Literatura polska
Sekcja "Literatura Polska" na blogu zawiera recenzje książek autorstwa polskich twórców. Jej celem jest przedstawienie różnorodności rodzimej sceny literackiej. W ramach tej kategorii znajdziesz omówienia dzieł reprezentujących szerokie spektrum gatunków. Są to między innymi kryminały, powieści obyczajowe, fantastyka, reportaże, thrillery, a także literatura dla młodzieży i dzieci. Recenzje obejmują zarówno książki uznanych autorów, jak i debiuty, prezentując różnorodność tematyki i stylów obecnych w polskiej prozie. "Literatura Polska" ma za zadanie przybliżyć czytelnikom bogactwo polskiej książki i pomóc w wyborze interesujących pozycji.
“Żniwiarz cienia” – Katarzyna Bonda – recenzja
Wkroczenie w świat wykreowany przez Katarzynę Bondę w trzecim tomie serii o Lenie Silewicz przypomina wejście do pokoju przesłuchań, w którym nagle gasną wszystkie światła, a jedynym punktem odniesienia staje się ciężki oddech ukrytego w mroku przeciwnika. „Żniwiarz cienia” to powieść, która od pierwszej strony rezygnuje z bezpiecznych schematów na rzecz dusznej, niemal klaustrofobicznej atmosfery policyjnych korytarzy i toksycznych relacji. Autorka rzuca nas w sam środek środowiska, które powinno stać na straży porządku, a okazuje się być pajęczyną wzajemnych powiązań, alkoholowych oparów i brudnych układów. To historia, w której zło nie przychodzi z zewnątrz, ale często siedzi przy tym samym stole, dzieląc z nami kieliszek wódki podczas wieczornej libacji. Katarzyna…
„Kociaki łobuziaki i rwetes ze swetrem” – Maciej Szymanowicz – recenzja
Są twórcy, których nazwisko na okładce działa na czytelnika jak najcieplejszy kocyk i obietnica czystej, nieskrępowanej radości. Dla mnie Maciej Szymanowicz jest właśnie takim artystą – mistrzem ilustracji, który potrafi uchwycić dziecięcą duszę w jednym kolorowym kadrze, a jego dowcipne i pełne ciepła teksty zawsze trafiają w sedno małych, codziennych dylematów. Dlatego z ogromną radością i zaufaniem sięgnęłam po drugą już część przygód rozbrajających „Kociaków Łobuziaków”, tym razem zatytułowaną „Kociaki Łobuziaki i rwetes ze swetrem”. Po przezabawnej, pierwszej odsłonie, w której Bazyl – wiecznie umorusany koci kocmołuch – toczył nierówną walkę z mydłem brudzidłem, tym razem czeka nas równie szalona, ale i niezwykle wzruszająca opowieść o marzeniach, dorastaniu i… absolutnie…
„Świąteczna mozaika” – Natasza Socha – recenzja
Grudzień to czas, w którym literatura popularna zazwyczaj serwuje nam opowieści lekkie, łatwe i przyjemne, wypełnione zapachem cynamonu i obowiązkowym szczęśliwym zakończeniem pod jemiołą. Jednak Natasza Socha w swojej powieści „Świąteczna mozaika” udowadnia, że okres Bożego Narodzenia może być również tłem dla historii o znacznie większym ciężarze gatunkowym, dotykającej tematów trudnych, bolesnych, a jednocześnie niezwykle intymnych. Autorka, znana z umiejętności łączenia humoru z życiowym dramatem, tym razem kładzie nacisk na tę drugą sferę, serwując nam emocjonalny rollercoaster, który zamiast taniego sentymentalizmu oferuje głęboką refleksję nad istotą pamięci i kruchością ludzkiego losu. To książka, która od pierwszych stron rzuca wyzwanie wyobrażeniu o idealnych świętach, stawiając w centrum postać Jaśminy – młodej…
„Zanim odlecą anioły” – Natasza Socha – recenzja
