kamienicy pod Aniołami odnajduje coś znacznie więcej – poczucie wspólnoty i prawdziwej bliskości. Autorka porusza w swojej powieści tematy uniwersalne: potrzebę akceptacji, siłę przyjaźni, zwłaszcza tej kobiecej, trudne relacje rodzinne, poszukiwanie szczęścia i sensu życia. Robi to w sposób subtelny i przekonujący, unikając zbędnego dramatyzowania, a jednocześnie nie uciekając od trudnych emocji.
Kluczowym motywem przewijającym się przez całą książkę jest wiara w cuda – niekoniecznie te spektakularne, ale te małe, codzienne „cudeńka”, które potrafią odmienić perspektywę i wlać nadzieję w serca. Lena, ze swoim niezachwianym optymizmem, staje się dla mieszkańców kamienicy symbolem tej wiary, inspirując ich do otwarcia się na drugiego człowieka i dostrzeżenia pozytywnych aspektów życia, nawet w obliczu przeciwności. Autorka podkreśla, jak ważna jest wzajemna życzliwość i gotowość do niesienia pomocy, pokazując, że nawet drobne gesty mogą mieć ogromne znaczenie.
Styl Agnieszki Olejnik jest lekki i przystępny, co sprawia, że książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością. Narracja prowadzona jest płynnie, a dialogi brzmią naturalnie i wiarygodnie. Autorka ma dar tworzenia ciepłej, nieco magicznej atmosfery, która udziela się czytelnikowi od pierwszych stron. Opisy miejsc i postaci są sugestywne, pozwalając bez trudu przenieść się do świata przedstawionego. Miasteczko i sama kamienica stają się pełnoprawnymi bohaterami powieści, tłem, na którym rozgrywają się ludzkie dramaty i małe triumfy.
⇒ Zobacz inne recenzje książek z cyklu „Mansarda pod Aniołami” ⇐
„Cuda i cudeńka” to powieść o nadziei, o tym, że nigdy nie jest za późno na zmianę, na naprawienie błędów i na odnalezienie szczęścia. To historia o ludziach, którzy dzięki sobie nawzajem odzyskują wiarę w przyszłość i uczą się czerpać radość z drobnych chwil. Mimo że porusza czasem trudne tematy, całość emanuje pozytywną energią i optymizmem. To lektura dla wszystkich, którzy szukają wzruszającej, mądrej i pokrzepiającej opowieści o sile ludzkiego ducha i znaczeniu wspólnoty. Książka pozostawia w sercu ciepłe uczucie i skłania do refleksji nad własnym życiem i relacjami z innymi. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycję i dać się porwać magii kamienicy pod Aniołami. To opowieść, która udowadnia, że cuda naprawdę się zdarzają, często ukryte w najzwyklejszej codzienności.
⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek z gatunku literatury obyczajowa i romans ⇐
Informacje o książce „Cuda i cudeńka” – Agnieszka Olejnik
![]() | Tytuł: Cuda i cudeńska Autor: Agnieszka Olejnik Wydawnictwo: Filia Data premiery: 18 października 2023(pierwsze wydanie 2017) Liczba stron: 360 stron Cykl: Mansarda pod Aniołami (tom 1) Gatunek: Literatura obyczajowa |
⇒ Zobacz inne recenzje książek z wydawnictwa Filia ⇐
Książki z cyklu „Mansarda pod Aniołami” w kolejności:
- „Cuda i cudeńka” – Agnieszka Olejnik – tom 1
- „Listy i szepty” – Agnieszka Olejnik – tom 2
Ocena książki "Cuda i cudeńka"
- Książka zainteresowała mnie:
- Akcja wciągnęła mnie:
- Narracja uwiodła mnie:
- Temat zaciekawił mnie:
- Postacie zawładnęły mną:
Podsumowanie:
„Cuda i cudeńka” Agnieszki Olejnik to pokrzepiająca powieść o sile wspólnoty, nadziei i codziennych drobnych zachwytach. Główna bohaterka, Lena, trafia do urokliwej kamienicy pod Aniołami, gdzie swoim optymizmem odmienia życie barwnych sąsiadów i przełamuje ich skrywane lęki. Autorka z lekkością i ciepłem porusza tematy przyjaźni, poszukiwania sensu oraz trudnych relacji. To wzruszająca, pełna pozytywnej energii lektura, która otula niczym kocyk i przypomina o wartości wzajemnej życzliwości.




