"Zaleca się kolejnego kota” - Shō Ishida - Kot, kawa i książki
Książki,  Literatura piękna

Recepta na duszę mrukiem pisana – recenzja książki „Zaleca się kolejnego kota” Shō Ishida

Wyobraź sobie, że zamiast kolejnego blistra tabletek uspokajających, syropu na bezsenność czy gorzkich kropel na złamane serce, lekarz z poważną miną wypisuje ci receptę na… puszystego maine coona. Albo dwa koty bengalskie. Zalecenie dawkowania: dwa razy dziennie przytulanie, raz dziennie sprzątanie kuwety, bezwzględny zakaz ignorowania mruczenia. Brzmi jak czyste szaleństwo lub genialny chwyt marketingowy? Dla pacjentów trafiających do tajemniczej poradni Kokoro to codzienność.  Shō Ishida powraca z kontynuacją swojego literackiego fenomenu, udowadniając, że japońska literatura spod znaku „comfort book” ma się świetnie, a najlepszym lekarstwem na egzystencjalny ból i życiowe zakręty wcale nie są skomplikowane terapie, lecz cztery łapy, ogon i niezależny charakter. „Zaleca się kolejnego kota” to książka, która wciąga od pierwszych stron, otulając nas niczym ciepły kocyk w deszczowy wieczór, a jednocześnie skłaniając do głębszych refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze.

Nowi pacjenci, stare bolączki i koty do zadań specjalnych

W tej odsłonie autor nie zwalnia tempa, choć tempo to w przypadku prozy Shō Ishidy słowo przewrotne – historia płynie bowiem niespiesznie, pozwalając nam delektować się każdym detalem. Ponownie przekraczamy próg kliniki, w której rządzi ekscentryczny, nieco oderwany od rzeczywistości doktor oraz jego niezwykle szorstka, acz profesjonalna asystentka Chitose. Tym razem jednak to nie oni, przynajmniej na początku, grają pierwsze skrzypce, ale galeria nowych, niezwykle autentycznych bohaterów, z którymi każdy z nas może się w jakiś sposób utożsamić.

Poznajemy między innymi młodą Moe, która tkwi w uwięzionej relacji przynoszącej jej zamiast skrzydeł jedynie ołowiane kule. Przytłoczona problemami z partnerem i zagubiona we własnych emocjach, szuka ratunku w poradni Kokoro. Zupełnie inny rodzaj zagubienia reprezentuje owdowiały Tatsuya i jego wycofany wnuk. To duet, który porusza czułe struny w naszym sercu. Ich wspólna misja, polegająca na poszukiwaniu zaginionej kotki sąsiadów, staje się doskonałym pretekstem do odbudowania dawno zerwanych więzi. Pojawia się tu również przepracowany wicedyrektor schroniska, postać tragikomiczna, ale jakże prawdziwa. To człowiek, który ratując cały świat i walcząc niestrudzenie o swoich podopiecznych, zapomina w tym wszystkim o ratowaniu samego siebie, stając się idealnym obrazem współczesnego wypalenia zawodowego.

Każdy z tych wątków jest prowadzony przez Shō Ishidę z niezwykłą delikatnością. Autor nie moralizuje i nie daje gotowych, prostych odpowiedzi w stylu tanich poradników psychologicznych. Zamiast tego stawia przed swoimi bohaterami zwierzęta, które stają się naturalnymi katalizatorami głębokich zmian wewnętrznych.

