Książki
Zanurz się w subiektywnym świecie literackich recenzji. Znajdziesz tu zbiór moich osobistych opinii na temat przeczytanych książek. Dzielę się swoimi wrażeniami, refleksjami i przemyśleniami na temat fabuły, bohaterów, języka autora i innych aspektów, które sprawiły, że dana książka była dla mnie wyjątkowa bądź wynudziły mnie.
„Ja inkwizytor. Dotyk zła” – Jacek Piekara – recenzja
„Oto on, inkwizytor i Sługa Boży, człowiek głębokiej wiary.” Brzmi znajomo? Jeśli znacie Jacka Piekarę to na pewno słyszeliście o Mordimerze Madderdinie – inkwizytorze, który jest pełen wiary i zapału, przy czym nie traci swojego cynicznego humoru, który ja osobiście lubię. Niedawno w księgarni ukazała się kolejna książka z jego przygodami z pierwszych lat służby bożej – „Ja inkwizytor. Dotyk zła”. Jacek Piekara jest polskim pisarzem fantastyki, który powołał do życia inkwizytora Madderdinie, który żyje w alternatywnym świecie, w którym Chrystus zszedł z krzyża i objął władzę nad ludzkością. „Ja inkwizytor. Dotyk zła” jest trzecim tomem z cyklu, który ukazał się w 2010 roku. Pierwszym opowiadaniem w książce jest tytułowy „Dotyk…
„Klara” – Iza Kuna – recenzja
Przez przypadek w moje ręce trafiła powieść Izy Kuny – „Klara”. Mówiąc szczerze dobrze, że był to przypadek, w przeciwnym wypadku byłabym mocno zawiedziona. A tak bez żadnych oczekiwań sięgnęłam po tą lekturę, gotowa na kolejną intelektualna przygodę. Na początku myślałam, że to tylko wstęp jest taki trudny do przejścia, w połowie liczyła na głębszy sens, koniec zaś rozwiał wszelkie nadzieje na dobrą powieść. Z całym szacunkiem dla Pani Izy ale chyba powinna pozostać przy aktorstwie, bo pisanie jej nie służy. Chociaż trening czyni mistrza tak więc … „Klara” opowiada historię dojrzałej kobiety, tytułowej Klary, która zbliża się do czterdziestki. Nie posiada męża ani dzieci, ale za to ma kochanka…
„Kwiat pustyni” – Waris Dirie – recenzja
„Kwiat pustyni” jest powieścią biograficzną somalijskiej modelki Waris Dirie. Jest też apelem przeciwko tak brutalnemu rytuałowi jak obrzezanie. Waris postanowiła w końcu opisać historię swojego życia aby oczy wszystkich zwróciły uwagę na ten zwierzęcy akt przemocy, który jest tradycją. Na podstawie powieści powstał film o tym samym tytule, ale dla mnie lepsze jest słowo pisane. „Jeżeli zaczniesz się przejmować porażkami, rozpadniesz się na kawałki.” Tytuł powieści wiąże się od imienia bohaterki, Waris w języku nomadów oznacza właśnie kwiat pustyni. Kwiat ten zakwita bardzo rzadko i niestety na krótko. Główna bohaterka urodziła się w plemieniu pustynnych wędrowców i od najmłodszych lat była uczona posłuszeństwa, obowiązków i radzenia sobie w trudnych warunkach.…
„Blondynka na Czarnym Lądzie” – Beata Pawlikowska – recenzja
Spacerując po uliczkach w pewnym supermarkecie trafiłam na książkę Beaty Pawlikowskiej „Blondynka na Czarnym Lądzie”. Chociaż nie przepadam za opisami podróż i takim typem literatury to jednak się skusiłam, a nuż mi się spodoba. Nie będę ukrywać, że poza chęcią zapoznania się z twórczością Pawlikowskiej także cena była czynnikiem motywującym. „Odwaga jest częścią duszy. Wystarczy z niej skorzystać. Nie poddawać się słabości, odrzucić od siebie lęk i skoncentrować się na tym, co ważne.” Beata Pawlikowska jest główną bohaterką i narratorką serii książek opowiadających o jej podróżach. W zakupionej przeze mnie powieści autorka udaje się na safari po Afryce, gdzie odbywa niesamowitą przygodę. Razem z Beatą wkraczamy w dziki świat sawanny…
„Zapiski stanu poważnego” – Monika Szwaja – recenzja
Gust i zwyczaje czytelnicze są różne. Czasami potrafią nawet zaskoczyć ich właściciela. Tak było w moim przypadku, najpierw narzekam na twórczość Moniki Szwaji a za chwilę sięgam po kolejną powieść, skierowaną do kobiet, która na pewno skończy się happy endem i zasłodzi mi dzień. Czemu to tak? Próbując tłumaczyć moje niezrozumienie, sugeruje się twierdzeniem, że trzeba dawać drugą szansę, bo każdy może mieć gorsze i lepsze powieści. I tu muszę się przyznać, drugie podejście do Moniki opłacało się. Wybór padł na “Zapiski stanu poważnego”, które wciągnęły mnie w swój świat do późna w nocy. Główna bohaterką jest trzydziestoparoletnia reporterka mieszkająca w Szczecinie. Pewnego dnia dowiaduje się, że jest w…
