
„Szepty pienińskich ścieżek” – Joanna Tekieli – recenzja
Czy góry mogą uleczyć zmęczoną duszę i stać się punktem zwrotnym w momencie, gdy wydaje się, że całe życie utknęło w martwym punkcie? Czasami najbardziej rewolucyjne zmiany w naszym życiu nie zaczynają się od wielkich wybuchów czy gwałtownych przewrotów, ale od cichego, niemal niesłyszalnego szumu wiatru w koronach drzew, zapachu świeżej trawy o poranku i szelestu liści pod butami. Joanna Tekieli w swojej powieści „Szepty pienińskich ścieżek” zaprasza nas w podróż, która jest czymś znacznie więcej niż tylko klasyczną historią obyczajową o szukaniu własnego miejsca na ziemi. To nastrojowa, niezwykle ciepła i pełna autentycznych emocji opowieść o tym, jak natury nie da się oszukać – gdy pozwolisz jej przemówić i wreszcie zaczniesz jej słuchać, potrafi całkowicie odmienić twoje dotychczasowe postrzeganie świata.
Główną bohaterką książki jest Agnieszka – postać skreślona z dużą dozą wrażliwości, z którą wyjątkowo łatwo się utożsamić. Jej życiorys zdążył już naznaczyć nieudany związek: partner wyjechał za granicę, a rozłąka i rosnący dystans przypieczętowały koniec relacji. Zmuszona sytuacją życiową do powrotu do rodziców, bohaterka poczuła, że poniosła osobistą porażkę. To jednak nie był koniec jej trudności. Obecnie Agnieszka tkwi w szarej, przytłaczającej codzienności – ma nudną, niewdzięczną pracę w supermarkecie ze złośliwym, toksycznym szefem na czele, co skutecznie wysysa z niej resztki energii i poczucia własnej wartości. Poczucie utknięcia w miejscu, podczas gdy cały świat wokół pędzi naprzód, staje się dla niej niemal paraliżujące. Bohaterka wie, że musi coś zmienić, by nie oszaleć, ale brak jej iskry, która mogłaby pchnąć ją do działania.
⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek Joanny Tekieli ⇐
I wtedy pojawia się zapalnik – impulsywna propozycja ze strony serdecznej przyjaciółki. Pomysł wydaje się z początku nieco absurdalny i zupełnie niedopasowany do życiowego momentu, w którym znajduje się bohaterka: kurs przewodników po Pieninach. Dla Agnieszki, pogrążonej w niepewności i rezygnacji, brzmi to jak niedorzeczna ucieczka od realnych problemów, a nie poważna recepta na uporządkowanie życia. A jednak, przełamując własny sceptycyzm i opory, postanawia zaryzykować. To właśnie ten jeden niepewny krok staje się początkiem głębokiej rewolucji. Wyjazd na górskie ścieżki i stopniowe zgłębianie tajemnic Pienin okazują się nie tylko nauką faktów, historii regionu czy topografii, ale przede wszystkim niezwykłym, powolnym procesem terapeutycznym. Nie wie jeszcze, że to miejsce stanie się jej nowym domem.
Joanna Tekieli z wielkim wyczuciem i malarską wrażliwością odrysowuje krajobraz Pienin. W jej powieści te urokliwe góry nie stanowią jedynie biernego, ładnego tła dla perypetii bohaterki – stają się pełnoprawnym, żywym bohaterem opowieści. Autorka czaruje plastycznymi opisami: niemal fizycznie czujemy chłód Dunajca, zapach igliwia na ścieżkach prowadzących w stronę Trzech Koron czy kojącą przestrzeń malowniczych dolin rozpościerających się u stóp Pienińskiego Parku Narodowego. Joanna Tekieli doskonale oddaje unikalny charakter tego zakątka Polski – Pieniny nie są surowe ani przytłaczające jak wysokie partie Tatr, lecz kameralne, tajemnicze i sprzyjające wewnętrznemu wyciszeniu. To przestrzeń, która niemal wymusza zatrzymanie się i szczera rozmowę z samym sobą.