Czy zastanawialiście się kiedyś, co by się stało, gdyby los, zamiast kolejnej kłody pod nogi, rzucił nam pod drzwi armię starszych pań uzbrojonych w wałki do ciasta i bagaż doświadczeń, który mógłby zawstydzić niejednego scenarzystę filmów kryminalnych? Często wyobrażamy sobie anioły jako eteryczne istoty ze skrzydłami, tymczasem Natasza Socha w swojej najnowszej powieści „Zanim odlecą anioły” sugeruje, że nasi opiekunowie mogą nosić sfatygowane fartuchy, pachnieć cynamonem i mieć bardzo konkretne zdanie na temat doprawiania barszczu. To nie jest zwykła bożonarodzeniowa opowiastka o pieczeniu pierników, lecz głęboka, wielowarstwowa historia o tym, że pod lukrowaną powłoką świątecznych tradycji często kryją się pęknięcia, których nie da się tak łatwo zalepić mąką i cukrem.…
„Podziękuję za Święta” – Gabriela Gargaś – recenzja
Grudzień kojarzy nam się zazwyczaj z zapachem pierników, dźwiękiem dzwoneczków i wszechobecnym, niemal lukrowanym spokojem, który wylewa się z witryn sklepowych i reklam telewizyjnych. Jednak rzeczywistość rzadko przypomina idealnie wykadrowane zdjęcie z Instagrama, a Gabriela Gargaś w swojej powieści „Podziękuję za Święta” doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Autorka, znana z niezwykłej wrażliwości na ludzkie emocje, tym razem zabiera nas w podróż, która zaczyna się od buntu przeciwko schematom, a kończy w miejscu, którego nikt by się nie spodziewał. To nie jest kolejna cukierkowa opowieść o tym, że wystarczy ubrać choinkę, by wszystkie problemy zniknęły. To historia o tym, że czasem trzeba się zgubić w zasypanych śniegiem Bieszczadach, aby w…
„Jaja nie z tej ziemi” – Justyna Bednarek, Bartek Brosz – recenzja
Trzymajcie się foteli, bo właśnie wkraczamy w literacki wir, gdzie prawa fizyki są sugestią, a logikę porwano w butelce. Oto „Jaja nie z tej ziemi” Justyny Bednarek, książka, która jest tak szalona, że ma w tytule… no, właśnie. Przygotujcie się na to, że Wasze poczucie rzeczywistości zostanie poturbowane niczym Gerard Filip Wieczorek – główny poszkodowany w tej kosmicznej farsie – po przymusowym locie w kosmos. Gdyby istniało stowarzyszenie obrońców logiki, natychmiast uznałoby tę książkę za wysoce nielogiczną, ale na szczęście, a może i nieszczęście (zależy od stopnia waszego przywiązania do zdrowego rozsądku), Justyna Bednarek na takie stowarzyszenia ma wysoce abstrakcyjny, by nie rzec kosmiczny, pogląd. Przygotujcie się na to, że…
„Cztery trupy w barszcz” – Magdalena Kubasiewicz, Aneta Jadowska, Milena Wójtowicz, Marta Kisiel – recenzja
Gdy za oknem zapada zmrok, a mróz zaczyna malować na szybach fantazyjne wzory, instynktownie szukamy schronienia w historiach, które ogrzeją nas niczym kubek gorącej czekolady z podwójną porcją pianek. Jednak antologia „Cztery trupy w barszcz” to nie jest zwykłe, przesłodzone bożonarodzeniowe czytadło, które zapomina się zaraz po odłożeniu na półkę. To literackie spotkanie czterech wybitnych autorek polskiej fantastyki – Marty Kisiel, Mileny Wójtowicz, Anety Jadowskiej i Magdaleny Kubasiewicz – które postanowiły udowodnić, że magia świąt najlepiej smakuje z domieszką dreszczyku, nutką absurdu i, oczywiście, solidnie doprawionym śledztwem. Tytuł obiecuje nam makabrę podaną w wazie z tradycyjną zupą i muszę przyznać, że ta obietnica zostaje dotrzymana w sposób niezwykle przewrotny. Zamiast…
„Fetysz” – Przemysław Piotrowski – recenzja
