"Jestem jesieniarą" - Karolina Wilczyńska - Kot, kawa i książki
Literatura obyczajowa i romans,  Recenzje książek

„Jestem jesieniarą” – Karolina Wilczyńska – recenzja

Czy da się zniknąć w świecie, który z każdej drobnej chwili próbuje uczynić publiczny spektakl? Właśnie to pytanie staje się fundamentem najnowszej powieści Karoliny Wilczyńskiej pt. „Jestem jesieniarą”. Wyobraź sobie cichy, chłodny poranek w kieleckim parku. Złote liście pod nogami, ciepły zielony kubek z parującą herbatą w dłoniach i ta kojąca, wrześniowa cisza, która pozwala wziąć głęboki oddech. Dla Zuzanny Wawrzyniak, nieśmiałej studentki pedagogiki, to nie jest przemyślana stylizacja pod podbicie internetowych zasięgów ani kadr skrupulatnie zaplanowany w kalendarzu publikacji. To po prostu jej mały, osobisty rytuał – azyl, w którym chroni się przed pędem codzienności. Zuzanna nie prowadzi konta w mediach społecznościowych, unika rozgłosu i jest niemal niewidzialna dla cyfrowego świata. A jednak wystarczy ułamek sekundy, jedno pociągnięcie migawki przez internetowego twórcę i skierowany w jej stronę aparat, by ta prywatna przestrzeń rozpadła się jak domki z kart.

Gdy zdjęcie „tajemniczej dziewczyny z parku” trafia do sieci za sprawą popularnego influencera o pseudonimie Metropolita, wirtualna machina rusza bez ostrzeżenia. Zuzanna z dnia na dzień, bez własnej woli i wiedzy, staje się virallem – symbolem przytulności, wokół którego anonimowi użytkownicy zaczynają snuć własne opowieści. Internet nie lubi próżni: gdy brakuje faktów, błyskawicznie dopisuje biografię, ocenia, dokleja łatki i tworzy własny, wygodny mit. Karolina Wilczyńska trafia tu w sam punkt naszej współczesnej bolączki – pokazuje, jak łatwo stajemy się towarem w sieci i jak niewiele trzeba, by stracić panowanie nad własnym wizerunkiem.

⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek Karolina Wilczyńska ⇐

Zamiast jednak serwować wyłącznie lekki, słodki romans osadzony w nostalgicznej scenerii, autorka daje nam powieść obyczajową o zaskakująco trafnym, niemal społecznym zacięciu. Znajdziemy tu charakterystyczną dla autorki wrażliwość, klimat slow life oraz dbałość o lokalne detale – spokój kieleckich alejek, zapach mokrej kory i refleksyjny nastrój budują wyjątkowe tło. Jednak pod tą przytulną otoczką tętni bardzo aktualny, wręcz ostry dyskurs o granicach prywatności i cenie, jaką płaci się za wciągnięcie w medialny wir. Obserwujemy Zuzannę postawioną przed trudnym wyborem: pozostać w cieniu i pozwolić, by obcy ludzie redefiniowali jej tożsamość, czy wyjść z własnej strefy komfortu, konfrontując się ze światem z drugiej strony ekranu, i spróbować odzyskać własną historię.

Warto docenić, jak trafnie została skrojona postać głównej bohaterki. Zuzanna nie jest bohaterką, która od razu wie, jak zareagować. To dziewczyna pełna wahań, lęku, ale i naturalnej cichości, dla której nagły rozgłos staje się wręcz fizycznym ciężarem. Kontrast między jej dyskretną obecnością a krzykliwym, nastawionym na poklask i zysk światem twórców internetowych tworzy świetną dynamikę. Karolina Wilczyńska w nienachalny sposób zmusza nas do refleksji nad naszym własnym zachowaniem w sieci. Ile razy sami kliknęliśmy pod zdjęciem kogoś zupełnie nam obcego? Ile razy wydaliśmy wyrok lub dopisaliśmy komuś intencje na podstawie jednego kadru?

Powieść czyta się niezwykle płynnie, bo wątek internetowego szaleństwa i prób odnalezienia się w świecie zasięgów przeplata się tu z cichym motywem powrotu do korzeni i odnajdywania własnego głosu. To nie jest opowieść wyłącznie o zagrożeniach cyfrowego świata – to przede wszystkim historia o samostanowieniu, szukaniu autentyczności i odwadze do stawiania granic tam, gdzie wszyscy dookoła uznali, że mają prawo do oceniania Twojego życia.

„Jestem jesieniarą” okazuje się pozycją o wiele głębszą, niż mogłaby sugerować jej przytulna, lekka otoczka i marketingowy tytuł. Karolina Wilczyńska stworzyła dojrzałą powieść obyczajową, która uderza w czułe struny naszej codzienności, trafnie punktując blaski i cienie współczesnej kultury podglądactwa oraz pogoń za aprobatą w mediach społecznościowych. To wielowarstwowa lektura na chłodniejsze wieczory – taka, która rozgrzewa klimatyczną atmosferą, ale jednocześnie daje do myślenia i skłania do zastanowienia się nad tym, ile z nas samych naprawdę zostaje tylko dla nas, gdy świat za ekranem patrzy.

⇒  Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek z gatunku literatury obyczajowa i romans ⇐

 

Informacje o książce „Jestem jesieniarą”:

"Jestem jesieniarą" - Karolina Wilczyńska - okładkaTytuł: Jestem jesieniarą
Autor: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Flow
Data premiery: 23 września 2026 r.
Liczba stron: 368 stron
Gatunek: Literatura obyczajowa

 

⇒  Zobacz inne recenzje książek z wydawnictwa Flow ⇐

 

Ocena książki "Jestem jesieniarą":
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
4

Podsumowanie:

„Jestem jesieniarą” Karoliny Wilczyńskiej to zaskakująco głęboka powieść obyczajowa, w której klimatyczna, jesienna otoczka stanowi tło dla ważnej dyskusji o granicach prywatności i cenie wirtualnego rozgłosu. Historia Zuzanny, której jedno zdjęcie wywraca życie do góry nogami, trafnie punktuje powierzchowność mediów społecznościowych. To ciepła, lecz skłaniająca do refleksji lektura o szukaniu autentyczności i odwadze do bycia sobą w świecie, w którym każdy próbuje narzucić nam własną narrację.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *