"Miasto śmierci" - Michał Śmielak - okładka
Kryminał, sensacja, thriller,  Recenzje książek

„Miasto śmierci” – Michał Śmielak – recenzja

Sandomierz w powszechnej świadomości funkcjonuje jako pocztówkowa idylla – słoneczny gród nad Wisłą, w którym turyści niespiesznie spacerują po brukowanych uliczkach, zajadają się krówkami, a lokalne zagadki z uśmiechem rozwiązuje słynny ksiądz na rowerze. Michał Śmielak w trzecim tomie serii o komisarzu Bruno Kowalskim zdrapuje ten słodki lukier z niemal chirurgiczną bezwzględnością. Pokazuje architekturę wzniesioną na mogiłach i przypomina, że pod malowniczymi elewacjami wciąż tli się powojenny brud. W „Mieście śmierci” wojna nie jest zamierzchłym, zakurzonym rozdziałem z podręcznika, lecz żywą tkanką, która po dekadach rzekomego spokoju znowu zaczyna krwawić i zatruwać teraźniejszość.

Punktem wyjścia dla fabuły staje się makabryczne odkrycie. Ciało profesor Kamili Szafarz zostaje odnalezione w miejscu niezwykle symbolicznym i niepokojącym – na cmentarzu żołnierzy Armii Czerwonej, którzy polegli w walce o miasto. Wybór tej scenerii nie jest dziełem przypadku. Zamordowana badaczka poświęciła życie odkrywaniu trudnej i wielowarstwowej historii wyzwolenia Sandomierza spod hitlerowskiej okupacji. Kiedy kolejne ślady bezsprzecznie zaczynają prowadzić w stronę wojennych tajemnic, komisarz Kowalski zdaje sobie sprawę, że standardowe procedury policyjne nie wystarczą. Do śledztwa po raz kolejny dołączają lokalny historyk Krzysztof Szorca oraz prokurator Maria Hojda. Znane czytelnikom trio rusza w pościg za mordercą, nie mając pojęcia, że gra, w którą właśnie weszli, wystawi na ekstremalną próbę nie tylko ich wzajemne relacje. Przede wszystkim podważy dotychczasową wiedzę o historii regionu i bezpowrotnie zmiażdży podania o jego heroicznym oswobodzeniu.

⇒ Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek Michała Śmielaka ⇐

Siłą powieści jest bardzo dobrze skonstruowana intryga, w której autentyczne fakty historyczne przeplatają się z fikcją literacką w sposób całkowicie naturalny i przekonujący. Konstrukcja fabuły opiera się na motywie pamięci oraz kłamstwa. Michał Śmielak z dużą odwagą stawia bezwzględne pytania o to, czym naprawdę jest prawda i jak łatwo przekształcić dawną traumę w wygodny, wręcz mitologiczny przekaz. Pyta o cenę, jaką płaci się za burzenie fundamentów, na których zbudowano lokalną tożsamość i spokój duchowy kilku pokoleń. Zamiast serwować czarno-biały podział na bohaterów i zdrajców, dostajemy gęstą sieć ukrytych układów, milczenia, zaniechań oraz rodzinnych sekretów skrywanych przez lata. Morderstwo badaczki staje się rezonatorem dla dawnych krzywd, a prowadzone krok po kroku dochodzenie obnaża mechanizm przekształcania wojennej tragedii w wygodne, państwowe kłamstwo.

Sam Sandomierz zyskuje tu duszny rys. Autor nie traktuje zabytkowej architektury jako powierzchownego ozdobnika – skupia się na ostrych kontrastach między reprezentacyjnymi punktami dla turystów a zapomnianymi zaułkami, cmentarną kwaterą i chłodem archiwalnych piwnic. Każda z tych przestrzeni niesie w sobie ciężar gatunkowy historii, tworząc surowe, pozbawione sztucznego patosu tło dla brutalnych wydarzeń.

⇒  Zobacz inne recenzje książek z cyklu „Komisarz Bruno Kowalski „ ⇐

Michał Śmielak dostarczył kryminał dojrzały, brudny i głęboko przemyślany. Umiejętnie połączył żmudne, historyczne dociekanie prawdy z dynamicznie prowadzoną akcją, dzięki czemu powieść broni się twardymi faktami, a nie tanią sensacją czy epatowaniem okrucieństwem. „Miasto śmierci” to lektura dla czytelników szukających w prozie gatunkowej czegoś więcej niż tylko prostej łamigłówki. To mięsista, gęsta od realiów opowieść o tym, że najgroźniejsze demony nie kryją się w ciemnych zaułkach, lecz w pęknięciach ludzkiej pamięci i na pożółkłych kartach akt, o których wszyscy woleliby zapomnieć.

„Miasto śmierci” to powieść, która nie tylko trzyma w niepewności do ostatniej strony, ale również prowokuje do myślenia nad tym, jak powracające cienie przeszłości potrafią zdemolować nasze tu i teraz. Mroczna i dopracowana klimatycznie lektura okazuje się prawdziwą ucztą dla miłośników nieszablonowych historii z bogatym tłem historycznym. Jeśli szukacie książki, która wciągnie Was bez reszty, a po jej odłożeniu jeszcze długo będziesz spoglądać na znane zabytki z nutą niepokoju – po ten tom trzeba sięgnąć obowiązkowo.

⇒  Przeczytaj moje pozostałe recenzje książek z gatunku kryminał, sensacja i thriller ⇐

 

Informacje o książce „Miasto śmierci ”

"Miasto śmierci" - Michał Śmielak - okładkaTytuł: Miasto śmierci
Autor: Michał Śmielak
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data premiery: 12 sierpnia 2026 r.
Liczba stron: 416
Cykl: Komisarz Bruno Kowalski (tom 3)

Gatunek: Kryminał, sensacja, thriller

 

Oficjalna recenzja portalu:

 

⇒  Zobacz inne recenzje książek z wydawnictwa Skarpa Warszawska ⇐

 

 

Książki z cyklu „Komisarz Bruno Kowalski”:

  1. „Miasto mgieł” – Michał Śmielak (tom 1)
  2. „Miasto burz” – Michał Śmielak (tom 2)
  3. „Miasto śmierci” – Michał Śmielak (tom 3)

 

Ocena książki "Miasto śmierci":
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
5

Podsumowanie:

„Miasto śmierci” Michała Śmielaka to gęsty, dojrzały kryminał, w którym wywoływanie demonów przeszłości okazuje się groźniejsze niż bezpośrednia konfrontacja z mordercą. Autor mistrzowsko obdziera Sandomierz z idylli, serwując mięsistą historię opartą na trudnej pamięci wojennej i zatartej granicy między mitem a kłamstwem. Świetny duet Kowalskiego i Szorcy oraz przemyślane tempo tworzą satysfakcjonującą, wciągającą lekturę.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *