
Poznaliśmy nominacje do 19. Nagrody Literackiej m.st. Warszawy
Znamy już tegorocznych finalistów jednego z ważniejszych i bardziej prestiżowych konkursów literackich w Polsce. Kapituła 19. edycji Nagrody Literackiej m.st. Warszawy wyłoniła 15 tytułów, które powalczą o laury w pięciu kategoriach. Wybór nie był łatwy – jurorzy musieli przeanalizować aż 722 zgłoszone książki.
Jak podkreśla Aldona Machnowska-Góra, zastępczyni prezydenta stolicy, nominacje te to gotowa lista sprawdzonych rekomendacji dla wszystkich warszawiaków i warszawianek, które już teraz można znaleźć na półkach miejskich bibliotek. Tegoroczne obrady, którym przewodniczyła Justyna Sobolewska, były pełne emocji. Jury doceniło książki, które wychodzą poza ramy gatunkowe i podejmują tematy transformacji, znikania oraz trwania.
Oto pełna lista nominowanych w podziale na kategorie:
Proza
- Weronika Murek, „Urodziny” (Czarne) – za sugestywne uchwycenie życia chylącego się ku końcowi. – więcej o książce
- Maciej Sieńczyk, „Pijaczek” (Biblioteka Śląska) – za balansowanie między humorem a smutkiem. – więcej o książce
- Szczepan Twardoch, „Null” (Marginesy) – za bezkompromisowe spojrzenie na realia wojny ukraińsko-rosyjskiej. – więcej o książce
Poezja
- Kamila Janiak, „Dziwne dziewczyny” (WBPiCAK w Poznaniu) – więcej o książce
- Justyna Kulikowska, „Wnyki dla światła” (WBPiCAK w Poznaniu) – więcej o książce
- Marcin Mokry, „Solarysze” (Fundacja im. Tymoteusza Karpowicza) – więcej o książce
Literatura dziecięca (tekst i ilustracje)
- Adam Robiński, Bartek Glaza, „Wodyseja” (Widnokrąg) – więcej o książce
- Katarzyna Wasilkowska, „Złodziejka” (Literatura) – więcej o książce
- Katarzyna Witt, Ola Niepsuj, „Po co nam sztuka?” (Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie) – więcej o książce
Książka o tematyce warszawskiej
- Paweł Kozioł, „Azard” (Drzazgi) – historia napięć w powojennej Warszawie – więcej o książce
- Stanisław Łubieński, „Drugie życie Czarnego Kota” (Agora) – osobisty esej łączący historię z przyrodą – więcej o książce
- Krzysztof Mordyński, „MDM. Marszałkowska dzielnica marzeń” (Centrum Architektury) – o urbanistycznym rozmachu i propagandzie – więcej o książce
Komiks i powieść graficzna
- Marcin Podolec, „Sezon spadających gwiazd” (Kultura Gniewu) – więcej o książce
- Jacek Świdziński, „Brzask” (Muzeum Karykatury) – więcej o książce
- Łukasz Wojciechowski, „Dum-dum” (Kultura Gniewu) – więcej o książce
Zwycięzców we wszystkich kategoriach poznamy 13 czerwca. Stawka jest wysoka – laureaci poszczególnych kategorii otrzymają po 35 tys. zł, a osoby nominowane po 15 tys. zł.
Największe emocje budzi jednak tytuł Warszawskiego Twórcy lub Warszawskiej Twórczyni – to prestiżowe wyróżnienie za całokształt twórczości wiąże się z nagrodą w wysokości aż 120 tys. zł. Nazwisko laureata lub laureatki w tej kategorii poznamy jeszcze w maju.
źródło: kultura.um.warszawa.pl
Więcej o książkach:
„Urodziny” – Weronika Murek
Wydawnictwo: Czarne
Opis: Kim jest Jaga Babażyna? Starzejącą się aktorką, a może reżyserką inscenizującą spektakl grozy? Kogo gra w swoim życiu? A może to życie z nią pogrywa? A jeśli tak, to w którym ze światów?
Brawurowa powieść Weroniki Murek to historia o teatrze życia, w którym nie wiadomo, kto jest lalką, a kto pociąga za sznurki. Pełna intryg nicujących rzeczywistość, wydarzeń, które wymykają się wszelkim regułom, i niepokoju, który czai się tuż-tuż, w garderobie pośród kostiumów, pod stołem czy przy zejściu do metra.
„Pijaczek” – Maciej Sieńczyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Biblioteki Śląskiej
Opis: Jeżeli Pijaczek jest „lumpem”, to lumpem nowszych czasów – wewnętrznie sprzecznym, teatralnie wymuskanym, zagubionym w formie i raz po raz ją przekraczającym. Budzi naszą sympatię, to znowu ją traci, a kiedy zyskuje i wzrusza, to za chwilę odpycha, odstręcza i brzydzi. Tak rozkołysanej moralnie, dramatycznie niestabilnej, a przez to prawdziwej, postaci dawno w naszej literaturze nie było (Karol Maliszewski).
„Null” – Szczepan Twardoch
Wydawnictwo: Marginesy
Opis: Nadziei nie ma.
Jest błoto, drony i betonowy strop piwnicy, jeśli masz dość szczęścia, i bunkier, który nazywasz blindażem, a zwykle jest marną jamą w ziemi. O co więc walczysz? Czy wierzysz jeszcze w sens tej walki?
Na pierwszej linii frontu – na „nullu” – w odciętym rzeką kawałku świata, którego nie można oddać, choć się go nie ocali, Koń i jego towarzysze wypatrują światła, wiedząc, że to, które nadejdzie, będzie raczej rozpalającą niebo eksplozją. Na nullu braterstwo i odwaga nabierają nowego znaczenia, racjonalność ustępuje intuicji, przesądom i wierze. Są ochotnicy i są mobiki, którzy nie chcą walczyć, jest miłość krótka jak życie na froncie i bywa też internet ze starlinka.
Koń to rozumie, chociaż żołnierzem jest od niedawna. Wszystko, w co dotąd wierzył i co kochał, umarło, zostawił więc za sobą zgliszcza dawnego życia w Polsce i wyjechał walczyć i szukać odkupienia – a może śmierci? Obumarły w środku poznaje Zuję, pierwszą, która nosi to imię. Zuja wyzwala w nim to, co uważał za dawno martwe. Przeszłość, o której Koń nie mówi i nie chce myśleć, ciągle powraca.
Jest też pies, którego nie uzdrowił mag z Tadżykistanu.
„Dziwne dziewczyny” – Kamila Janiak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu
Opis: Dziwne dziewczyny Kamili Janiak to poemat rozpisany na głosy, w którym bezkompromisowa szczerość i spis z doświadczenia wybrzmiewają równie wyraźnie, co próba zarejestrowania i uporania się z rozproszeniem własnego „ja”, zaś słowo „jestem” okazuje się lepkie i (nie)poręczne. Poetka w swojej najnowszej książce przede wszystkim mówi, opowiada, odpowiada, kłóci się i dyskutuje. Skala głosu więc jest pełna: od nastolatki do matki, od dzieciństwa do zatrudnienia, przez miejskie przygody do katastroficznych wizji przyszłości, od historii traum przez historie kochanków do historii opowiadanych przez dzieci, które „są cenniejsze niż język”. Od szeptu, przez śpiew, do jęku i krzyku.
„Wnyki dla światła” – Justyna Kulikowska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu
Opis: Wnyki dla światła Justyny Kulikowskiej raz są oślepiające jak blask kul dyskotekowych, a innym razem bezpośrednie niczym pogo na betonie; bywają ciche, ale też brutalne. W swoim najnowszym tomie poetka bada naturę uwikłania i zdrady, a kolejne wiersze i powracające frazy tworzą osobistą mitologię. Można powiedzieć, że Kulikowska uprawia sztukę poetycką kintsugi – eksponuje pęknięcia zamiast je ukrywać; nie zapisuje impresji, nie śledzi cieni ani nie czeka na promienie słońca. Wręcz przeciwnie: wnyki dla światła zastawia z porażającą precyzją, ale równocześnie z niewielką nadzieją na powodzenie podstępu. Jej wiersze są jak pułapki na to, co ulotne i niewidzialne: na zachwyt, traumę, stratę i język.