Istnieją serie kryminalne, które z czasem łagodnieją, usypiając czujność czytelnika i popadając w bezpieczne schematy. I jest cykl o komisarzu Igorze Brudnym, który z każdą kolejną odsłoną udowadnia, że piekło wciąż ma nowe, jeszcze bardziej przerażające kręgi, a jego strażnik, komisarz Brudny, jest gotów zejść na samo dno, by wymierzyć sprawiedliwość. „Fetysz”, ósmy tom autorstwa Przemysława Piotrowskiego, to powrót do esencja mroku, od której nie da się oderwać wzroku, choć pod powiekami czai się bezsenność i niepokój. To opowieść, która boleśnie przypomina, jak cienka bywa granica między pożądaniem a szaleństwem, obsesją a chorobą, a także jak destrukcyjny potrafi być samotny, zraniony człowiek – i nie chodzi tu tylko o seryjnego…
„Tam gdzie rodzi się magia” – Joanna Tekieli – recenzja
Niech ten zimowy wieczór, otulony zapachem cynamonu i migotem choinkowych świateł, stanie się idealną scenerią do zagłębienia się w historię, która, choć na pierwszy rzut oka wydaje się być kolejną świąteczną opowieścią, skrywa w sobie prawdziwą esencję ludzkich emocji i poszukiwania bliskości. Zapraszam do świata wykreowanego przez Joannę Tekieli w książce „Tam, gdzie rodzi się magia” – zbiorze historii, które udowadniają, że magia Bożego Narodzenia nie jest ulotnym pyłkiem, ale czymś namacalnym, co rodzi się w sercach i relacjach. To właśnie w tych opowieściach, pełnych ciepła i nostalgii, odnajdujemy znajome miejsca i bohaterów z poprzednich książek autorki, co jest miłą niespodzianką dla jej stałych czytelników, ale jednocześnie stanowi doskonałe wprowadzenie…
„Pucio urządza wigilię, czyli świąteczne słowa i zadania dla przedszkolaków” – Marta Galewska-Kustra, Joanna Kłos – recenzja
Świąteczna aura zazwyczaj kojarzy się z niezmiennym rytuałem, zapachem tych samych potraw i obecnością bliskich, którzy od lat zajmują te same miejsca przy stole. Co jednak się stanie, gdy fundament tej tradycji nagle zostanie wystawiony na próbę, a babcia i dziadek, zamiast lepić pierogi, postanowią spędzić Boże Narodzenie pod palmami w dalekiej Australii? Marta Galewska-Kustra wraz z ilustratorką Joanną Kłos stawiają ulubieńca polskich przedszkolaków w obliczu wielkiej zmiany, która staje się punktem wyjścia do niezwykle ciepłej i mądrej opowieści o sprawczości, rodzinnej miłości i o tym, że magia świąt tkwi nie w miejscu, lecz w zaangażowaniu i wspólnym działaniu. „Pucio urządza wigilię, czyli świąteczne słowa i zadania dla przedszkolaków” to…
„Negatyw” – Mariusz Kanios – recenzja
Wyobraź sobie chwilę, w której światło wpadające do obiektywu przestaje nieść prawdę, a zaczyna ją zniekształcać, rzucając na rzeczywistość barwy, których wcale nie chcemy oglądać. Właśnie w taki świat, przypominający brudną i duszną ciemnię fotograficzną, wrzuca nas Mariusz Kanios w swojej książce pod tytułem „Negatyw”, gdzie każdy kadr życia bohaterów zdaje się być jedynie mrocznym powidokiem dawnych błędów. Autor buduje atmosferę, w której od pierwszych stron czujemy narastający niepokój, jak gdybyśmy stali nad przepaścią i czekali na podmuch wiatru, który ostatecznie zepchnie nas w otchłań ludzkiego upadku. To nie jest literatura, która głaszcze po głowie – to bezkompromisowe starcie z obrazem świata odwróconym na drugą, lewą stronę, gdzie to, co…
„Śmierć między stronami” – Alek Rogoziński – recenzja
Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się, gdy do małego, prowincjonalnego miasteczka, w którym największym zmartwieniem jest to, czy proboszcz znowu przesadzi z długością kazania, wjeżdża ze świstem morderstwo? I to w miejscu tak niewinnym, tak przesiąkniętym zapachem starości i celulozy, jak księgarnia-antykwariat? A gdyby tak dorzucić do tego cztery wścibskie, urocze, acz w pełni zdeterminowane seniorki, które z gracją godną tajnych agentek (tylko z dużo gorszą fryzurą i zamiłowaniem do hazardu) postanawiają wziąć śledztwo w swoje ręce, mieszając szyki policji i generując komizm sytuacyjny na skalę, której nie powstydziłby się sam Szekspir, gdyby pisał komedie kryminalne? Odpowiedź brzmi: rodzi się „Śmierć między stronami” Alka Rogozińskiego, czyli dokładnie to, czego oczekujemy…
„Zatracenie” – Katarzyna Berenika Miszczuk – recenzja
W gęstych, tajemniczych lasach Bieszczad, gdzie szept starodawnej magii miesza się z zapachem żywicy i świeżo ściętego drewna, Katarzyna Berenika Miszczuk po raz kolejny zaprasza nas do świata Mnichówki. „Zatracenie” to druga odsłona serii „Ewa i Adam”, która zgrabnie łączy elementy polskiej mitologii, lekkiej obyczajowości i kryminalnej intrygi, osadzając je w malowniczej, choć momentami upiornej, scenerii południowo-wschodniej Polski. Na pierwszym planie mamy Ewę, kobietę zmagająca się nie tylko z przebudzeniem w sobie drzemiących mocy, ale i z prozaicznym, acz równie wymagającym zadaniem: remontem pensjonatu. Autorka, z charakterystyczną dla siebie swadą, rzuca nas w sam środek remontowego chaosu, udowadniając, że czasem łamiące się wiertło potrafi być równie irytujące i niebezpieczne, co…
„Klejnoty Szwagra” – Marek Stelar – recenzja
Istnieją w literaturze postacie, które stanowią synonim katastrofy – żywe generatory kłopotów, których samo pojawienie się na scenie gwarantuje czytelnikowi wybuch śmiechu i lawinę absurdalnych zdarzeń. W polskiej komedii kryminalnej taką ikoną, królem niezamierzonego chaosu, jest bez wątpienia Szwagier z cyklu „Góra Kłopotów” Marka Stelara. Czwarta część tej szalonej sagi, zatytułowana „Klejnoty Szwagra”, jest nie tylko potwierdzeniem tej reguły, ale także wielopoziomowym pomnożeniem nieszczęść. Marek Stelar zaprasza nas do świata, w którym nawet najbardziej drobiazgowo przemyślane plany rozsypują się niczym domek z kart na wietrze, a wszystko to za sprawą jednego człowieka – oraz, co gorsza, jego godnych następców. Tym razem scenerią dla tego świątecznego Armagedonu staje się zimowa, zasypana…
„Diabelstwò” – Maciej Lewandowski – recenzja
Są miejsca, które wydają się być przeklęte, miejsca, w których czas płynie inaczej, a cienie historii mają realną, namacalną moc. Czartyże, nadbałtyckie miasteczko stworzone przez Macieja Lewandowskiego, jest właśnie taką geograficzną anomalią – to scena, na której odwiecznie rozgrywa się walka dobra ze złem, a mgła spowijająca lasy służy za kurtynę, ukrywającą potworności. W powieści „Diabelstwò”, kontynuacji mrocznej, nadprzyrodzonej sagi rozpoczętej „Grzechotem”, Maciej Lewandowski udowadnia, że w jego uniwersum letnia sielanka nad morzem nigdy nie jest możliwa. Zło tutaj nie umiera – ono hibernuje, czekając na pierwszy chłód, na pierwszą jesienną mgłę, by z całą siłą zaatakować ponownie. Książka zabiera nas z powrotem do świata, w którym ludzkie grzechy i…















