
Poznajcie finalistów Nagrody Bursztynowego Motyla im. Arkadego Fiedlera
Kiedy klasyczna literatura spotyka się z nieodpartą chęcią odkrywania nieznanego, rodzą się reportaże i książki podróżnicze, które zostają z nami na lata. Kapituła Konkursu im. Arkadego Fiedlera ogłosiła nominacje do prestiżowej Nagrody Bursztynowego Motyla. W finale znalazło się dwanaście wyjątkowych tytułów.
Przyznajcie sami – czy jest lepsze połączenie niż kubek aromatycznej kawy, mruczący kot na kolanach i książka, która przenosi nas w najodleglejsze zakątki globu albo pozwala spojrzeć zupełnie na nowo na miejsca, które – jak nam się wydawało – doskonale znamy? Tegoroczna selekcja finalistów to majstersztyk literacki, w którym każdy miłośnik dobrego słowa i dalekich wypraw znajdzie coś dla siebie. Od kolonialnych śladów w Wielkopolsce, przez surową i mglistą Północ, aż po palące słońce Afryki.
Dwanaście wyjątkowych literackich podróży
Oto pełna lista dwunastu wspaniałych książek, które powalczą o miano tej najważniejszej w tegorocznej edycji. Każda z nich to zupełnie inna wrażliwość, inny styl i niezwykła perspektywa na otaczający nas świat:
- Kasper Bajon, „Poznań kolonialny. Rodzinna historia z Tanzanią w tle” (Wydawnictwo Czarne) – więcej o książce
- Aleksandra Boćkowska, „Gdynia. Pierwsza w Polsce” (Wydawnictwo Czarne) – więcej o książce
- Patrycja Bukalska, „Ziemia jednorożca. Podróż po Szkocji” (Wydawnictwo Czarne) – więcej o książce
- Jacek Cygan, „Ciao Goethe! Śladami Goethego w Italii” (Wydawnictwo Marginesy) – więcej o książce
- Marian Golka, „Przenośne centrum świata” (Wydawnictwo Zysk i Spółka) – więcej o książce
- Kamil Iwanicki, „Śląsk, którego nie ma” (Wydawnictwo Bezdroża) – więcej o książce
- Piotr Kępiński, „Neapol słodki jak sól” (Wydawnictwo Czarne) – więcej o książce
- Iza Klementowska, „Nomadzi. Długa podróż do domu” (Wydawnictwo Marginesy) – więcej o książce
- Patrycja Kupiec, „Szkocja. Wędrówka przez krainę mitów i mgły” (Wydawnictwo Poznańskie) – więcej o książce
- Magdalena Osiejewicz, „RPA. Bajka dla wybranych” (Wydawnictwo Pascal) – więcej o książce
- Zbigniew Rokita, „Aglo. Banką po Śląsku” (Wydawnictwo Znak) – więcej o książce
- Ilona Wiśniewska, „Hjem. Na północnych wyspach” (Wydawnictwo Czarne) – więcej o książce
Tradycja, która inspiruje do drogi
Warto przypomnieć, że Nagroda Bursztynowego Motyla im. Arkadego Fiedlera ma już swoją długą tradycję – jest przyznawana nieprzerwanie od 1996 roku. Jej głównym celem od samego początku pozostaje wyróżnianie oraz szeroka promocja najważniejszych polskich dzieł o tematyce podróżniczej i krajoznawczej. To nie tylko konkurs – to wielkie święto czytelnictwa, które rozbudza w nas ciekawość świata i zachęca do przekraczania własnych granic, zarówno tych dosłownych, jak i myślowych.
Warto wiedzieć: O kulisach konkursu
Nad przebiegiem konkursu czuwają wspólnie Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu oraz Muzeum-Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera w Puszczykowie (prowadzone z pasją przez synów wybitnego pisarza i podróżnika). Laureat otrzyma nagrodę pieniężną ufundowaną przez Marszałka Województwa Wielkopolskiego oraz niezwykle piękną statuetkę Bursztynowego Motyla, zaprojektowaną i wykonaną przez znaną markę Ania Kruk (fundatorem statuetki jest Urząd Miasta Puszczykowa).
