
Święto literatury w stolicy: Poznaliśmy laureatów 19. Nagrody Literackiej m.st. Warszawy
13 czerwca 2026 roku podczas uroczystej Gali w kinie Iluzjon ogłoszono laureatów 19. edycji Nagrody Literackiej m.st. Warszawy. Jury pod przewodnictwem Justyny Sobolewskiej stanęło przed nie lada wyzwaniem – w tej edycji o nominacje ubiegało się aż 722 książek. Kto w tym roku zachwycił warszawską kapitułę? Nagroda Literacka m.st. Warszawy to jedna z ważniejszych i bardziej prestiżowych przestrzeni doceniania twórców w naszym kraju. To nie tylko prestiż, ale i realne wsparcie dla autorów – laureaci poszczególnych kategorii otrzymali nagrody finansowe w wysokości 35 tys. zł, natomiast pozostali nominowani po 15 tys. zł. Wyjątkowe wyróżnienie, czyli tytuł Warszawskiej Twórczyni za całokształt działań literackich, wiąże się w tym roku z nagrodą w wysokości 120 tys. zł.
„Chcemy wyróżniać tych, którzy być może dzięki tej nagrodzie będą mogli osiągać następne sukcesy. To dowód na to, że doceniamy prace pisarek i pisarzy. (…) Cieszę się, że Warszawa może wspierać twórczość literacką i promować czytanie jako jedną z najważniejszych form uczestnictwa w kulturze.” – — Aldona Machnowska-Góra, Zastępczyni Prezydenta m.st. Warszawy
Zwycięzcy 2026: Książki, które musisz przeczytać
Tegoroczny werdykt jury to fascynujący przekrój przez style, gatunki i wrażliwości. Oto mistrzowie słowa, którzy sięgnęli po tegoroczne statuetki:
- Proza: Maciej Sieńczyk – „Pijaczek” (Wydawnictwo Biblioteki Śląskiej) – więcej o książce
- Poezja: Justyna Kulikowska – „Wnyki dla światła” (Wydawnictwo Biblioteki Wielkopolskiej) – więcej o książce
- Literatura dziecięca: Katarzyna Wasilkowska – „Złodziejka” (Wydawnictwo Literatura) – więcej o książce
- Książka o tematyce warszawskiej: Krzysztof Mordyński – „MDM. Marszałkowska dzielnica marzeń” (Centrum Architektury) – więcej o książce
- Komiks i powieść graficzna: Łukasz Wojciechowski – „Dum-dum” (Kultura Gniewu) – więcej o książce
Małgorzata Szejnert uhonorowana tytułem Warszawskiej Twórczyni
Najbardziej wzruszającym momentem gali było wręczenie nagrody za całokształt twórczości literackiej. Tytuł Warszawskiej Twórczyni 2026 odebrała legendarna reporterka, dziennikarka i pisarka – Małgorzata Szejnert. Autorka takich arcydzieł reportażu jak „Wyspa klucz”, „Usypać góry. Historie z Polesia” czy wydanych niedawno pozycji „Chwila przed podróżą” i „Chłodnia czyli grzejnia”, podzieliła się ze sceny osobistym wyznaniem. Podkreśliła, że choć nie urodziła się w Warszawie, to właśnie tutaj zapuściła korzenie w czasie powojennych studiów, obserwując miasto odbudowujące się z ruin.
„Kiedy już wyszłam na prostą, mieszkańcy Warszawy opowiadali mi swoje życie i mogłam dzięki temu napisać swoje najlepsze reportaże” – wspominała pisarka. – „Głównym tematem była uparta walka o życie, to się wiązało z tym miejscem, z walką Warszawy. Nagroda od miasta, które kocha życie, jest niezwykle krzepiąca, ożywcza i odmładzająca.”
Kulturalny kompas Warszawy
Tegoroczna edycja Nagrody Literackiej m.st. Warszawy po raz kolejny udowodniła, że stolica jest tętniącym sercem polskiej literatury. Wybory kapituły – w składzie: Justyna Sobolewska (przewodnicząca), Maciej Jakubowiak (sekretarz), Anna Kramek-Klicka, Piotr Sadzik, Agnieszka Sowińska, Karolina Szymaniak oraz Antoni Zając – to gotowa, doskonała lista lektur na nadchodzące miesiące. To zaproszenie dla każdego z nas do dyskusji, refleksji i przede wszystkim: do zachwytu nad polskim słowem pisanym.
