„Sobowtór” – Tess Gerritsen – recenzja
Nawet nie wiecie jak człowiek może się ucieszyć ze wznowienie nakładu książki, i to nie jakiegoś super dzieła, a jednego z wielu thrillerów medycznych. Chodzi oczywiście o książkę Tess Gerritsen - „Sobowtór”. Polowałam na nią parę lat, gdyż stary nakład się wyczerpał. Co prawda pojawiały się egzemplarze na popularnym portalu aukcyjnym ale ceny były porażające. No ale moje prośby zostały wysłuchane, nakład wznowiono a ja na półeczce mam ową, pachnącą świeżością, książeczkę. Była to ostatnia pozycja jakiej mi brakowała do pełnej kolekcji thrillerów Gerritsen. No ale wróćmy do powieści. „Sobowtór” jest jednym z pierwszych thrillerów Tess i jak przystało na początki trzyma swój fason. Głównymi bohaterkami jest doktor Maura Isles…
„Rosyjski kochanek” – Maria Nurowska – recenzja
Są takie książki, które nie wiadomo z jakich powodów poprawiają człowiekowi humor, napełniają go natchnieniem na lepsze jutro. Czasem są to nasze ulubione powieści, do których wracamy często a czasem jest to przypadkowa książka, która w danej chwili staje się lekarstwem. Właśnie taką o to przypadkową „niespodzianką” stała się dla mnie powieść Marii Nurowskiej – „Rosyjski kochanek”. Trafiła ona w moje ręce przez przypadek i z braku innych opcji zabrałam się do czytania. Przyznam szczerze, że nie zachęcała mnie zbytnio, ten zapach zapowiadającego się romansu (za którym nie przepadam), nie wróżyło to przyjemnej podróży. Jednakże ze strony na stronę powieść Nurowskiej mnie pochłaniała, zabierając na tą miłosną lecz nie do…
„Łowcy głów” – Michel Crespy – recenzja
W poszukiwaniu pracy jesteśmy w stanie zrobić dużo, a gdy jeszcze ciśnienie narasta to nasza granica przyzwoitości się przesuwa. Niestety żyjemy w takich a nie innych czasach, w których każdego dnia możemy zostać zwolnieni. Nieważne czy byliśmy dobrzy czy nie, i tak skazuje się nas na przeprawę z headhunterami (łowcami głów). Właśnie o „przygodzie” z łowcami głów piszę Michel Crespy w swojej książce „Łowcy głów”. Głównym bohaterem jest bezrobotny menedżer wysokiego szczebla Jerome Carceville, który usilnie stara się znaleźć pracę. Pewnego dnia otrzymuje mail o treści: „Pański profil zawodowy mógłby nas zainteresować. Czy zechciałby Pan nawiązać z nami kontakt?”. Nadawcą jest jedna z prestiżowych agencji łowców głów. Taki mail dla…
„Balsam dla Duszy Miłośnika Kotów” – Jack Canfield, Marty Becker, Mark Victor Hansen, Carol Kline, Amy D. Shojai – recenzja
Są takie książki, które pozostają na długo w pamięci. Książki, które budzą w nas różnego rodzaju emocje, od śmiechu po łzy. Takie tytuły warto posiadać i powracać do nich, kiedy tylko najdzie nas ochota. Przykładem takiej książki jest zbiór opowiadań pod tytułem „Balsam dla Duszy miłośnika kotów” i jak możecie się domyślić opowiada historię o małych stworzenia jakimi są koty, które na co dzień nie zawsze są docenianie. Koty, tajemnicze zwierzęta, o których krążą różnego rodzaju historię i przesądy. Koty uwielbiane przez jednych i znienawidzone przez drugich. Potrafiące wzruszyć i rozchmurzyć każdego. Bo czy można się smucić gdy małe, puchate i mruczące stworzonko przyjdzie się przytulić? Posiadacze tych czworonogów wiedzą…
„Bezgrzeszna” – Gail Carriger – recenzja
Świat wykreowany przez Gail Carriger w serii „Prolektorat parasola” to miejsce jedyne w swoim rodzaju – wiktoriański Londyn tętniący życiem nie tylko ludzi, ale i ukrywających się wśród nich wampirów i wilkołaków. Do tego dochodzi rozwój technologii parowej, wykwintne maniery i… Alexia Tarabotti, kobieta bez duszy, której nietypowa natura potrafi wywrócić do góry nogami delikatną równowagę między gatunkami. „Bezgrzeszna” to już trzecie spotkanie z tą nietuzinkową bohaterką i zarazem kolejna odsłona jej perypetii, która zabiera czytelników w podróż znacznie dalej niż dymiące ulice Londynu. Po wydarzeniach z poprzedniego tomu, Alexia znajduje się w niezwykle trudnej, wręcz kompromitującej sytuacji. Odrzucona przez męża (zacnego, choć nieco impulsywnego wilkołaka Lorda Maccona) i społeczeństwo…
