„Rany kamieni” – Simon Beckett – recenzja
Beckett, poczciwy Simon Beckett i jego niezastąpiony bohater David Hunter, z którym zagłębialiśmy się w tajniki śmierci, a dokładnie rozkładających się zwłok. Przez cztery powieści prowadził nas po tej dość specyficznej specjalizacji jaką jest antropologia. Nie brzmi to zachwycająco co prawda, ale jego książki (np. „Chemia śmierci”) były u mnie wysoko notowane. Nic więc dziwnego, że bez zastanowienia kupiłam jego najnowszą, piątą powieść, gdyż liczyłam na kolejną, zaskakującą przygodę. Cóż prawda, jest taka, że rzeczywiście się zaskoczyłam ale niestety niezbyt pozytywnie. W „Ranach kamieni” możemy zapomnieć o ponurym klimacie, tu mamy upał i słońce, dużo słońca. Nie ma też Davida Huntera. Jest za to tajemniczy osobnik, który przed czymś ucieka.…
„Ulubione rzeczy” – S. J. Bolton – recenzja
O Kubie Rozpruwaczu słyszał prawie każdy. Sławny wiktoriański morderca, buszujący w Whitechapel w Londynie. Jego sylwetka do tej pory budzi emocji, a pytanie kto to mógł być ciągle powraca. Kusi także czytelników, już sama wzmianka o nim przyciąga miłośników mocniejszych klimatów. Przyznam się szczerze, że i mnie zachęciła do sięgnięcia po książkę o dźwięcznym tytule “Ulubione rzeczy”, po to by dowiedzieć się jak owy Morderca z Whitechapel został wplątany w treść. Autorem jest S.J. Bolton, brytyjska pisarka, o której wcześniej nie miałam przyjemności słyszeć. A szkoda. “Ulubione rzeczy” przenoszą nas do Londynu, gdzie poznajemy młodą policjantkę Lacey Flint, która niedawno opuściła progi Akademii. Nasza bohaterka jest dość zagadkową osobą, owiana…
„Poziom śmierci” – Lee Child – recenzja
Czy znacie Jacka Reachera? Byłego amerykańskiego wojskowego, który przemieszcza się z miejsca na miejsce, niczym włóczykij? Znakomicie wyszkolonego, inteligentnego, obdarzonego poczuciem humoru faceta, któremu ciężko się oprzeć? Bohatera wyróżnionego przez Stephena Kinga? Nie znacie? To najwyższy czas aby go poznać, uwierzcie nie będziecie zawiedzeni. Jack Reacher swoje „pierwsze kroki” stawia właśnie w powieści „Poziom śmierci” autorstwa Lee Childa. Książka ta rozpoczyna cykl kilkunastu powieści, gdzie głównym bohaterem jest właśnie Jack. Swój debiut miała w 1997 roku a polskiego nakładu doczekała się w 2003 roku dzięki wydawnictwu ISA. W 2010 i 2011 wydawnictwo Albatros wznowiło nakład. Jak widzicie, nie jest to „młoda pozycja”, niemniej jednak nie traci nic na wartości. Aby…
„Bez litości” – Lee Child – recenzja
„Bez litość” autorstwa Lee Childa dostałam z okazji imienin. Muszę się przyznać, że choć nazwisko obiło mi się gdzieś o uszy, to jednak wcześniej nie miałam przyjemności zapoznać się z jego twórczością i stworzonym przez niego bohaterem. Jak to bywa z pierwszymi spotkaniami, okryte są nutką niepewności, tajemnicy i oczekiwania. Już pierwsza strona sprawiła mi niespodziankę. Znajduje się na niej CV głównego bohatera Jacka Reacher’a, byłego wojskowego z dużym bagażem doświadczenia. Nic tylko poznać go bliżej. „Bez litości” została wydana w 2006 roku i jest dziesiątą pozycją cyklu o Jacku Reacher, bohaterze, o którym ciężko zapomnieć. Jego inteligencja, pewność siebie i specyficzne poczucie humoru pozostają na długo w pamięci. Autorem…
„Janusowy kamień” – Elly Griffiths – recenzja
Pamiętacie może pewną nietypową archeolog sądową Ruth Galloway z powieści “Szlak kości”? Jeśli tak, to powinien ucieszyć Was fakt, że znowu możemy ją spotkać i jej towarzyszyć w “Janusowym kamieniu”, drugiej książce z serii autorstwa Elly Griffiths. Tym razem będziemy próbować rozwikłać tajemnicę szkieletu znalezionego na budowie w Norwich. Zanim przejdziemy dalej, to parę słów dla tych, którzy jeszcze nie poznali Ruth Galloway (choć z czystym sumienie odsyłam do pierwszej części bo warto). Ruth łamie stereotyp pięknej i wyidealizowanej bohaterki, który często przewija się w podobnych powieściach. Nasza archeolog sądowa jest przeciętną kobietą, która zmaga się ze zwyczajnymi kompleksami (chociażby takimi jak nadwaga). Dzięki czemu staje nam się bliższa, bardziej…