Przestrzeń jest, mogłoby się zdawać, równie lokalna, co nieograniczona. Księżyc Łowców poluje na wszystkich, ale świt na żoliborskim kacu spotyka tylko wybranych. Na szczęście podmiotka zostawia dla czytelniczek i czytelników kompas, wyznacza odległości, wskazuje azymut wędrówki. Nie gubi nas, a raczej (w parze z błędnym ognikiem, zwodniczą łajzą) prowadzi przez kolejne kręgi dziedziczenia traum i społecznych niesprawiedliwości.
A czas? „Czas? Musi się domknąć, / to pewne – był oknem, a stanie się drzwiami”.
„Solarysze” – Marcin Mokry
Wydawnictwo: Fundacja Na Rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza
Opis: Mokry tworzy coś, co można by nazwać post-industrialną sielanką solarpunkową hybrydą rozpaczy i pragnienia, w której krajobraz składa się z blizn i światłowodów, a nadzieja pulsuje w oddechu współobecności.
To poemat, który działa jak ekopoetyckie laboratorium pamięci i przyszłości. Jego język rozsadza linearność, używając powtórzeń, szczelin, deformacji, które oddają szamotanie w świecie po katastrofie: ekologicznej, technologicznej i rodzinnej. Nadzieja w tym zapisie nie jawi się jako utopijny horyzont, lecz jako ruch języka, który wciąż na nowo podejmuje próbę uchwycenia przyszłości niespełnionej, ale możliwej. Solarpunk w jego wersji to nie radosna utopia, lecz recykling ruin: lampy wyrastające z ziemi, żarna światłowodów, pejzaż pokryty plastikiem i popiołem. Z kolei tradycyjna sielanka zostaje rozbita natura mówi głosem zaszumywanym przemysłem, pamięta ból i przemoc. Poemat odsłania, że żyjemy w epoce, w której nadzieja może mieć formę jedynie migotliwą: jako wspólne nawoływanie, jako czułość w ruinach, jako solarny przebłysk w ciemności
„Wodyseja” – Adam Robiński, Bartek Glaza
Wydawnictwo: Widnokrąg
Opis: Pewnego dnia wielka fala zmywa dom młodej bobrzycy Kory, oddzielając ją od rodziny i skazując na wygnanie. Zrozpaczona i przestraszona, musi wyruszyć w podróż, by odnaleźć bliskich, a także Wierzbową Łąkę, gdzie się wychowała. Wędrówka, która ją czeka, będzie pełna niespodzianek i zaskakujących spotkań, a każde z nich okaże się lekcją na całe życie. Bobrzyca kilka razy wpadnie w tarapaty, zyska przyjaciół, czasem pomoc nadejdzie z zupełnie niespodziewanej strony.
Czy Korze uda się wrócić do domu? I co w nim zastanie? Wodyseja to opowieść z sąsiedztwa wielkiego miasta widziana oczami tych, których zwykle nie dostrzegamy, choć mieszkają nieopodal nas. Opowiedziana tak, byśmy i my ją zrozumieli. Niezależnie od tego, czego szukamy i jak wiele zakrętów ma nasza własna droga
Ależ to jest wspaniała opowieść! Wodyseja udowadnia, że każdy ma przed sobą własną drogę warto poszukać w sobie odwagi, aby nią podążać.
Martyna Wojciechowska
Tekst książki powstał w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
„Złodziejka” – Katarzyna Wasilkowska
Wydawnictwo: Literatura
Opis: Czy mając piętnaście lat, można być samotną wyspą, swobodnym elektronem? W pełni kontrolować własne życie, bez relacji i zależności?
Marika wie, jak zniknąć z radaru rodziców, nauczycieli i kolegów. Ma swój sekret, który daje jej oddech od szarej codzienności. Ale sekrety mają to do siebie, że przeważnie prędzej czy później wychodzą na jaw. A wtedy można stracić dużo więcej niż tylko spokój.
„Złodziejka” to historia o presji, przyjaźni, pierwszych uczuciach i wyborach, które bolą, i o tym, jak łatwo przekroczyć granicę… i jak trudno się potem cofnąć.
„(…) Chyba każdy pamięta ten specyficzny ucisk w żołądku na myśl o szkolnej ławce, gdzie miał już swoje przypisane miejsce? Albo poczucie, że świat wewnętrzny jest tak odległy od tego, co na zewnątrz, że jedynym ratunkiem jest znalezienie własnego, tajemnego azylu? Złodziejka to książka, która te uczucia nie tylko pamięta, ale oddaje je z niezwykłą, momentami bolesną, wiernością. To opowieść, która zabiera nas w samo serce współczesnego, nastoletniego świata, z jego podziałami, tęsknotami i muzyką grającą w tle. (…)” – z przedpremierowej recenzji Weroniki Kostrzewskiej
„Po co nam sztuka?” – Katarzyna Witt, Ola Niepsuj
Wydawnictwo: Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
Opis: Książka autorstwa Katarzyny Witt, historyczki sztuki, edukatorki i autorki publikacji dla dzieci, to wyjątkowe spotkanie ze sztuką nowoczesną – w formie atrakcyjnej i przyjaznej najmłodszym. Ilustrowana przez Olę Niepsuj, stanowi połączenie wizualnego atlasu z tekstami, kreatywnymi zadaniami i ilustracjami, które pobudzają wyobraźnię młodych czytelników. I mogą ich rozśmieszyć. Występujące w książce dzieła z kolekcji MSN stanowią zachętę dla czytelniczek i czytelników do uważnego patrzenia i własnych interpretacji. Ośmielają i zachęcają do samodzielnego odbioru sztuki. Znajduje się w niej mnóstwo pytań o sztukę – skąd się wzięła, do czego służy, dlaczego i jak się zmienia, a główni bohaterowie książki pomagają znaleźć odpowiedzi. To książka o tym, że sztuka częściej zadaje pytania, niż na nie odpowiada. Może więc w muzeum nie warto się głowić: czy to rozumiem, czy to jest na poważnie, czy ja też potrafię tak zrobić? Bo często nie muszę dokładnie rozumieć i bywa, że sztuka jest niepoważna. A co więcej, czasem okazuje się, że tak – ty też potrafisz to zrobić! Sztuka nie rządzi się zasadami klasycznej baśni czy serialu, gdzie wszystko zmierza w stronę mniej lub bardziej szczęśliwego zakończenia. Wiele dzieł wydaje się pochodzić z odległej planety i mówi w swoim własnym języku. Właśnie o tym jest ta książka: o radościach mierzenia się z tajemnicą, o pozwoleniu sobie na podróż w nieznane. I o zabawie w chowanego.
„Azard” – Paweł Kozioł
Wydawnictwo: Drzazgi
Opis: Kiedy w październiku 1923 roku eksplozja niszczy warszawską Cytadelę, w ruch zostaje wprawiona policyjno-wojskowa maszyneria śledcza. Choć z braku dowodów trudno dociec przyczyny wybuchu – czy był to samozapłon, przypadkowe podpalenie, czy długo przygotowywany zamach? – niektórzy za wszelką cenę starają się obarczyć winą komunistów. Paweł Kozioł w swojej polifonicznej powieści, którą czyta się jak wciągający thriller polityczno-sądowy, zdarzenia z tamtego czasu uzupełnia jednak o wątek fantastyczny. Oto bowiem okazuje się, że bohaterowie „Azardu” działają z podszeptu Słowackiego, który pokątnie zawiaduje polskimi dziejami z grobu na paryskim Montmartrze. Po co to robi? Bo pragnie Polski krwawej i okrutnej, państwa pogrążonego w nieprzemijającym stanie wyjątkowym, które bezwzględnie rozlicza się ze swoimi wrogami, tym samym torując sobie drogę do nowoczesności.„Azard” to znakomicie skrojona powieść opisująca mało znany wycinek międzywojennej historii, ale przede wszystkim oryginalny głos w dyskusji o długim cieniu, jakim romantyzm kładzie się na naszej – polskiej – współczesności.