„Bezzmienna” – Gail Carriger – recenzja
Alexia Tarabotii, temperamentna kobieta z ciętym językiem i sarkastycznym poczuciem humoru jest postacią, którą trudno zapomnieć. Stworzona przez Gail Carriger i osadzona w XIX-wiecznym Londynie bohaterka jest też wyjątkowa pod pewnym względem, mianowicie nie posiada duszy. Ot tak po prostu. Pewnie się teraz zastanawiacie o co chodzi, jedyną słuszną odpowiedzią jest odesłanie Was do książki „Bezduszna”, pierwszej części serii, wtedy będziecie już rozumieć. Warto też dodać, że książki Carriger dobrze jest czytać po kolei, bo są ze sobą mocno powiązane. Ja osobiście zauroczyłam się po tym pierwszym spotkaniu i bez chwili odpoczynku sięgnęłam po następna w kolei czyli „Bezzmienna„. „Lubiła większość potraw, lecz brukselka w jej mniemaniu nie była niczym…
„Bezduszna” – Gail Carriger – recenzja
Przez przypadek trafiliśmy do księgarni, a jako, że postanowiłam w nowym roku mniej wydawać na książki, była to dla mnie katorga. Moja smutna mina, wpłynęła jednak na podjęcie decyzji, że mogę jedną kupić. No i zaczęło się szukanie. Nawet nie wiecie jak ciężko wybrać tą jedną. W końcu mój wzrok przyciągnął pakiet książek, na którym wydawca napisał: „Uwaga! W środku czają się wampiry, wilkołaki i nie tylko … Sięgasz na własną odpowiedzialność!”. Tak poddałam się chwytowi marketingowi i pakiet kupiłam (w końcu miała być jedna rzecz 🙂 ). Autorką owego pakietu jest Gail Carriger, osoba mi nie znana, ale po przeczytaniu opisu o niej „pisze by odreagować smutne dzieciństwo pod…
„Angelologia” – Danielle Trussoni – recenzja
Zapewne każdy z Was słyszał o aniołach. A czy słyszeliście coś o nefilimach? Przypuszczam, że już mniej jest takich osób. No dobrze a co powiecie o takiej nauce jak angelologia? Dobrze kombinujecie, to nauka o bytach duchowych czyli aniołach. Ciekawą definicję znajdziemy w powieści Danielle Anne Trussoni: angelologia to „ jedna z pierwotnych dwunastu gałęzi teologii – znajduje ziszczenie w osobie angelologa, którego znawstwo obejmuje zarówno studia teoretyczne nad porządkami niebiańskimi, jaki ich proroczą realizację w ludzkich dziejach.” Zainteresowani tematem? Danielle Anne Trussoni jest amerykańską pisarką. Prace jej autorstwa pojawiały się w takich magazynach jak: The New York Magazine, Telegraph Magazine czy też The New York Times Book Review. Jej…
„Szlak kości” – Elly Griffiths – recenzja
Makabryczne znalezisko, starożytne miejsce kultu, archeologiczna zagadka no i sam tytuł „Szlak kości” zadziałały na mnie jak magnez. Te zgrabne, niewinne połączenia słów przykuły moją uwagę i już wiedziałam, że mam kolejną powieść do przeczytania. No cóż nic nie poradzę na to, że jestem podatna na wpływy marketingowe, w szczególności gdy ktoś wypromuje tematykę z moich „rewirów” – czyli kości, archeologia, zbrodnia i tak dalej. Tak wiem, może być w tym coś dziwnego ale każdy lubi to co lubi. Jedni zatapiają się w romansach a ja w tych mrocznych klimatach. „Szlak kości” jest debiutancką powieścią Elly Griffiths i jak przystało na pierwszą książkę serii, poznajemy po raz pierwszy archeolog Ruth…
„Jedenaście tysięcy pałek, czyli miłostki pewnego hospodara” – Guillaume Apollinaire – recenzja
Skromna książeczka, z czerwoną okładką i czarno – białym zdjęciem pół nagiej kobiety wygląda prawie niewinnie. Jej niewinność może podważać dopisek, że „książka zawiera drastyczne sceny erotyczne. Wyłącznie dla dorosłych czytelników” ale czy nie często takie ostrzeżenia są nad wyraz przesadzone. Cóż w przypadku „ Jedenastu tysięcy pałek czyli miłostek pewnego hospodara” z 1907 roku powiedziałabym, że są wręcz za delikatne. Ową pozycję pożyczyła mi koleżanka, z twierdzeniem, że jeszcze czegoś takiego nie czytałam. Miała rację. Autorem jest Guillaume Apollinaire (Wilhelm Apolinary Kostrowicki), francuski poeta polskiego pochodzenia, który postanowił opisać obrzydliwie lubieżne przygody rumuńskiego arystokraty Mony’ego Valkutascu. Owy bohater jest erotomanem, który wyznaje zasadę „nic co ludzkie nie jest mi obce” i…