Wraz z kolejnymi kilometrami pokonywanymi na szlaku w Agnieszce pęka pancerz apatii i zrezygnowania. Pod wpływem obcowania z naturą oraz kontaktu z ludźmi, których łączy autentyczna pasja, w bohaterce budzą się dawno zapomniane emocje, dawne marzenia i stłumiona kreatywność. Autorka w lekki, lecz nienachalny sposób pokazuje, jak otwieranie się na nowe doznania pozwala zrzucić z barków ciężar cudzych oczekiwań i własnych lęków. „Szepty pienińskich ścieżek” przypominają, że zmiana życiowego kierunku nie wymaga spektakularnego wywracania wszystkiego do góry nogami w jeden dzień – czasami wystarczy dać sobie przestrzeń, zmienić otoczenie i pozwolić sercu znów zabić mocniej. Język powieści jest lekki, swobodny i nasycony swojskim ciepłem. Autorka świetnie balansuje między obyczajowym humorem, trafnym ujęciem relacji międzyludzkich a refleksją nad poszukiwaniem własnej tożsamości. Postaci drugoplanowe – pozostali uczestnicy kursu przewodnickiego czy lokalni mieszkańcy – wnoszą do historii sporo autentyczności, wyrazistości i żywego kolorytu.
⇒ Zobacz inne recenzje książek z cyklu „Szepty pienińskich ścieżek” ⇐
„Szepty pienińskich ścieżek” to niezwykle ciepła, pokrzepiająca i podnosząca na duchu powieść obyczajowa, która otula nas niczym miękki koc w chłodny wieczór. Joanna Tekieli stworzyła historię pełną nadziei, pokazując z dużą empatią, że na odnalezienie własnej drogi, odzyskanie oddechu i ponowne rozpalenie życiowej pasji nigdy nie jest za późno. To idealna lektura dla każdego, kto szuka w literaturze wyciszenia od pędu codzienności, ceni opowieści o wartościowych przemianach i pragnie chociaż na chwilę przenieść się duchem na pachnące lasem, urokliwe pienińskie szlaki.
⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek z gatunku literatury obyczajowa i romans ⇐
Informacje o książce „Szepty pienińskich ścieżek” – Joanna Tekieli
![]() | Tytuł: Szepty pienińskich ścieżek Autor: Joanna Tekieli Wydawnictwo: Filia Data premiery: 2021 Liczba stron: 408 stron Cykl: Szepty pienińskich ścieżek (tom 1) Gatunek: Literatura obyczajowa |
⇒ Zobacz inne recenzje książek z wydawnictwa Filia ⇐
Książki z cyklu „Szepty pienińskich ścieżek” w kolejności:
- „Szepty pienińskich ścieżek” – Joanna Tekieli – tom 1 cyklu
- „Barwy pienińskich ścieżek” – Joanna Tekieli – tom 2 cyklu
Ocena książki "Szepty pienińskich ścieżek":
- Książka zainteresowała mnie:
- Akcja wciągnęła mnie:
- Narracja uwiodła mnie:
- Temat zaciekawił mnie:
- Postacie zawładnęły mną:
Podsumowanie:
„Szepty pienińskich ścieżek” Joanny Tekieli to niezwykle ciepła, pokrzepiająca powieść o wychodzeniu z życiowego marazmu i odnajdywaniu siebie na nowo. Malowniczo przedstawione Pieniny stają się tu nie tylko tłem, ale też lekiem na zranioną duszę bohaterki. Autorka z empatią przypomina, że na nowe pasje i życiowy przełom nigdy nie jest za późno. To idealna, pełna nadziei lektura dla każdego, kto szuka w książkach wyciszenia oraz oddechu od pędu codzienności.