„Drugie życie Czarnego Kota” – Stanisław Łubieński
Wydawnictwo: Agora
Opis: NOWA KSIĄŻKA STANISŁAWA ŁUBIEŃSKIEGO, AUTORA „PIRATA STEPOWEGO”, DWUNASTU SROK ZA OGON” I „KSIĄŻKI O ŚMIECIACH”
Miasto to pomnik człowieka. Z impetem zderzających się płyt tektonicznych niszczymy stare i tworzymy nowe krajobrazy. Czy można opowiedzieć historię miasta inaczej, by ani człowiek, ani beton, żelazo czy szkło nie były głównymi bohaterami? Niech będą nimi pozostałości prastarych puszcz, rosnące na pomnikach porosty, ale i ruderalne samosiejki kiełkujące spomiędzy chodnikowych płyt. Ta osobista, poetycka książka nauczy was dostrzegać przyrodę wokoło i sprawi, że odkryjecie swoją okolicę na nowo.
Stanisław Łubieński – kulturoznawca, ukrainista, z zamiłowania przyrodnik. Współpracował z „Gazetą Wyborczą”, „Tygodnikiem Powszechnym” i „Dwutygodnikiem”. Autor trzech nagradzanych i tłumaczonych na języki obce książek: „Pirat stepowy”, „Dwanaście srok za ogon”, „Książka o śmieciach”. Prowadzi spacery przyrodnicze po Warszawie, jest gospodarzem audycji „Księstwo Ptaków” w radiowej Trójce i Prezesem Zarządu Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
„MDM. Marszałkowska dzielnica marzeń” – Krzysztof Mordyński
Wydawnictwo: Centrum Architektury
Opis: Książka „MDM. Marszałkowska dzielnica marzeń” Krzysztofa Mordyńskiego jest pierwszą monografią socrealistycznego fragmentu śródmieścia Warszawy – Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej.
Powstały w okresie stalinizmu, budowany z wielkim wysiłkiem zaledwie kilka lat po wojnie, MDM miał być ucieleśnieniem ideału socjalistycznego miasta, zaczątkiem nowej stolicy. Jeszcze zanim go ukończono, stał się obiektem powszechnej krytyki i niechęci. Mimo to przez kilka dekad przyciągał warszawiaków, którzy przyjeżdżali tu do sklepów, restauracji i dla podnoszących na duchu neonów. Dziś bywa traktowany jak skansen socrealizmu, coraz bardziej zaniedbany i dewastowany.
Książka przedstawia historię MDM jako fascynującego, niedokończonego projektu urbanistycznego i społecznego. Przypomina, że MDM to nie tylko plac Konstytucji, lecz także dzielnica mieszkaniowa w śródmieściu stolicy, zaplanowana jako miejsce życia dla ok. 40 tysięcy osób. Założeniem projektu było połączenie wielkomiejskiej skali – szerokich ulic, luksusowych sklepów, restauracji – z cechami dobrego osiedla: wygodnymi jasnymi mieszkaniami, zacisznymi podwórkami, łatwym dostępem do szkół, przedszkoli i żłobków, ośrodków zdrowia czy bibliotek. Obok wielkiego reprezentacyjnego placu Konstytucji, zrealizowano bardziej kameralne miejskie przestrzenie, takie jak plac Zbawiciela czy aleja Wyzwolenia. Tam, gdzie dziś miasto rozrywa wąwóz Trasy Łazienkowskiej, planowano centrum dzielnicowe i szeroką, wysadzaną drzewami aleję. Książka jest pełna interesujących konkretów, dostarcza informacji na temat projektantów wnętrz restauracji i sklepów czy autorów dekoracji rzeźbiarskich. Bogaty materiał ilustracyjny pozwala odtworzyć realia i przywołać klimat Warszawy lat 50.
Krzysztof Mordyński stawia pytanie, kto właściwie był autorem dzielnicy – architekci, Bolesław Bierut, czy anonimowe „czynniki polityczne”. Opierając się na źródłach, dokładnie rekonstruuje warunki pracy nad projektem, okoliczności podejmowania decyzji, toczącą się grę między twórcami i politykami. Relacjonuje też zmieniające się w czasie reakcje na budowę dzielnicy, od szczerego entuzjazmu Marii Dąbrowskiej, przez złośliwości Leopolda Tyrmanda, po pogardliwe docinki środowiska architektów, którzy po 1955 roku o MDM pisali źle albo wcale.
Do ogromnego zebranego materiału autor podchodzi bez uprzedzeń. Przekonuje, że najwyższy czas na nowo określić miejsce dzielnicy w historii urbanistyki i w dziejach Warszawy. Proponuje, aby projekt MDM oceniać przez pryzmat współczesnych doświadczeń i spod socrealistycznego kostiumu wydobyć leżącą u jego podstaw spójną, nie pozbawioną wartości wizję miasta.
„Sezon spadających gwiazd” – Marcin Podolec
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Opis: Najnowszy – dwudziesty w karierze! – komiks Marcina Podolca!
Dorastasz na początku lat dwutysięcznych. W małej miejscowości w Europie Środkowo-Wschodniej. Za oknem jesień. Do kina czy księgarni masz kilkadziesiąt kilometrów. Mija kolejny dzień, w którym nie wydarza się nic znaczącego, i nawet szarlotka upieczona przez babcię nie poprawia humoru. Tyle dobrego, że właśnie rusza nowy sezon waszej ligi.
Koszykówka to sposób na nudę, ale też szansa na wyrwanie się z rodzinnego miasteczka. Kto wie, może komuś z drużyny uda się wyjechać do Stanów? To przecież stamtąd ojciec kolegi przesyła paczki z oryginalnymi koszulkami i za dużymi butami. To tam grają największe gwiazdy basketu. To tam wszystko jest możliwe.
Dwudziesty album komiksowy Marcina Podolca to migawki z jednego sezonu nastoletniej drużyny koszykówki, które układają się w większą historię – tę najbardziej uniwersalną, o szukaniu swojego miejsca na świecie. Tuż pod niebem pełnym spadających gwiazd.
Choć nie jest to autobiografia, nietrudno dostrzec tu hołd dla własnej młodości jednocześnie wzruszający i zabawny. I tak przekonująco nostalgiczny, że sam zatęskniłem do tych pięknych lat, gdy grałem w koszykówkę. Choć nigdy nie grałem w koszykówkę.
„Brzask” – Jacek Świdziński
Wydawnictwo: Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego
Opis: Po 17 stycznia 1945 roku w zniszczonej Warszawie przez chwilę było cicho i pusto. Miasto zniknęło, ale jego mieszkańcy uparcie wracali do nieistniejących ulic i murów w poszukiwaniu śladów swojego poprzedniego życia, choćby był to kawałek framugi, kubek czy stary taboret. Ruiny zaczęły się wypełniać krzątaniną i gwarem. W blasku świec powracający opowiadali sobie o świście kul, ucieczkach, ciemnych kanałach czy piwnicach. O tym, kim byli przed wojną, co utracili, kim się stali i co sprawia, że nadal chcą żyć. Brzask Jacka Świdzińskiego został uznany za najlepszy polski komiks 2025 roku podczas Międzynarodowego Festiwalu Gier i Komiksów w Łodzi. Świdziński portretuje pierwsze podrygi codzienności: wśród ruin i śniegu wydeptywane są ścieżki, ktoś dokądś idzie, ktoś skądś wraca, ktoś czegoś szuka lub coś znajduje. Ludzie palą ogniska, stoją w kolejce po wodę, biorą kąpiele, chowają ciała zmarłych i sprzątają. (…) Autor opowiada o tużpowojennej Warszawie z perspektywy emocji jej mieszkańców dominują zbiorowy optymizm i nadzieje, ale balansowane są przez doświadczone przed chwilą traumy. Dominika Gracz-Moskwa, Czas Kultury To imponująco uniwersalna, mocna opowieść o ludziach umieszczonych w bardzo konkretnym momencie historii, ale przy tym zupełnie dobrze dziś zrozumiałych w swoich lękach i pragnieniach. Kamila Czaja, ArtPapier To moment z gatunku tych, które zwykle gubią się w podręcznikach i wpadają w szpary między historycznymi punktami orientacyjnymi: miasto zburzono, cięcie, miasto odbudowano, kropka. Bezkształtne, rozedrgane pomiędzy musi wypaść w montażu, bo jest trudne do opowiedzenia, nieatrakcyjne, przypomina brudnopis. Świdziński jednak właśnie z tego brudnopisu (brudnorysu?) robi materię swojej opowieści. Jakub Popielecki, Dwutygodnik. Komiks powstał jako publikacja sfinansowana ze środków Dzielnicy Śródmieście m. st. Warszawy. Współwydawcą komiksu jest Muzeum Karykatury im. E. Lipińskiego w Warszawie.