źródło: Biblioteka Raczyńskich
Więcej o książkach:
„Poznań kolonialny. Rodzinna historia z Tanzanią w tle” – Kasper Bajon
Wydawnictwo: Czarne
Opis: Uważne studiowanie rodzinnych albumów i przyglądanie się znaczkom mogą niekiedy doprowadzić do wstrząsających odkryć. Dla Kaspra Bajona historia rodzinna okazała się źródłem wiedzy o polskim udziale w kolonizacji Afryki.
Gdy pod koniec XIX wieku Cesarstwo Niemieckie, nieco spóźnione, zasiadło do kolonialnego stołu, przypadły mu spore obszary dzisiejszej Tanzanii, Rwandy i Burundi. Nazwano je Niemiecką Afryką Wschodnią. Na przełomie stuleci udawało się tam wielu Polaków, mieszkańców zaboru niemieckiego – przede wszystkim wojskowych, lekarzy, ale też budowniczych i przedsiębiorców. Wśród nich byli stryjeczny pradziadek autora Stanisław Bajon, który postawił kilka kamienic i kościół na poznańskich Jeżycach, oraz jego szwagier Paul Fenster. Sto lat później Kasper Bajon wyruszył ich śladami w podróż do Tanzanii, gdzie obserwował skutki europejskiej eksploatacji tych ziem.
Jego książka to barwna i osobista historia utkana z rodzinnych dokumentów, skrawków pamięci, domniemań, lektur i własnych przygód, ale także opowieść o nieoczywistych związkach Poznania i tamtejszego mieszczaństwa z niemieckim „projektem kolonialnym” w Afryce.
„Gdynia. Pierwsza w Polsce” – Aleksandra Boćkowska
Wydawnictwo: Czarne
Opis: Gdynia: najbardziej polskie z polskich miast, powstałe w kontrze do niemieckości Gdańska i Sopotu. Do dziś pielęgnuje odrębność. „Gdynianie mają poczucie, że muszą strzec tego skarbu: polskości, własności, kapitalizmu” – tłumaczy jeden z rozmówców Aleksandry Boćkowskiej.
Autorka z reporterską wnikliwością prowadzi nas przez powojenne dekady życia miasta, które istnieje od ledwie stu lat. Rozmawia z mieszkańcami, społecznikami i politykami, opowiada losy miejsc niemożliwie pięknych, jak basen na Polance Redłowskiej, i niemożliwie zapomnianych, jak osiedle Pekin. Sprawdza, jak działa pamięć o tragicznym Grudniu 1970. Na wypucowanych fasadach modernistycznych kamienic szuka rys. W latach dziewięćdziesiątych znajduje źródła ważnych dla Gdyni słów: „prestiż”, „przedsiębiorczość”, „nowoczesność”, by się przekonać, że najważniejsze to przecież „miłość”.
Reportaż Aleksandry Boćkowskiej to pasjonująca opowieść o złożonej historii Gdyni, miasta, które od dziesięcioleci zajmuje szczególne miejsce na mapie Polski – tej właściwiej i wyobrażonej.
„Ziemia jednorożca. Podróż po Szkocji” – Patrycja Bukalska
Wydawnictwo: Czarne
Opis: Historia Szkocji – jednego z najrzadziej zaludnionych krajów europejskich – to historia znikania.
Najpierw z północnej części kraju, Highlands, zniknęli ludzie – wysiedlono ich na wybrzeże, by zrobić miejsce dla owiec. Po mieszkańcach zostały zręby domów i dzikie kozy, potomkinie opuszczonych zwierząt domowych. Gdy hodowla owiec przestała być opłacalna, na wyjałowionej ziemi zamieszkały jelenie, które miały przysporzyć rozrywki zamożnym myśliwym. Zniknął dawny, zrównoważony ekosystem.
Wielu z wysiedlonych mieszkańców Highlands zostało rybakami. W sezonie za nimi i za ławicami śledzi podążały tysiące ludzi: herring lassies – dziewczęta pracujące przy obróbce ryb, bednarze i kupcy. Rozwijała się kolej, dzięki której to, co złowione, szybko docierało na londyńskie stoły. Po I wojnie światowej i to się zmieniło, a w końcu populację ryb przełowiono. Teraz do dawnych portów i nadmorskich osad zaczęli nadciągać turyści.