Patroni medialni wydarzenia: Trójka Polskie Radio, „Gazeta Wyborcza”, „Książki. Magazyn do czytania”, Lubimyczytać.pl, Booklips.pl.
Partnerzy: „Dwutygodnik”, Muzeum Karykatury.
źródło: um.warszawa.pl
Więcej o książkach:
„Pijaczek” – Maciej Sieńczyk
Wydawnictwo: Biblioteki Śląskiej
Opis: Jeżeli Pijaczek jest „lumpem”, to lumpem nowszych czasów – wewnętrznie sprzecznym, teatralnie wymuskanym, zagubionym w formie i raz po raz ją przekraczającym. Budzi naszą sympatię, to znowu ją traci, a kiedy zyskuje i wzrusza, to za chwilę odpycha, odstręcza i brzydzi. Tak rozkołysanej moralnie, dramatycznie niestabilnej, a przez to prawdziwej, postaci dawno w naszej literaturze nie było (Karol Maliszewski).
„Wnyki dla światła” – Justyna Kulikowska
Wydawnictwo: Biblioteki Wielkopolskiej
Opis: Wnyki dla światła Justyny Kulikowskiej raz są oślepiające jak blask kul dyskotekowych, a innym razem bezpośrednie niczym pogo na betonie; bywają ciche, ale też brutalne. W swoim najnowszym tomie poetka bada naturę uwikłania i zdrady, a kolejne wiersze i powracające frazy tworzą osobistą mitologię. Można powiedzieć, że Kulikowska uprawia sztukę poetycką kintsugi – eksponuje pęknięcia zamiast je ukrywać; nie zapisuje impresji, nie śledzi cieni ani nie czeka na promienie słońca. Wręcz przeciwnie: wnyki dla światła zastawia z porażającą precyzją, ale równocześnie z niewielką nadzieją na powodzenie podstępu. Jej wiersze są jak pułapki na to, co ulotne i niewidzialne: na zachwyt, traumę, stratę i język.
Przestrzeń jest, mogłoby się zdawać, równie lokalna, co nieograniczona. Księżyc Łowców poluje na wszystkich, ale świt na żoliborskim kacu spotyka tylko wybranych. Na szczęście podmiotka zostawia dla czytelniczek i czytelników kompas, wyznacza odległości, wskazuje azymut wędrówki. Nie gubi nas, a raczej (w parze z błędnym ognikiem, zwodniczą łajzą) prowadzi przez kolejne kręgi dziedziczenia traum i społecznych niesprawiedliwości.
A czas? „Czas? Musi się domknąć, / to pewne – był oknem, a stanie się drzwiami”.
„Złodziejka” – Katarzyna Wasilkowska
Wydawnictwo: Literatura
Opis: Czy mając piętnaście lat, można być samotną wyspą, swobodnym elektronem? W pełni kontrolować własne życie, bez relacji i zależności?
Marika wie, jak zniknąć z radaru rodziców, nauczycieli i kolegów. Ma swój sekret, który daje jej oddech od szarej codzienności. Ale sekrety mają to do siebie, że przeważnie prędzej czy później wychodzą na jaw. A wtedy można stracić dużo więcej niż tylko spokój.
„Złodziejka” to historia o presji, przyjaźni, pierwszych uczuciach i wyborach, które bolą, i o tym, jak łatwo przekroczyć granicę… i jak trudno się potem cofnąć.
„(…) Chyba każdy pamięta ten specyficzny ucisk w żołądku na myśl o szkolnej ławce, gdzie miał już swoje przypisane miejsce? Albo poczucie, że świat wewnętrzny jest tak odległy od tego, co na zewnątrz, że jedynym ratunkiem jest znalezienie własnego, tajemnego azylu? Złodziejka to książka, która te uczucia nie tylko pamięta, ale oddaje je z niezwykłą, momentami bolesną, wiernością. To opowieść, która zabiera nas w samo serce współczesnego, nastoletniego świata, z jego podziałami, tęsknotami i muzyką grającą w tle. (…)” – z przedpremierowej recenzji Weroniki Kostrzewskiej
„MDM. Marszałkowska dzielnica marzeń” – Krzysztof Mordyński
Wydawnictwo: Centrum Architektury
Opis: Książka „MDM. Marszałkowska dzielnica marzeń” Krzysztofa Mordyńskiego jest pierwszą monografią socrealistycznego fragmentu śródmieścia Warszawy – Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej.