„Dum-dum” – Łukasz Wojciechowski
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Opis: Luźno inspirowany życiem pradziadka autora Dum-dum (nazwa pochodzi od amunicji używanej podczas Wielkiej Wojny) to poruszająca powieść graficzna z pogranicza historii i introspekcji.
Opowieść koncentruje się na skutkach I wojny światowej w Europie Środkowej, w krajach o nieustannie zmieniających się granicach, z Berlinem lat 30. XX wieku w tle. Łukasz Wojciechowski ukazuje szok, jaki metropolia wywołuje w psychice Stana pochodzącego z polskiej wsi weterana Wielkiej Wojny.
Dręczony wewnętrznymi demonami i cierpiący na zespół stresu pourazowego, Stan trafia do miasta ogarniętego technologiczną gorączką, w którym zaczynają się już pojawiać pierwsze oznaki nadchodzącego nazistowskiego koszmaru.
Autor stawia pytania o sens naukowego postępu i gwałtownej modernizacji w kontekście zniszczonych przez wojnę życiorysów. Komiks narysowany jest charakterystyczną techniką graficzną maszyny, budynki i pejzaże miejskie powstały w programie AutoCAD, narzędzia architekta, którym z wykształcenia jest Wojciechowski, tworzą intrygującą grę form i znaczeń.
![]()
Nagroda Literacka m.st. Warszawy – Najważniejsze pytania (FAQ)
Kiedy poznamy zwycięzców Nagrody Literackiej m.st. Warszawy?
Laureatów 19. edycji konkursu we wszystkich pięciu kategoriach poznamy 13 czerwca. Z kolei nazwisko zdobywcy lub zdobywczyni tytułu „Warszawskiego Twórcy” za całokształt twórczości zostanie ogłoszone nieco wcześniej – jeszcze w maju.
Ile wynosi nagroda finansowa dla laureatów i nominowanych?
Stawka w konkursie jest bardzo wysoka. Laureaci poszczególnych kategorii otrzymają po 35 tys. zł, a wszyscy nominowani twórcy po 15 tys. zł. Najwyższa nagroda, wynosząca aż 120 tys. zł, trafi do rąk Warszawskiego Twórcy / Warszawskiej Twórczyni za całokształt pracy literackiej.
W jakich kategoriach przyznawana jest Nagroda Literacka Warszawy?
Jury przyznaje wyróżnienia w pięciu różnych kategoriach:
- Proza
- Poezja
- Literatura dziecięca (tekst i ilustracje)
- Książka o tematyce warszawskiej
- Komiks i powieść graficzna
Ile książek zgłoszono do tej edycji konkursu?
W tym roku kapituła miała wyjątkowo trudne zadanie, ponieważ jurorzy musieli przeanalizować aż 722 zgłoszone książki. Spośród nich wyłoniono finałową piętnastkę (po 3 tytuły w każdej kategorii).
Gdzie można znaleźć i przeczytać nominowane książki?
Wszystkie nominowane tytuły to sprawdzone rekomendacje czytelnicze, które są już dostępne dla mieszkańców na półkach warszawskich bibliotek miejskich.