Terapie skrojone na miarę ludzkich dramatów

Największym atutem książki jest bez wątpienia to, jak trafnie dobierane są konkretne „kocie lekarstwa” do ludzkich schorzeń duszy. Metody ekscentrycznego doktora z poradni Kokoro są nieszablonowe i precyzyjnie wymierzone w źródło problemu, a wachlarz dostępnych kuracji potrafi zaskoczyć każdego pacjenta. Czasem ordynowane jest dłuższe, intensywne leczenie z pomocą kilku kotów bengalskich o nieco niszczycielskich skłonnościach, które skutecznie wyrywają człowieka z apatii i zmuszają do działania. Innym razem idealnym lekarstwem okazuje się krótki turnus z przeuroczym, dwumiesięcznym munchkinem, potrafiącym roztopić nawet najbardziej zgorzkniałe serce. Bywają jednak i takie przypadki, w których niezbędna staje się natychmiastowa terapia szokowa. Wtedy doktor bez wahania przepisuje kojący okład z gigantycznego i miękkiego jak ciasteczko maine coona, który swoją monumentalną obecnością wymusza na pacjencie upragniony spokój, poczucie bezpieczeństwa i drętwienie nóg.

Koty w powieści Shō Ishidy nie są jednak idealnymi, udomowionymi maskotkami bez wad. Mają swoje humory, niszczą meble, wymagają nieustannej uwagi i potrafią być niezwykle kapryśne. To właśnie ta ich bezkompromisowość i bezwzględna autentyczność zmusza ludzi do wyrwania się z marazmu. Kot nie dba przecież o to, czy jego opiekun ma gorszy dzień, czy rzucił go partner, czy nie ma siły wstać z łóżka. Zwierzak po prostu domaga się jedzenia i uwagi w tym konkretnym momencie, skutecznie sprowadzając człowieka z powrotem na ziemię, do bezpiecznej teraźniejszości.

Odsłanianie kart – sekret doktora i Chitose

Fani pierwszej części z pewnością ucieszą się na wieść, że ta odsłona rzuca znacznie więcej światła na samych gospodarzy tej niezwykłej kliniki. Ekscentryczny lekarz i jego wiecznie niezadowolona asystentka Chitose przestają być jedynie tajemniczymi postaciami z tła. Autor pozwala nam wreszcie zajrzeć za kulisy ich skomplikowanej relacji i poznać przeszłość, która ukształtowała ich obecne, niekonwencjonalne podejście do pacjentów. Dzięki temu cała opowieść zyskuje dodatkową głębię, a poradnia Kokoro staje się miejscem jeszcze bardziej namacalnym, niemalże realnym punktem na mapie, który samemu chciałoby się odwiedzić podczas życiowej burzy.

Styl Shō Ishidy jest lekki, ale nie płytki. Japońska kultura i specyficzne podejście do emocji, pełne powściągliwości, szacunku do ciszy oraz natury, przebijają z każdej zapisanej strony. To literatura, która nie krzyczy do nas, ale cicho szepcze, a jej mądrość dociera do nas stopniowo, podczas lektury kolejnych rozdziałów. Magia tkwi w prostocie i w tym niezaprzeczalnym fakcie, że choć koty na zawsze pozostaną istotami tajemniczymi i chodzącymi własnymi ścieżkami, to mają unikalną moc gruntownego odmieniania ludzkiego losu.

Kot na receptę, czyli słowo na koniec

„Zaleca się kolejnego kota” to  idealny literacki ekwiwalent ciepłej herbaty i mruczącego zwierzaka na kolanach. Shō Ishida stworzyła powieść mądrą, pełną empatii i głębokiego zrozumienia dla ludzkich słabości, która potrafi rozbawić, wzruszyć do łez i przynieść autentyczną ulgę zmęczonemu umysłowi. To książka stworzona nie tylko dla zadeklarowanych miłośników czworonogów, ale dla każdego, kto czuje się przytłoczony zawrotnym tempem współczesnego świata i szuka w literaturze bezpiecznego azylu. Po przeczytaniu tej lektury jedno jest pewne: człowiek zaczyna zupełnie inaczej patrzeć na swoich własnych czworonogów, dochodząc do wniosku, że najlepsze recepty na szczęście wcale nie pochodzą z apteki, lecz mają puszyste futro i cztery łapy. Bez wahania wystawiam tę literacką receptę każdemu czytelnikowi, zapewniając, że dawkowanie może być dowolne, a jedyne skutki uboczne to nagły wzrost poziomu endorfin i nieodparta chęć natychmiastowego przytulenia jakiegoś mruczka.