Patrycja Bukalska warstwa po warstwie odkrywa ślady dawnego życia Szkocji, zapisane w kamieniach, zagrzebane w ziemi i w archiwach, ukryte w ludzkiej pamięci. Jej książka to wielowątkowa opowieść utkana z szumu fal, wiatru i głosów z przeszłości.
„Ciao Goethe! Śladami Goethego w Italii” – Jacek Cygan
Wydawnictwo: Marginesy
Opis: „Kto dobrze poznał Włochy, a zwłaszcza Rzym, ten już nigdy nie będzie całkiem nieszczęśliwy”.
Podróż w podróży, przygoda w przygodzie. Pasjonująca wyprawa przez Włochy w czasie i przestrzeni.
Johann Wolfgang Goethe w roku 1786 wyruszył w dwuletnią podróż po Włoszech i zjeździł ten kraj od Tyrolu po Sycylię. Swoje przeżycia opisał i opublikował jako Podróż włoska. Jacek Cygan przez prawie dwadzieścia lat podążał wraz z żoną śladami niemieckiego poety. Oglądał te same kościoły, pałace, ruiny, kolumny, stał przed tymi samymi dziełami sztuki, podziwiał te same krajobrazy, wdychał nieświeże powietrze Wenecji i zachwycał się zachodem słońca, stojąc na szczycie Schodów Hiszpańskich w Rzymie.
Z obserwacji, doświadczeń, porywów serca i refleksji powstała fascynująca opowieść. W ciągu tych lat Jacek Cygan zaprzyjaźnił się z Goethem, poznał jego pasje i sposób patrzenia na świat, dlatego postać twórcy Fausta pokazuje w szerszym kontekście, sięga do wątków osobistych, bez których nie sposób zrozumieć nie tylko podróżnych motywacji Goethego, ale także jego wierszy, dramatów i prozy.
„Przenośne centrum świata” – Marian Golka
Wydawnictwo: Zysk i Spółka
Opis: Niezwykła podróż, w której odkrywamy piękno codziennych chwil.
W Przenośnym centrum świata autor, z daleka od wielkich wypraw czy spektakularnych odkryć, zaprasza czytelnika do świata pełnego zwykłych zdarzeń, które jednak skrywają niezwykłe znaczenie. Zwyczajne sytuacje i drobne spotkania zyskują tu nowy wymiar. Czy to zaułek w Paryżu, zakątek Rzymu, czy przypadkowo usłyszane słowo w drodze – wszystko to może stać się pretekstem do głębokiej refleksji nad istotą ludzkiej egzystencji.
Marian Golka dzieli się swoimi podróżniczymi „przypadkami”, w których literacka wyobraźnia łączy się z subtelną obserwacją rzeczywistości. To książka o dostrzeganiu tego, co ulotne, i o poszukiwaniu ukrytej esencji miejsc i chwil. Dzięki niej odkrywamy, że prawdziwe centrum świata może być wszędzie – w każdym miejscu, w każdym wspomnieniu czy spojrzeniu, jeśli tylko otworzymy się na jego piękno i znaczenie.
„Śląsk, którego nie ma” – Kamil Iwanicki
Wydawnictwo: Bezdroża
Opis: Śląsk: zapomniane obiekty industrialne, familoki, cmentarze, pałace…
Jaką historię mogą nam opowiedzieć?
Gospodarczo XX wiek był dla Śląska czasem spektakularnego rozwoju i niezwykłej transformacji. Na początku stulecia schludne ulice miast i miasteczek tętniły życiem. Wspaniałe, majestatyczne kamienice i gmachy użyteczności publicznej wyrastały jak grzyby po deszczu. Rozwijał się przemysł, mnożyły się fortuny. W głowach miejscowych architektów powstawały śmiałe koncepcje modernizacji Katowic, Gliwic, Bytomia, Zabrza. Pomysły te pozostały jednak w sferze planów, politycznie bowiem XX wiek był czasem zawieruchy. Przyniósł dwie wojny światowe, przesunięcia granic, wielkie migracje. Zmieniło się wszystko, włącznie z własnością i przeznaczeniem miejscowych budynków. Niektóre z nich pozostały żywe, w ten czy inny sposób służyły kolejnym pokoleniom mieszkańców regionu. Inne popadły w zapomnienie i dziś straszą pustymi oczodołami okien i osypującym się ze ścian tynkiem.
