„Stalowe skrzydła” – Angelika Grajek – recenzja
Gdyby strach miał swój zapach, w murach rezydencji Ynys Grug pachniałby zakurzoną biblioteką, zimnym żelazem i wszechobecną, duszną mgłą. To właśnie tutaj, na kartach powieści „Stalowe skrzydła” autorstwa Angeliki Grajek, splatają się losy dwóch istot, które teoretycznie nie powinny mieć ze sobą nic wspólnego. On jest centaurem, dumnym synem natury zakutym w niewolnicze pęta, ona zaś córką oprawcy, która we własnym domu czuje się bardziej intruzem niż dziedziczką. Autorka otwiera przed nami drzwi do świata, w którym magia dogorywa pod butem bezwzględnego postępu technicznego, a mityczne stworzenia są jedynie bolesnym wspomnieniem dawnej potęgi, zredukowanym do roli upokorzonej służby lub salonowej ciekawostki. To opowieść o ucieczce, która ma być szansą na…