Powstały w okresie stalinizmu, budowany z wielkim wysiłkiem zaledwie kilka lat po wojnie, MDM miał być ucieleśnieniem ideału socjalistycznego miasta, zaczątkiem nowej stolicy. Jeszcze zanim go ukończono, stał się obiektem powszechnej krytyki i niechęci. Mimo to przez kilka dekad przyciągał warszawiaków, którzy przyjeżdżali tu do sklepów, restauracji i dla podnoszących na duchu neonów. Dziś bywa traktowany jak skansen socrealizmu, coraz bardziej zaniedbany i dewastowany.
Książka przedstawia historię MDM jako fascynującego, niedokończonego projektu urbanistycznego i społecznego. Przypomina, że MDM to nie tylko plac Konstytucji, lecz także dzielnica mieszkaniowa w śródmieściu stolicy, zaplanowana jako miejsce życia dla ok. 40 tysięcy osób. Założeniem projektu było połączenie wielkomiejskiej skali – szerokich ulic, luksusowych sklepów, restauracji – z cechami dobrego osiedla: wygodnymi jasnymi mieszkaniami, zacisznymi podwórkami, łatwym dostępem do szkół, przedszkoli i żłobków, ośrodków zdrowia czy bibliotek. Obok wielkiego reprezentacyjnego placu Konstytucji, zrealizowano bardziej kameralne miejskie przestrzenie, takie jak plac Zbawiciela czy aleja Wyzwolenia. Tam, gdzie dziś miasto rozrywa wąwóz Trasy Łazienkowskiej, planowano centrum dzielnicowe i szeroką, wysadzaną drzewami aleję. Książka jest pełna interesujących konkretów, dostarcza informacji na temat projektantów wnętrz restauracji i sklepów czy autorów dekoracji rzeźbiarskich. Bogaty materiał ilustracyjny pozwala odtworzyć realia i przywołać klimat Warszawy lat 50.
Krzysztof Mordyński stawia pytanie, kto właściwie był autorem dzielnicy – architekci, Bolesław Bierut, czy anonimowe „czynniki polityczne”. Opierając się na źródłach, dokładnie rekonstruuje warunki pracy nad projektem, okoliczności podejmowania decyzji, toczącą się grę między twórcami i politykami. Relacjonuje też zmieniające się w czasie reakcje na budowę dzielnicy, od szczerego entuzjazmu Marii Dąbrowskiej, przez złośliwości Leopolda Tyrmanda, po pogardliwe docinki środowiska architektów, którzy po 1955 roku o MDM pisali źle albo wcale.
Do ogromnego zebranego materiału autor podchodzi bez uprzedzeń. Przekonuje, że najwyższy czas na nowo określić miejsce dzielnicy w historii urbanistyki i w dziejach Warszawy. Proponuje, aby projekt MDM oceniać przez pryzmat współczesnych doświadczeń i spod socrealistycznego kostiumu wydobyć leżącą u jego podstaw spójną, nie pozbawioną wartości wizję miasta.
„Dum-dum” – Łukasz Wojciechowski
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Opis: Nominowany do nagród na festiwalu w Angouleme album polskiego autora!
Luźno inspirowany życiem pradziadka autora „Dum-dum” (nazwa pochodzi od amunicji używanej podczas Wielkiej Wojny) to poruszająca powieść graficzna z pogranicza historii i introspekcji.
Opowieść koncentruje się na skutkach I wojny światowej w Europie Środkowej, w krajach o nieustannie zmieniających się granicach, z Berlinem lat 30. XX wieku w tle. Łukasz Wojciechowski ukazuje szok, jaki metropolia wywołuje w psychice Stana – pochodzącego z polskiej wsi weterana Wielkiej Wojny.
Dręczony wewnętrznymi demonami i cierpiący na zespół stresu pourazowego, Stan trafia do miasta ogarniętego technologiczną gorączką, w którym zaczynają się już pojawiać pierwsze oznaki nadchodzącego nazistowskiego koszmaru.
Autor stawia pytania o sens naukowego postępu i gwałtownej modernizacji w kontekście zniszczonych przez wojnę życiorysów. Komiks narysowany jest charakterystyczną techniką graficzną – maszyny, budynki i pejzaże miejskie powstały w programie AutoCAD, narzędzia architekta, którym z wykształcenia jest Wojciechowski, tworzą intrygującą grę form i znaczeń.
„Wyspa klucz” – Małgorzata Szejnert
Data premiery: 2009
Wydawnictwo: Znak
Opis: Najnowsza książka cesarzowej polskiego reportażu. Małgorzata Szejnert, autorka książki „Czarny ogród”, zabiera nas tym razem w daleką podróż na Ellis Island, małą wyspę u wybrzeży Nowego Jorku, która przez lata była nazywana „bramą do Ameryki”. Od końca XIX wieku do lat 50. wieku XX mieściło się na niej centrum przyjmowania imigrantów przybywających do Stanów Zjednoczonych. W tym czasie przez wyspę przewinęło się blisko 12 milionów osób. Większość przebywała na niej zaledwie kilka godzin. Ci, którzy mieli mniej szczęścia, spędzali tam nawet do kilkunastu miesięcy, przechodząc długotrwałą kwarantannę i najróżniejsze badania. Inni zaś byli po prostu odsyłani z powrotem, ponieważ zgodnie z ustawami imigracyjnymi zakaz wstępu obejmował: „idiotów, chorych umysłowo, nędzarzy, poligamistów, osoby, które mogą się stać ciężarem publicznym, cierpią na odrażające lub niebezpieczne choroby zakaźne, były skazane za zbrodnie lub inne haniebne przestępstwa, dopuściły się wykroczeń przeciw moralności” oraz tych, którzy nie mieli pieniędzy na podróż w głąb kraju. Autorka nie tylko śledzi dramatyczne losy emigrantów polskich, żydowskich, niemieckich czy włoskich, ale dzięki ogromnej reporterskiej pasji i dociekliwości ożywia postaci pracowników stacji na Ellis Island – lekarzy, pielęgniarek, komisarzy, tłumaczy oraz opiekunek społecznych, a nawet przyzwoitek. To fascynujący reportaż, bogato ilustrowany unikatowymi zdjęciami archiwalnymi.
„Usypać góry. Historie z Polesia” – Małgorzata Szejnert
Data premiery: 2015-03-02
Wydawnictwo: Znak
Opis: Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu.
Porywająca podróż do najbliższej z mitycznych krain.
„Usypać góry. Historie z Polesia” to fenomen polskich Kresów w pigułce. Wciągająca opowieść o krainie, w której żyli obok siebie Polacy, Litwini, Białorusini i Żydzi. Ale też „tutejsi” – Poleszucy, dla których ojczyzna to nie historia czy polityka, ale miejsce człowieka w kosmosie. To zatrzymany w czasie świat królewiąt, panów i chłopów, przemysłowców, kupców i cadyków oraz jego dramatyczny koniec.
Co o Polesiu wiedzieli w latach 30. XX wieku Amerykanka Louise Boyd, niestrudzona badaczka Arktyki, oraz generał Carton de Wiart, weteran brytyjskich wojen w Afryce? Dlaczego na miejsce kolejnych eskapad wybierają właśnie polskie mokradła? Czy przeczytali u Herodota, że żyje tam lud czarnoksiężników, którzy raz w roku zamieniają się w wilki? Może słyszeli o legendarnym grobie Owidiusza? Na początku wieku XXI Małgorzata Szejnert wyrusza ich tropem.
Reporterka niestrudzenie szuka śladów zatopionej Flotylli Pińskiej. Przybliża małą ojczyznę Ryszarda Kapuścińskiego, której on sam nie zdążył opisać. I oddaje głos mieszkającym tam ludziom, żyjącym z dala od wielkiej polityki, chroniącym swoje wyznania i języki, wierzącym, że ciągle można uratować to, co zniszczyła władza sowiecka.