Książka Kamila Iwanickiego stanowi próbę ponownego ożywienia tych fantomowych, zapomnianych miejsc. Kolejna po bestsellerowych Familokach pozycja w dorobku autora jest równocześnie opowieścią o ludziach, którzy niegdyś żyli na Górnym Śląsku; albo opuścili swój Heimat dobrowolnie, albo zostali do tego przymuszeni. To zbiór historii z różnych czasów, zapis dociekań autora, od lat badającego fenomen i specyfikę Górnego Śląska przez pryzmat geografii, przemysłu, architektury i społeczności, której poszczególni członkowie wywarli przemożny wpływ na charakter regionu. Znakomity pretekst do samodzielnego eksplorowania śląskich tajemnic, które wciąż czekają na odkrywców.
Oto ostatnie ślady Heimatu: zapomniane miejsca Górnego Śląska.
„Neapol słodki jak sól” – Piotr Kępiński
Wydawnictwo: Czarne
Opis: Kto był w Neapolu, ten wie, że nie można pozostać wobec niego obojętnym. Zapach pizzy i smród śmieci. Piękno architektury i brzydota pobazgranych kamienic. Słodycz dojrzałych pomarańczy i słoność Morza Tyrreńskiego. Neapol od wieków fascynował badaczy, inspirował artystów, przyciągał podróżników. I choć znamy jego literackie czy filmowe oblicze, wciąż tak naprawdę nie wiemy, dlaczego dla jednych jest synonimem męczącego bezładu, a dla drugich – urzekającego włoskiego rozprężenia.
Piotr Kępiński zabiera nas w literacką podróż i wprowadza w zakamarki neapolitańskiego świata. Wraz z autorem czytamy książki o mieście i śledzimy prasowe nagłówki. Pijemy limoncello i bulion z ośmiornicy, zwiedzamy peryferia i nowoczesne stacje metra, podziwiamy sztukę uliczną i oglądamy filmy z Totò w roli głównej. Spacerujemy z Wezuwiuszem nad głową i gąszczem podziemnych korytarzy pod stopami.
„Neapol słodki jak sól” to próba redefinicji Neapolu, wychodząca poza utarte schematy wyznaczone przez klasyków oraz popkulturę. Żywa, gęsta, błyskotliwa opowieść o miejscu, które albo się kocha, albo się go nienawidzi. Bo czy jest inne miasto na świecie, po zobaczeniu którego – jak pisał Goethe – pozostaje nam tylko umrzeć?
„Nomadzi. Długa podróż do domu” – Iza Klementowska
Wydawnictwo: Marginesy
Opis: Czym jest dom? Co się dzieje, kiedy się go nagle traci? Czym jest skrawek własnej ziemi? Gdzie i kiedy rodzi się tęsknota za domem? I czy dom da się w ogóle znaleźć?
Iza Klementowska przemierzyła prawie dwanaście tysięcy kilometrów Ameryki, dla wielu ziemi obiecanej, i po drodze spotkała ludzi z każdych warstw społecznych. Powstała poruszająca opowieść o skutkach społecznej destabilizacji: ksenofobii, wykluczeniu, przemocy symbolicznej i instytucjonalnej, imigracji ekonomicznej, rasizmie, traumie międzypokoleniowej, ubóstwie, bezrobociu, pracy tymczasowej, rozpadzie wspólnot i poczuciu osamotnienia. To także opowieść o potrzebie czynienia dobra i szukaniu go w spotkaniu z obcym. O znajdowaniu radości w najprostszych czynnościach oraz najzwyklejszych chwilach.
Autorka prowadzi również własną narrację o poczuciu tymczasowości i nomadyzmie, o szukaniu odpowiedzi na pytanie, co sprawia, że dom jest domem – nie jako fizyczna przestrzeń, lecz stan ducha.
To z jednej strony porywający reportaż, z drugiej – bardzo osobista historia, w której splatają się wielkie dzieje Ameryki z intymnymi losami zwykłych ludzi.
„Szkocja. Wędrówka przez krainę mitów i mgły” – Patrycja Kupiec
Wydawnictwo: Poznańskie
Opis: Co to jest hurkle durkle i dlaczego na pewno je polubisz?