„Ekwinokcjum” – Michael White – recenzja
W moje ręce przez przypadek trafiła powieść Michaela White – „Ekwinokcjum”. Przyznam się szczerze, że autor mi nieznany całkowicie, tak więc przygoda z nim miała być swego rodzaju niespodzianką. Szkoda tylko, że nie była to zbyt udana niespodzianka. Michael White słynie ze swoich biografii znanych uczonych (Newtona, Darwina itp.), które cieszą się dobrymi opiniami. Autor postanowił zatem sprawdzić się w inny gatunku literackim i stworzyć powieść, w której miesza się thriller z kryminałem. Tak powstało „Ekwinokcjum”, niestety jak ktoś jest w czymś dobrym to nie oznacza, że i w innym będzie dobry. Tutaj chyba autorowi zabrakło wprawy w tworzeniu tego rodzaju powieści bo niestety do najlepszych to ona nienależny. „Ekwinokcjum”…
„Dolina umarłych” – Tess Gerritsen – recenzja
W końcu doczekałam się kolejnej powieści Tess Gerritsen – „Dolina umarłych”. Jest to kolejna książka z cyklu o doktor Maurze Isles i detektyw Jane Rizzoli. Tym razem jednak pałeczkę pierwszeństwa otrzymała Maura, na której to autorka bardziej się skupiła. Tess Gerritsen zabiera nas na konferencje patologów w Jackson Hole w Wyoming, gdzie udała się Maura. Spotyka tam swojego dawnego znajomego ze studiów, który namawia ją na wycieczkę w góry. Maura waha się na początku i nie jest pewna. Na jej decyzję wypływa jednak obecna sytuacja w związku z Danielem, z który ostatnio niezbyt dobrze się układa. I tak oto następnego dnia wsiada do samochodu kolegi i wraz z jego przyjaciółmi…
Saga o Ludziach Lodu – Margit Sandemo [recenzja]
„Głęboko pod ziemią sączą się strumienie ciemnej wody. Głęboko w ludzkiej duszy pulsują potężne strumienie tęsknoty i pragnienia, miłości, nienawiści i rozpaczy. Nikt nie zna ukrytych podziemnych wód. Nikt nie umie czytać w ukrytych myślach człowieka. Mimo to one istnieją. Złożone w najgłębszych tajnikach duszy.” Ponad dekadę temu w moje ręce dostała się „Saga o Ludziach Lodu” i choć niezbyt przychylnie byłam nastawiona do tego typu powieści, to zaczęłam czytać. Nie będę kłamać i powiem szczerze, że wciągnęła mnie bez końca. W tym roku pamiętając wcześniejsze „uzależnienie” postanowiłam sięgnąć po nią ponownie i znowu zaczytałam się w tej sadze. Margit Sandemo dała czytelnikom prawdziwą ucztę bo aż 47 tomów sagi…
„Wołanie grobu” – Simon Beckett – recenzja
„Im coś jest głębiej, tym dłużej przetrwa. Martwe ciało odcięte od światła, powietrza i ciepła może trwać prawie wiecznie”. Takim o to wstępem wita nas czwarta powieść Simona Becketta – „Wołanie grobu”. Dla tych, którzy czytali wcześniejsze książki Becketta cytat ten nie będzie nowością, w końcu antropologia i rozkład zwłok jest jedną z głównych cech charakteryzujących autora. Początkującym może się on wydać dość drastyczny ale mogę Was zapewnić, że akurat w tym tomie pisarz nie zagłębia się za mocno w tajniki śmierci. Głównym bohaterem jest oczywiście doktor David Hunter, niepowtarzalny specjalista od, mówiąc pospolicie, śmierci i zwłok, a dokładnie wybitny antropolog, który składnia zmarłych do zwierzeń. W pierwszoplanowej roli towarzyszy mu policyjny…
„Ania z Wyspy Księcia Edwarda” – Lucy Maud Montgomery – recenzja
Gdy w zapowiedziach wydawniczych ujrzałam książkę „Ania z Wyspy Księcia Edwarda” promowaną jako „ostatni tom serii powieści o Ani Shirley wydany w pełnej, nie okrojonej wersji, w zgodzie z oryginalnym maszynopisem przekazanym przed laty kanadyjskiemu wydawcy przez autorkę” zadziałała chwila i zamówiłam w przedsprzedaży. Nie będę ukrywać, że zachłysnęłam się marketingowym szumem, nie sprawdzając co tak naprawdę kryje się w zawartości powieści. No cóż tak to jest jak nazwisko Lucy Maud Montgomery i Ania Shirley na mnie działają. Niemniej jednak z wielką nadzieją oczekiwałam dokąd tym razem zabierze mnie rudowłosa bohaterka i niestety bardzo się zawiodłam. „Ania z Wyspy Księcia Edwarda” w oryginalne „The Blythes Are Quoted” jest zbiorem piętnastu…