„Nowe oblicze Greya” – James E L – recenzja
W ostatnich miesiącach literacki świat (i nie tylko) zdaje się żyć historią pewnej młodej studentki i tajemniczego, niezwykle zamożnego biznesmena. „Pięćdziesiąt twarzy Greya” oraz „Ciemniejsza strona Greya” wprowadziły nas w świat, który dla wielu okazał się zaskakujący, dla innych – intrygujący, a dla jeszcze innych – kontrowersyjny. Niezależnie od tego, jak oceniamy styl czy tematykę, nie da się ukryć, że E.L. James poruszyła jakąś czułą strunę, a losy Anastasii Steele i Christiana Greya stały się tematem licznych dyskusji. Teraz przed nami część trzecia i ponoć finalna – „Nowe oblicze Greya”. Pytanie, które wisi w powietrzu, brzmi: czy ta burzliwa podróż, pełna wzlotów i upadków, uległości i dominacji, znajdzie swoje zakończenie…
„Ciemniejsza strona Greya” – E L James – recenzja
Pierwszy tom erotycznej trylogii „Pięćdziesiąt odcieni Grey’a” zakończył się dość ciekawie. Dwójka głównych bohaterów rozstaje się. Czyżby nie byli dla siebie stworzeni? Mimo, że wcześniejsza część raczej mnie nie powaliła na kolana, to jednak z czystej ciekawości sięgnęłam ponownie po ową historię. Cóż, trzeba przyznać, że to niewątpliwie plus, tak przytrzymać czytelnika i zachęcić do dalszego czytania. Tak jak już wspomniałam, „Ciemniejsza strona Greya” jest powieścią o erotycznym układzie pomiędzy niewinną (choć może nie tak do końca) Aną i Christianem Grey’em, niesamowicie przystojnym, bogatym mężczyzną. Wchodzi ona w skład trylogii „Pięćdziesiąt odcieni Gray’a”, debiutu literackiego, brytyjskiej pisarki E L James, który przyniósł jej niesamowity rozgłos jak również rozsławił literaturę erotyczną.…
„Pięćdziesiąt twarzy Greya” – E L James – recenzja
Od pewnego czasu huczy o trylogii „Pięćdziesiąt Odcieni Greya” (Fifty Shades of Grey) autorstwa E L James, w której „iskrzy seksem i erotyką”. Muszę przyznać, że jakoś kompletnie nie działały na mnie te wszystkie marketingowe chwyty, a moja podświadomość mówiły, nie jest to warte poświęcenia czasu. I w tym postanowieniu trwałam dopóki koleżanka nie spytała mnie czy posiadam pierwszą część czyli „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, bo jej znajome oszalały na jej punkcie. Okej, zasiała ziarenko niepewności we mnie, a co za tym idzie, postanowiłam sprawdzić co tak wpływa na innych. E L James, oficjalnie Erika Leonard bądź Mitchell jest brytyjską pisarką specjalizującą się w erotycznych romansach. Sławę przyniosła jej trylogia „Pięćdziesiąt…
„Mój własny diabeł” – Mike Carey – recenzja
Londyn, miasto tętniące życiem. Ludzie chodzący po ulicach, żyjący swoim życiem, nieświadomi tego co im na co dzień towarzyszy. Widzicie, poza nami żywymi, mieszka tu też sporo duchów, demonów i innych stworów z nieznanego nam świata. Z reguły bywają spokojne i nie wadzą nikomu ale czasem jednak zaczynają sprawiać kłopoty. I jak wtedy dać sobie z nimi radę? Ano nie inaczej jak wezwać wykwalifikowanego egzorcystę. Jednym z nich jest Felix Castor, prywatny egzorcysta służący pomocą. Chcecie go poznać? „Mój własny diabeł” jest debiutancką powieścią Mike Carey’a, brytyjskiego autora, znanego głównie z takich komiksów jak „Hellblazer” i „Lucyfer” (wielbicielom komiksów zapewne nie trzeba przedstawiać). Na rynku ukazała się w 2006 roku,…
„Charlie i fabryka czekolady” – Roald Dahl – recenzja
„Charlie i fabryka czekolady” Roalda Dahla trafiła do mnie przez przypadek, ot tak koleżanka kupiła i mi pożyczyła. Pewnie sama z siebie nigdy bym nie sięgnęła po tą pozycję, no ale w wyniku chwilowego braku innych powieści postanowiłam ją przeczytać. Dodatkowo przemawiało za nią jeszcze to, że lubię czytać książki, które miały swoje ekranizację i porównywać, które „medium” było lepsze. A jak zapewne wiecie Charlie doczekał się swojej wersji kinowej i to nawet dwóch. Pierwsza powstała w 1971 roku oraz druga z 2005 roku z Johnnym Deepem w roli Williego Wonki (właściciela fabryki). Tą późniejszą wersję oglądałam i śmiało mogę powiedzieć, że film był o wiele lepszy niż książka. No…