Jak należy jeść haggisa?
Czemu Szkoci muszą wymieniać pieniądze, kiedy jadą do Anglii?
Mówi się, że szkockość to nie krew, ale przywiązanie do ziemi. W kraju, który przez wieki walczył o swoje granice i wciąż marzy o niepodległości, nikogo to nie dziwi. Co więcej, poczucie wolności obejmuje też relację z naturą i zostało uznane przez rząd jako… prawo do włóczenia się.
Autorka zabiera nas w podróż po kraju, który dał nam telefon, lodówkę, rower, penicylinę i zapałki. Gdzie na ulicy coraz częściej słychać nie tylko dowcipy o Anglikach, ale i język gaelicki. Nowy Rok świętuje się tu lodowatą kąpielą, a celtyckie rytuały i święta z czasów Wikingów wciąż są celebrowane. Szkoci wierzą w legendy nie tylko o potworze z Loch Ness. Wstrzymali nawet budowę osiedla, aby chronić kamień, pod którym miały mieszkać (lub wciąż mieszkają) wróżki.
Od stromych gór i wrzosowisk po puste plaże, monumentalne klify i zielone doliny z owcami – Szkocja zachwyca swoją różnorodnością i zaprasza na wędrówkę szlakami pełnymi słodkich malin.
„RPA. Bajka dla wybranych” – Magdalena Osiejewicz
Wydawnictwo: Pascal
Opis: Nelson Mandela, segregacja rasowa, przestępczość, bieda, townships – z tym kojarzy się Republika Południowej Afryki. Trzydzieści lat po zmianie systemowej jest to państwo wciąż dotknięte przez liczne bolączki społeczne, gdzie większości mieszkańców żyje się bardzo ciężko, choć nie brakuje też ludzi niezmiernie bogatych. Trudna historia i problemy to tylko jedna z twarzy RPA. Druga to urzekająca afrykańska przyroda, idealna na prawdziwe safari oraz świetne miejsce do uprawiania turystyki aktywnej i sportów ekstremalnych.
Magdalena Osiejewicz snuje wciągającą opowieść o krainie niezliczonych smaków, kultur i języków. Opowiada o codzienności Południowoafrykańczyków – z czym pija się rooibos, co to jest robot i dlaczego bieda ma kolor skóry. Tłumaczy także, dlaczego RPA jest popularnym kierunkiem kręcenia produkcji filmowych – powstały tu m.in. Mad Max, Resident Evil czy Tarzan i zaginione miasto – i co Mzansiwood ma wspólnego z Hollywood.
Styczność z dziką przyrodą jest częścią życia w RPA. Co prawda lwy po ulicach chodzą tylko na terenie parków narodowych, ale nawet mieszkając w mieście, do obecności niektórych braci mniejszych trzeba się po prostu przyzwyczaić. Zasada jest taka, że im bliżej dzikich terenów, zwłaszcza lasów czy gór, tym większe są szanse na to, że będzie trzeba zaakceptować różnych gości.
„Aglo. Banką po Śląsku” – Zbigniew Rokita
Wydawnictwo: Znak
Opis: Nowa książka Zbigniewa Rokity, laureata Nagrody Literackiej „Nike” 2021.
Malarz Erwin Sówka mawiał, że w Aglomeracji żyjemy na ogromnej żyle ciągnącej się od Mysłowic do Ostropy. Gdyby w Śląsk uderzył meteor, węgiel by zapłonął, a Śląsk stałby się drugim słońcem. Erwin był przekonany, że ta energia nieustannie na nas działa, że stąpanie po czystej energii Ślązaków przemienia.
To od jego domu zacząłem tę podróż. Wsiadłem w tramwaj numer 7, w Siódemkę, królową śląskich banek, i ruszyłem przez nową stolicę świata, przez Aglo. Podróżowanie Siódemką to sztuka, wciąż uczę się przemierzać jej trasę coraz lepiej. Doświadczony śląskonauta z czasem potrafi już po samym zapachu rozpoznać, w którym miejscu trasy się znajduje. Gdy ktoś pyta mnie, jak wygląda Aglomeracja, mówię: wsiądź w Siódemkę, najdłuższy śląski tramwaj, i nie odrywaj wzroku od szyby. Trasa wije się pomiędzy familokami, wilhelmińskimi kamienicami, kikutami przemysłu i placami po wyburzeniach, plamami wątrobowymi naszego Aglo. To w tramwaju odmawiam swoją Aglomerację, moją piątą stronę świata, domowinę i utulnię dla boroków takich jak ja.