„Lisinka” – Birgit Pouplier – recenzja
Jak to dobrze mieć w pracy czytające koleżanki, które na dodatek nie gustują w moim zamiłowaniu do ostrzejszych pozycji. Dzięki temu w moje ręce zawsze może wpaść książka, po którą sama bym raczej nie sięgnęła. Tym razem, w tymczasowe posiadanie dostałam powieść biograficzną o dźwięcznym tytule „Lisinka” autorstwa Birgit Pouplier. Ja i biografia? Trzeba spróbować wszystkiego. Bohaterką książki jest Elizabeth Baumann Jerichau, malarka o artystycznej duszy, która żyła w XIX wieku. Pokazana jest jako barwna postać, która swoim uporem potrafiła zdobyć wszystko a jej poglądy odbiegały od ówczesnych reali. Elizabet, zwaną przez ojca Lisinką poznajemy za czasów dzieciństwa, kiedy to mieszkała na warszawskim Żoliborzu. Od najmłodszych lat pokazywała, że wie…
„Jestem nudziarą” – Monika Szwaja – recenzja
Książka Moniki Szwaji „Jestem nudziarą” trafiła w moje ręce przypadkowo, ot tak pożyczyła mi ją koleżanka z pracy. Muszę się przyznać, że nie należę do osób, które same z siebie sięgnęłyby po taki gatunek, no ale w życiu trzeba wszystkiego spróbować. W końcu jestem kobietą i literatura dedykowana dla pań też jest dla mnie, no a jak jeszcze polecają. Tak czy siak postanowiłam się oderwać od mrocznych tematów i zapoznać się z tytułową nudziarą. Główna bohaterką jest trzydziestoletnia Agata, która niema męża ani nawet chłopaka. Cofając się ładnych parę lat do tyłu rzeczywiście można by powiedzieć, że ma problem ale teraz kiedy single są w modzie to co w tym zadziwiającego? Wracając jednak…
„Mumia” – Tess Gerritsen – recenzja
Jeszcze chwila, jeszcze dwie i jest. Długo oczekiwania powieść Tess Gerristsen ukazała się na rynku a co za tym idzie trafiła w moje ręce. Trzymając moją nową zdobycz o dźwięcznym tytule „Mumia” zasiadłam w zaciszu i przeniosłam się w świat Rizzolii i Isles i ich przygód. Ach czy może być coś lepszego od poświęcenia czasu ulubionej pisarce? Odpowiedź oczywiście prosta – nie. Chociaż, z wielkim smutkiem muszę przyznać, że w tym przypadku okazało się ciut inaczej. Moje długie wyczekiwanie z utęsknieniem postawiło przed nową pozycją zbyt duże nadzieje i niestety się zawiodłam. No ale nie wyprzedzajmy faktów. „Czasami nie dostrzegamy osoby, która mogłaby nas uczynić najbardziej szczęśliwymi, choć ta czeka…
„Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz” – Lisa See – recenzja
Koleżanka z pracy pożyczyła mi na weekend książkę o dźwięcznym tytule „Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz” autorstwa Lisy See, twierdząc, że jest to bardzo ciekawa pozycja. Jako, że nie miałam za bardzo co do czytania stwierdziłam a co mi tam. No dobrze, przyznam się, że trochę ciągnęło mnie do tej chińskiej historii, gdyż nie da się ukryć, że owe tradycje i ich zwyczaje bywają naprawdę interesujące. Lekką niechęcią ogarniał mnie fakty ryzyka, że trafię na romansidło a na to zbytniej ochoty nie miałam. Książka opowiada historię dziewczynki, która żyła w XIX – wiecznych Chinach. Lilii, główna bohaterka a zarazem narratorka, urodziła się w ubogiej rodzinie, w której nie miałaby dużych…
„Przebudzenie Śpiącej Królewny” – Anne Rice – recenzja
Buszując po księgarniach internetowych trafiłam na książkę o dźwięcznym tytule „Przebudzenie Śpiącej Królewny”. Tytuł skojarzył mi się z jakąś wariacją na temat popularnej dość baśni. Po spojrzeniu na autora, którą jest Anne Rice, książka do mnie zaczęła powoli przemawiać. Większość z Was kojarzy zapewne tą autorkę z powieści „Wywiad z wampirem” tak więc zapowiadało się ciekawie. Do ostatecznego zakupy przyczynił się opis, a dokładniej opinia, która brzmi tak: „Książka ekspresyjna, barokowa i w kategoriach współczesnych – pornograficzna – Playboy.” No powiedzcie sami czy nie skusilibyście się? „Przebudzenie Śpiącej Królewny” rozpoczyna się od przebudzenia po stu latach królewny, no i jak możemy wnioskować przebudzenie nie następuje za pomocą pocałunku tylko ……
„Pod Piracką Flagą” – Michael Crichton – recenzja
Ahoj przygodo! Nie wiem jak Wy ale ja czasem lubię się zaszyć w jakąś książkową przygodę, stać się jednym z bohaterów a gdy jeszcze ta przygoda potrafi budzi emocje to więcej do szczęścia mi nie potrzeba, no może jeszcze dobra herbata albo lampka wina. Będąc na zakupach trafiłam akurat na premierę pośmiertnej książki Michaela Crichtona – „Pod Piracką Flagą”. Czyżby zapowiadała się ciekawa przygoda i to jeszcze piracka przygoda! Autora przedstawiać mi nie trzeba było, bo chyba każdy wie kto napisał „Park Jurajski” czy „Kongo”. Tak więc wiadome już było, że wieczorem razem z bohaterami odpłynę na szerokie morza, zagłębiając się w ową piracką wyprawę. Książka przenosi nas do drugiej…
„Dotyk zła” – Alex Kava – recenzja
Z twórczością Alex Kavy spotkałam się już dawno i nie ma co ukrywać urzekł mnie jej styl a co za tym jej powieści. Do tej pory w swojej biblioteczce skompletowałam wszystkie pozycje wydane na polski rynek. Korzystając z wolnej chwili postanowiła sięgnąć do jej pierwszej powieści “Dotyk zła” aby przypomnieć sobie pierwsze kroki głównej bohaterki – Maggie O’Dell. Powieść zaczyna się spowiedzią Ronalda Jeffeysa, który został skazany na śmierć za serię morderstw na dzieciach. Po jego zgładzeniu, w spokojnym miasteczko Platte City znów pojawia się widmo śmierci, po raz kolejny mieszkańcy stają w obliczu strachu. Morderstwa, które wkradły się ponownie w ich życie, przypominają zbrodnie Jeffeysa. Wszyscy zadają sobie pytanie,…
„Dziewczyna z sąsiedztwa” – Jack Ketchum – recenzja
Przeglądając czasopisma natknęłam się na ciekawy artykuł, który opowiadał o pisarzu i jednej z jego książek. O tyle mnie to zainteresowało, że autor owego felietonu uważał, że owa pozycja jest jedną z najsłynniejszych powieści grozy w literaturze. No powiedzcie sami czy nie zaciekawilibyście się? Mnie to skusiło i zaczęłam szukać, aż znalazłam. „Dziewczyna z sąsiedztwa” (The Girl Next Door), bo o niej mowa, ma już parę lat, bo swój debiut miała w 1989 roku. Na polskie wydanie musieliśmy czekać aż 20 lat. Autorem jest nie kto inny jak Jack Ketchum, amerykański pisarza powieści grozy. Pozycja, która przez dwie dekady utrzymuje niezachwiany status w grozie musi coś w sobie mieć. To…
„Miłość nad rozlewiskiem” – Małgorzata Kalicińska – recenzja
Ostatnią częścią mazurskiej trylogii opowiadające losy Małgorzaty i jej rodziny jest „Miłość nad rozlewiskiem”. Tom ten jest bezpośrednią kontynuacją pierwszej części. Skoro owa mazurska saga mnie tak wciągnęła, nie pozostawało nic innego jak sięgnąć po ową pozycję, w szczególności, że byłam bardzo ciekawa dalszych losów poznanych wcześniej bohaterów. Niestety po przeczytaniu „Miłości nad rozlewiskiem” pojawił się duży nie dosyt a wręcz stwierdzenie, że dalsze losy zostały stworzone na siłę. Nie przyśpieszając jednak oceny , zagłębmy się najpierw w fabułę powieści. Mamy nasza główną bohaterkę Małgosię, która dalej żyje w swoim świecie i swoim pensjonacie. Znowu przechodzi załamanie nerwowe spowodowane Januszem (jej wielką miłością), które tym razem kończy się na pospolitym…
„Powroty nad rozlewiskiem” – Małgorzata Kalicińska – recenzja
Drugą częścią mazurskiej trylogii o odważnych kobietach, które uciekły z miasta na wieś jest „Powroty nad rozlewiskiem” autorstwa oczywiście Małgorzaty Kalicińskiej. Choć czyta się ją jako druga to można by się posunąć do stwierdzenia, że jest to tak naprawdę pierwsza część. „Powroty nad rozlewiskiem” są prequelem „Domu nad rozlewiskiem”, który opowiada historię mamy Małgorzata – Basi. Są pewnego rodzaju pamiętnikiem losów Barbary. Jak już wspomniałam, poznajemy tutaj prawdziwą historię Basi, od jej najmłodszych lat po wiek średni. To jak, będąc mała dziewczynka musiała wraz z rodzicami uciekać przed Ruskami z majątku. Jak żyła w biedzie i ubóstwie ale zawsze otoczona prawdziwą miłością. Dowiadujemy się nie tylko o niej ale także…