 


Informacje o książce „Zaleca się kolejnego kota”: 

Zaleca się kolejnego kota” - Shō Ishida - okładka
Tytuł: Zaleca się kolejnego kota
Autor: Shou Ishida
Tłumacz: Dariusz Latoś
Wydawnictwo: Marginesy

Data wydania: 29 października 2025
Liczba stron: 240 stron
Cykl: Zaleca się kota (tom 2)
Gatunek:  Literatura piękna

 


 

 

Podsumowanie i ocena książki "Zaleca się kolejnego kota"
  • Książka zainteresowała mnie:
  • Akcja wciągnęła mnie:
  • Narracja uwiodła mnie:
  • Temat zaciekawił mnie:
  • Postacie zawładnęły mną:
5

Opinia:

„Zaleca się kolejnego kota” to niezwykle ciepła i mądra powieść spod znaku japońskiego „comfort book”. Sho Ishida po raz kolejny udowadnia, że najlepszym lekarstwem na życiowe zakręty, żałobę czy wypalenie zawodowe bywa czworonożny terapeuta. Przeplatające się losy nowych bohaterów i sekrety ekscentrycznej poradni Kokoro wciągają od pierwszych stron, niosąc upragniony spokój. Książka bawi, wzrusza i urzeka subtelnym humorem, idealnie dawkując emocje. To niezwykle klimatyczna lektura nie tylko dla kociarzy, ale dla każdego, kto szuka w literaturze bezpiecznego azylu i ukojenia

 

FAQ – Najczęściej zadawane pytania o książkę „Zaleca się kolejnego kota”

Czy książkę „Zaleca się kolejnego kota” można czytać bez znajomości pierwszej części?

Tak, jak najbardziej. Choć książka jest kontynuacją i powracają w niej gospodarze tajemniczej poradni Kokoro, to historia skupia się na zupełnie nowych pacjentach i ich osobistych wątkach. Każdy rozdział stanowi zamkniętą całość, więc bez problemu odnajdziesz się w fabule, nawet jeśli to Twoje pierwsze spotkanie z twórczością Sho Ishidy.

O czym opowiada książka „Zaleca się kolejnego kota” Sho Ishidy?

To ciepła powieść z gatunku comfort book, której akcja toczy się wokół niezwykłej kliniki psychologicznej. Ekscentryczny lekarz zamiast leków przepisuje swoim pacjentom… koty (np. maine coony czy bengale). W tej części śledzimy losy m.in. młodej dziewczyny w trudnym związku, owdowiałego dziadka z wycofanym wnukiem oraz przepracowanego pracownika schroniska, którym kocia terapia pomaga odmienić życie.

Dla kogo przeznaczona jest ta powieść?

Książka zachwyci każdego miłośnika kotów i literatury japońskiej, ale jej uniwersalne przesłanie trafi do każdego, kto szuka w literaturze ukojenia, spokoju i oderwania od codziennego pędu. To idealna lektura na gorszy dzień, która działa jak ciepły kocyk i plaster na zmęczoną duszę.

Czy w tej części dowiemy się więcej o doktorze i jego asystentce Chitose?

Tak! W przeciwieństwie do pierwszego tomu, w „Zaleca się kolejnego kota” autorka mocniej uchyla rąbka tajemnicy na temat przeszłości samych prowadzących klinikę. Poznajemy bliżej ich relację oraz sekrety, które ukształtowały ich nietypowe metody terapeutyczne.

Do jakiego gatunku literackiego należy ta książka?

Książka reprezentuje niezwykle popularny w ostatnich latach nurt współczesnej literatury japońskiej zwany comfort book (literatura poprawiająca nastrój) z elementami realizmu magicznego i powieści obyczajowej. Łączy w sobie lekkość, subtelny humor oraz mądre, życiowe refleksje.

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *