
“Płacz” – Marta Kisiel – recenzja
Gdyby ciemność miała swój własny, głuchy dźwięk, prawdopodobnie brzmiałaby jak narastający szloch, który dławi gardło i nie pozwala zaczerpnąć tchu. W świecie wykreowanym przez Martę Kisiel mrok zawsze czaił się gdzieś na obrzeżach, ale dopiero w powieści „Płacz” postanowił on wystąpić z cienia, by objąć nas lodowatym uściskiem. To nie jest zwyczajna historia grozy, to literacka wyprawa w samo serce dolnośląskiej mgły, gdzie granica między tym, co rzeczywiste, a tym, co wyśnione w malignie, zaciera się niemal całkowicie. Autorka rzuca nas w wir wydarzeń, które udowadniają, że wielkie zło nigdy nie rodzi się z niczego – ono kiełkuje powoli, podlewane drobnymi podłościami, przemilczeniami i lękiem, aż w końcu rozrywa grunt pod nogami bohaterów, zmuszając ich do konfrontacji z przeszłością, na którą nikt nie jest w pełni gotowy.
„Płacz” to zwieńczenie cyklu wrocławskiego, spinające klamrą wątki zapoczątkowane w „Toni” i „Nomen omen”. Tym razem autorka zabiera nas z dala od miejskiego zgiełku, osadzając akcję w dusznej i niepokojącej atmosferze Gór Sowich. To właśnie tutaj, w cieniu legendy o kompleksie Riese, krzyżują się ścieżki sióstr Bolesnych oraz rodziny Stern. Kiedy Eleonora znika bez śladu, na ratunek wyruszają postacie, które zdążyliśmy już pokochać: Dżusi, Klara, Gerd i Karolek, a nad wszystkim czuwa niezastąpiona i cięta pani Matylda. Choć motywem przewodnim jest tu mrok i tragiczne wydarzenia wojenne oraz powojenne, styl Marty Kisiel pozostaje niepodrabialny. Autorka z niezwykłą gracją balansuje między rzewną melancholią a błyskotliwym humorem. Sarkazm i ironia, stanowią tu niezbędny wentyl bezpieczeństwa, pozwalający nam odetchnąć w chwilach największego napięcia.

⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek Marty Kisiel ⇐
Siłą tej powieści jest jej wielowymiarowość, osiągnięta dzięki plastycznym opisom oraz umiejętnemu splataniu różnych linii czasowych, które sprawiają, że historia staje się gęsta i angażująca. Marta Kisiel pokazuje, że czas w jej uniwersum nie jest liniowy – jest wzburzony, kapryśny i potrafi wyrzucać na powierzchnię widma, które dawno powinny zaznać spokoju. Kluczowe dla fabuły są nietypowe zdolności bohaterek, które stają się pomostem między tym, co ludzkie, a tym, co nadnaturalne. To nie są proste dary, to ciężar, który w obliczu zła wykraczającego poza ramy pojmowania, zmusza postacie do ostatecznych poświęceń. Plastyczność języka autorki sprawia, że opisy podziemnych sztolni, mroźnych lasów i dławiącego smutku są niemal namacalne, a każde spotkanie z „innym” wywołuje autentyczne ciarki na plecach.
Owe wydanie zostało wzbogacone o opowiadanie „Koniec końców”, które stanowi dopełnienie lektury. Choć jego akcja toczy się kilka lat po dramatycznych wydarzeniach w górach i skupia się na nieco innych aspektach, subtelnie nawiązuje do tamtych wydarzeń. Jest to tekst niezwykle sentymentalny, który pozwala osłodzić gorycz rozstania z bohaterami. Działa on niczym kojący okład na serce złamane przez finał „Płaczu”, domykając te nitki przeznaczenia, które w samej powieści pozostały niedopowiedziane. Pokazuje, jak ważne są więzi – nie tylko te oparte na więzach krwi, ale te wykuwane w ogniu wspólnych traum i walki o ocalenie resztek normalności.
⇒ Zobacz inne recenzje książek z cyklu wrocławskiego ⇐
„Płacz” to emocjonalne zwieńczenie wrocławskiej trylogii, które na długo zapada w pamięć. Marta Kisiel udowodniła, że potrafi pisać o rzeczach ostatecznych z lekkością, nie odbierając im przy tym należnej powagi. To opowieść o tym, że wielkie zło zawsze zaczyna się od małego zła, a historia, szczególnie ta tragiczna, nigdy nie pozostaje bez echa. Dynamiczna akcja, wyraziste postacie i dialogi sprawiają, że od książki trudno się oderwać. To godne pożegnanie z bohaterami, które uświadamia nam, że rodzina i oddanie są jedyną bronią w starciu z demonami przeszłości, które wciąż łkają gdzieś w mroku dolnośląskich jaskiń.
⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek z gatunku fantastyka ⇐
Informacje o książce „Płacz” – Marta Kisiel:
![]() | Tytuł: Płacz Autor: Marta Kisiel Wydawnictwo: Mięta Data wydania: 2025-11-26 (pierwsze wydanie 2020-01-01) Cykl: Cykl wrocławski (tom 3) Liczba stron: 320 Gatunek: Fantastyka |
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu:
⇒ Zobacz inne recenzje książek z wydawnictwa Mięta ⇐
Książki z cyklu wrocławskiego w kolejności:
- „Toten Räume” – Marta Kisiel – tom 0.5
- „Kukuk” – Marta Kisiel – tom 0.55
- „Echo” – Marta Kisiel – tom 0.6
- „Nomen omen” – Marta Kisiel – tom 1
- „Toń” – Marta Kisiel – tom 2
- „Płacz” – Marta Kisiel – tom 3
- „Koniec końców” – Marta Kisiel – tom 3.1
Ocena książki "Płacz":
- Książka zainteresowała mnie:
- Akcja wciągnęła mnie:
- Narracja uwiodła mnie:
- Temat zaciekawił mnie:
- Postacie zawładnęły mną:
Podsumowanie:
„Płacz” to emocjonalne zwieńczenie wrocławskiej trylogii, które na długo zapada w pamięć. Marta Kisiel udowodniła, że potrafi pisać o rzeczach ostatecznych z lekkością, nie odbierając im przy tym należnej powagi. To opowieść o tym, że wielkie zło zawsze zaczyna się od małego zła, a historia, szczególnie ta tragiczna, nigdy nie pozostaje bez echa. Dynamiczna akcja, wyraziste postacie i dialogi sprawiają, że od książki trudno się oderwać. To godne pożegnanie z bohaterami, które uświadamia nam, że rodzina i oddanie są jedyną bronią w starciu z demonami przeszłości, które wciąż łkają gdzieś w mroku dolnośląskich jaskiń.