Tak, podróżuję po Śląsku, bo Śląsk nieoczekiwanie stał się jednym z tych niewielu miejsc na świecie, gdzie teraźniejszość jest ciekawsza niż przeszłość. Zamieszkuje go gatunek Homo silesius – ludzie, których za mało na naród, a za dużo na to, aby nas ta osobność nie uwierała.
„Hjem. Na północnych wyspach” – Ilona Wiśniewska
Wydawnictwo: Czarne
Opis: Hjem to dom, siedlisko, bezpieczna przystań. Czasem to miejsce, w którym się urodziliśmy. Innym razem nie starcza życia, by je znaleźć. Wybraliśmy je sami albo to ono wybrało nas. Bywa schronieniem, którego szukamy, gdy musieliśmy porzucić swój stary świat. To gniazdo, w którym wychowujemy pisklęta. Punkt odniesienia.
Dla Ilony Wiśniewskiej od lat domem jest Tromsø: niegdyś zasypana śniegiem mieścina na dalekiej północy Norwegii, dziś szybko rozwijające się miasto, trzecie co do wielkości w Arktyce. Sto pięćdziesiąt narodowości, tygiel kultur, ośrodek życia naukowego i popularny kierunek turystyczny – milion osób rocznie przybywa tu, by obserwować zorzę. Miasto, które wchłania albo izoluje, daje perspektywy albo nie daje wyboru. I to dotyczy nie tylko ludzi, ale także zwierząt.
Wiśniewska opowiada o Tromsø wielogłosem ludzi i ptaków, znajduje w ich losie podobne doświadczenia i potrzeby. Chodząc ulicami, w końcu spotyka samą siebie i nieoczekiwanie staje się bohaterką tej historii. Jej Hjem to intymna opowieść o przyjaźni, zapuszczaniu korzeni i o tym, że wszystkie żywe istoty potrzebują domu.
![]()
Nagroda Bursztynowego Motyla w pigułce: Najczęściej zadawane pytania
Czym jest Nagroda Bursztynowego Motyla i od kiedy jest przyznawana?
Nagroda Bursztynowego Motyla im. Arkadego Fiedlera to prestiżowe, coroczne wyróżnienie przyznawane polskim autorom najlepszych książek o tematyce podróżniczej i krajoznawczej. Konkurs ten ma wieloletnią tradycję, ponieważ nagroda jest wręczana nieprzerwanie od 1996 roku.
Jaki jest główny cel tego konkursu?
Głównym celem nagrody jest wyróżnienie i promocja najważniejszych dzieł literackich podejmujących tematykę podróżniczą oraz krajoznawczą. Poprzez wyłanianie najlepszych publikacji organizatorzy dążą do propagowania czytelnictwa oraz popularyzacji wiedzy o różnych zakątkach świata.
Kto odpowiada za organizację Konkursu im. Arkadego Fiedlera?
Wydarzenie jest organizowane wspólnie przez dwie instytucje: Bibliotekę Raczyńskich w Poznaniu oraz Muzeum-Pracownię Literacką Arkadego Fiedlera w Puszczykowie, która jest prowadzona przez synów tego wybitnego pisarza i podróżnika.
Co wchodzi w skład nagrody dla zwycięzcy?
Laureat konkursu otrzymuje nagrodę pieniężną, której fundatorem jest Marszałek Województwa Wielkopolskiego. Oprócz tego zwycięzcy wręczana jest pamiątkowa statuetka Bursztynowego Motyla – zaprojektowana i wykonana przez znaną markę Ania Kruk, a ufundowana przez Urząd Miasta Puszczykowa.
Ile książek powalczy o zwycięstwo w finale tej edycji?
W finale tej edycji konkursu decyzją Kapituły znalazło się dokładnie dwanaście książek podróżniczych i reportaży wydanych przez wiodące polskie wydawnictwa.