„Chłodnia czyli grzejnia” – Małgorzata Szejnert, Dorota Karaś, Marek Sterlingow
Data premiery: 2026-04-08
Wydawnictwo: Znak
Opis: Prawdziwe życie reporterki
Kiedy Mariusz Szczygieł przyniósł jej swój najlepszy tekst, nie uwierzyła, że napisał go sam. Magdalenie Grzebałkowskiej powiedziała, że jej reportaż nadaje się do tabloidu, a dzieło Jacka Hugo-Badera w całości posłała do kosza.
W stanie wojennym postanowiła: polecę do Ameryki, choćby sprzątać. Byle syn mógł żyć w wolnym kraju. W najgorszej chwili wsparł ją Ryszard Kapuściński. Wróciła, gdy w powietrzu czuć było odwilż. Związała się na lata z działem reportażu „Gazety Wyborczej”, a na zawsze z wioską Mięćmierz nad Wisłą. Urządzała tam legendarne Świętojanki – ich bywalcy do dziś wspominają spanie na strychu, rozmowy przy winie i szefową na luzie.
Dorota Karaś i Marek Sterlingow – reporterzy i autorzy cenionych biografii Anny Walentynowicz i Jerzego Urbana – przeprowadzili z Małgorzatą Szejnert głęboką i mądrą rozmowę, którą czyta się jak pełną przygód, zwrotów akcji i nieszablonowych bohaterów powieść.
„Chwila przed podróżą” – Małgorzata Szejnert
Data premiery: 2026-04-08
Wydawnictwo: Znak
Opis: Mistrzowskie reportaże z PRL
Teresa Lubomirska zakłada szpital położniczy, a Maria Łopatkowa liczy, że turnusy wczasowe połączą osierocone dzieci z parami pragnącymi adopcji.
Sławomir Fiutkowski wstaje o 3.50, żeby dojechać do pracy w narzędziowni Zakładów Mechanicznych „Ursus”.
Pan K., plastyk-rzemieślnik, ozdabia swą łódzką willę półtora tysiącem białych tralek i płaci za to wysoką cenę – w podatkach i szyderstwach.
Teksty, o których mówiła cała Polska.
Sprawy i tematy, o których trzeba pamiętać.
![]()
Nagroda Literacka Warszawy 2026 – Najważniejsze pytania i odpowiedzi
Kto otrzymał tytuł Warszawskiej Twórczyni w 2026 roku?
Tytuł Warszawskiej Twórczyni za całokształt twórczości literackiej odebrała wybitna reporterka, dziennikarka i pisarka Małgorzata Szejnert. Nagroda ta wiąże się z wyróżnieniem finansowym w wysokości 120 tys. zł.
Jakie książki wygrały w poszczególnych kategoriach?
W 19. edycji konkursu zwyciężyli: Proza: Maciej Sieńczyk – „Pijaczek” Poezja: Justyna Kulikowska – „Wnyki dla światła” Literatura dziecięca: Katarzyna Wasilkowska – „Złodziejka” Książka o tematyce warszawskiej: Krzysztof Mordyński – „MDM. Marszałkowska dzielnica marzeń” Komiks i powieść graficzna: Łukasz Wojciechowski – „Dum-dum”
Ile wynosiły nagrody finansowe dla laureatów i nominowanych?
Laureatki i laureaci poszczególnych kategorii otrzymali nagrody finansowe w wysokości 35 tys. zł. Z kolei autorzy wszystkich pozostałych nominowanych książek zostali wyróżnieni kwotą 15 tys. zł.
Ile książek zgłoszono do tej edycji konkursu?
O nominację w 19. edycji Nagrody Literackiej m.st. Warszawy ubiegała się rekordowa liczba aż 722 książek. Spośród nich kapituła wyłoniła 15 finałowych pozycji (po 3 w każdej z 5 kategorii), z których wybrano zwycięzców.
Kto zasiadał w jury przyznającym nagrody w 2026 roku?
Najlepsze polskie książki wybierało jury pod przewodnictwem Justyny Sobolewskiej. W skład kapituły weszli również: Maciej Jakubowiak (sekretarz), Anna Kramek-Klicka, Piotr Sadzik, Agnieszka Sowińska, Karolina Szymaniak oraz Antoni Zając.