„Szlak kości” – Elly Griffiths – recenzja
Makabryczne znalezisko, starożytne miejsce kultu, archeologiczna zagadka no i sam tytuł „Szlak kości” zadziałały na mnie jak magnez. Te zgrabne, niewinne połączenia słów przykuły moją uwagę i już wiedziałam, że mam kolejną powieść do przeczytania. No cóż nic nie poradzę na to, że jestem podatna na wpływy marketingowe, w szczególności gdy ktoś wypromuje tematykę z moich „rewirów” – czyli kości, archeologia, zbrodnia i tak dalej. Tak wiem, może być w tym coś dziwnego ale każdy lubi to co lubi. Jedni zatapiają się w romansach a ja w tych mrocznych klimatach. „Szlak kości” jest debiutancką powieścią Elly Griffiths i jak przystało na pierwszą książkę serii, poznajemy po raz pierwszy archeolog Ruth…
„Ekwinokcjum” – Michael White – recenzja
W moje ręce przez przypadek trafiła powieść Michaela White – „Ekwinokcjum”. Przyznam się szczerze, że autor mi nieznany całkowicie, tak więc przygoda z nim miała być swego rodzaju niespodzianką. Szkoda tylko, że nie była to zbyt udana niespodzianka. Michael White słynie ze swoich biografii znanych uczonych (Newtona, Darwina itp.), które cieszą się dobrymi opiniami. Autor postanowił zatem sprawdzić się w inny gatunku literackim i stworzyć powieść, w której miesza się thriller z kryminałem. Tak powstało „Ekwinokcjum”, niestety jak ktoś jest w czymś dobrym to nie oznacza, że i w innym będzie dobry. Tutaj chyba autorowi zabrakło wprawy w tworzeniu tego rodzaju powieści bo niestety do najlepszych to ona nienależny. „Ekwinokcjum”…
„Wołanie grobu” – Simon Beckett – recenzja
„Im coś jest głębiej, tym dłużej przetrwa. Martwe ciało odcięte od światła, powietrza i ciepła może trwać prawie wiecznie”. Takim o to wstępem wita nas czwarta powieść Simona Becketta – „Wołanie grobu”. Dla tych, którzy czytali wcześniejsze książki Becketta cytat ten nie będzie nowością, w końcu antropologia i rozkład zwłok jest jedną z głównych cech charakteryzujących autora. Początkującym może się on wydać dość drastyczny ale mogę Was zapewnić, że akurat w tym tomie pisarz nie zagłębia się za mocno w tajniki śmierci. Głównym bohaterem jest oczywiście doktor David Hunter, niepowtarzalny specjalista od, mówiąc pospolicie, śmierci i zwłok, a dokładnie wybitny antropolog, który składnia zmarłych do zwierzeń. W pierwszoplanowej roli towarzyszy mu policyjny…
„Szepty zmarłych” – Simon Beckett – recenzja
„Skóra. Największy ludzki organ i najbardziej niedoceniany. … Kiedy ciało umiera, enzymy utrzymywane przez życie w ryzach rozbiegają się w amoku. … Skóra i ciało, do tej pory dwie integralne części, zaczynają się rozdzielać. … Ale nawet martwa i odrzucona, skóra nadal zachowuje ślady swojego dawnego ja. Nawet teraz może mieć swoją historię do opowiedzenie i tajemnice do ukrycia. Jeśli tylko umiesz patrzeć.” Taki wstęp może nam zagwarantować tylko Simon Beckett, brytyjski pisarz, który przy pomocy swego bohatera Davida Huntera „uczy” czytelnika tego co dzieje się z ciałem po śmierci. Ciekawe nieprawdaż? „Życie jest tym, co ci się zdarza, gdy pilnie sporządzasz swoje inne plany.” „Szepty zmarłych” to już trzecia powieść…
„Zapisane w kościach” – Simon Beckett – recenzja
Czy pamiętacie antropologa sądowego Davida Huntera? Człowieka, który „umie sprawić, że zmarli opowiedzą mu swoją historię”? Na pewno tak, tego bohatera nie da się zapomnieć, tak samo jak pierwszej powieści Simona Becketta „Chemia śmierci”. Tym razem autor oddaje do rąk czytelników swoją drugą książkę „Zapisane w kościach”, w której dowiemy się, co dzieje się z ludzkim ciałem podczas spalania. Krok po kroku zobaczymy jak niszczycielski jest ogień. Czyż nie brzmi to ciekawie? Tej „barwnej” opowieści śmierci towarzyszy również „urokliwy” i jakże mroczny krajobraz małej wyspy. „Kiedy los nam nie sprzyja, w głębi serca wszyscy jesteśmy egoistami i wszyscy wznosimy te same modły: tylko nie ja, tylko nie ja, jeszcze nie…















