Książki
Zanurz się w subiektywnym świecie literackich recenzji. Znajdziesz tu zbiór moich osobistych opinii na temat przeczytanych książek. Dzielę się swoimi wrażeniami, refleksjami i przemyśleniami na temat fabuły, bohaterów, języka autora i innych aspektów, które sprawiły, że dana książka była dla mnie wyjątkowa bądź wynudziły mnie.
“Luta. Ostatni taniec” – Przemysław Piotrowski – recenzja
Kulminacja losów Lutosławy Karabin stała się faktem – o to „Ostatni taniec”, finał trzymającej w napięciu trylogii autorstwa Przemysława Piotrowskiego. To zamknięcie historii kobiety balansującej na ostrzu noża, gdzie lojalność wobec najbliższych nieustannie ściera się z instynktem przetrwania w brutalnym świecie służb specjalnych i międzynarodowych intryg. Już od pierwszych stron powieść Piotrowskiego porywa nas w wir wydarzeń, nie dając chwili wytchnienia. Jeśli poszukujecie lektury, która stawia bohaterów przed wyborami niemożliwymi, a walka o życie i bliskich determinuje każdy ich ruch, i pragniecie poznać ostateczne rozstrzygnięcia w życiu Luty, to „Ostatni taniec” jest pozycją, po którą musicie sięgnąć bez wahania. Lutosława Karabina zostaje postawiona pod ścianą. Uwikłana w misternie tkaną sieć…
“Źródło czerni” – Marian Baczal – recenzja
Lubicie klimaty postapokaliptyczne, gdzie zniszczony świat staje się areną zmagań ludzkiej woli przetrwania? Czy fascynują Was misternie budowane wizje świata po globalnej katastrofie, pełne mrocznych tajemnic i niespodziewanych zwrotów akcji? A może pociągają Was światy przesiąknięte lękiem i wynaturzeniami, w których zanurzamy się niczym w nieprzenikniony mrok, odkrywając najgłębsze zakamarki ludzkiej psychiki? Jeśli tak, to „Źródło czerni” Mariana Baczala z pewnością przypadnie Wam do gustu. Marian Baczal, prawnik związany z branżą nowych technologii, zaskakuje czytelnika swoją wyobraźnią, przenosząc nas do świata, który zakończył swój bieg w 1260 roku. Ale… koniec świata nie oznacza bynajmniej końca ludzkości. Ludzie, choć zdziesiątkowani i zmagający się z nową, okrutną rzeczywistością, wciąż próbują przetrwać w…
“Jak nie krzyczeć na swoje dziecko” – Carla Naumburg – recenzja
W dzisiejszym świecie, gdzie rodzicielstwo bywa idealizowane i przedstawiane jako nieustanna sielanka, książka Carli Naumburg „Jak nie krzyczeć na swoje dziecko” jawi się jako autentyczny i pełen rozsądku głos. Autorka, doświadczona psychoterapeutka i matka, z empatią zdejmuje z piedestału wyobrażenie nieskazitelnego rodzica, który nigdy nie podnosi tonu. Zamiast tego, z troską pochyla się nad realnymi trudnościami, z jakimi mierzą się opiekunowie w codziennych wyzwaniach wychowania. Już sam prowokujący do refleksji tytuł może wywołać poczucie winy u tych, którym zdarzyło się ulec emocjom w kontakcie z dzieckiem. Jednakże, zamiast moralizować, Naumburg zaprasza nas w podróż do wnętrza siebie, abyśmy zrozumieli mechanizmy wyzwalające krzyk, oferując w zamian konkretne i praktyczne strategie radzenia…
“Szydełko. Projekty na każdy rozmiar” – Emeline Miche – recenzja
Moda szydełkowa zyskuje coraz więcej entuzjastów. Ręcznie wykonane ubrania nie tylko dają satysfakcję z posiadania unikatowej garderoby, ale także oferują relaks i odprężenie podczas procesu tworzenia. Nic więc dziwnego, że rynek wydawniczy reaguje na to rosnące zainteresowanie, prezentując coraz więcej publikacji, które wprowadzają czytelników w fascynujący świat szydełka. Książki te nie tylko dostarczają cennych wskazówek i technik, ale także inspirują bogatym wyborem wzorów, które chętnie widzielibyśmy w swojej szafie. Jednym z takich wartościowych przykładów jest pozycja „Szydełko. Projekty na każdy rozmiar” autorstwa Emeline Miche, wydana przez Wydawnictwo RM. Ta publikacja z pewnością przyciągnie uwagę zarówno osób stawiających pierwsze kroki w szydełkowaniu, jak i tych, którzy już posiadają pewne doświadczenie w…
“Wyrzuciła ją rzeka” – Anna Musiałowicz – recenzja
Intrygująca, niemal hipnotyzująca okładka. Tytuł obiecujący mroczną tajemnicę, a do tego sygnatura serii Słowiańskie Światy – to wszystko razem sprawia, że trudno przejść obojętnie obok tej książki i nie dać się porwać historii spowitej mgłą słowiańskiej mitologii. Czy i Wy, podobnie jak ja, poczujecie dreszcz ciekawości i zechcecie zajrzeć w głębiny rzeki, by odkryć opowieść o bólu i strachu? Czy ulegniecie nawoływaniu topielicy? Jeśli tak, to bez wahania sięgnijcie po powieść Anny Musiałowicz, zatytułowaną “Wyrzuciła ją rzeka”. “Wyrzuciła ją rzeka” wrzuca nas w wir rozpaczy Agnieszki, kobiety, której dotychczasowy świat rozsypuje się niczym domek z kart. Porzucona przez wieloletnią partnerkę, zmaga się z dojmującym bólem rozstania, który wkrótce ustępuje miejsca paraliżującej…
“Zadzwoń, jak dojedziesz” – Jakub Bączykowski – recenzja
Gdy jesteśmy mali, rodzice stanowią nasz bezpieczny azyl, troszcząc się o każdy nasz krok. Jednak z biegiem lat, gdy dorastamy, instynktownie opuszczamy rodzinne gniazdo, aby zbudować własne życie, w którym królują praca, rodzina i codzienne obowiązki. I choć w naszej pamięci wciąż tkwi obraz rodziców, a telefony i sporadyczne wizyty wydają się wystarczające, nie da się ukryć, że te kontakty stają się coraz rzadsze, przytłoczone natłokiem spraw. Obowiązek opieki nad starzejącymi się rodzicami, z ich rosnącymi potrzebami, coraz trudniej wpisuje się w nasz napięty harmonogram dnia. W końcu, w głębi duszy, pojawia się ciche przekonanie: „Rodzice zrozumieją”, „Teraz są ważniejsze sprawy”, „Rodzeństwo też może się tym zająć”. Ten trudny, często…
“Wiedźmak” – Adrianna Trzepiota – recenzja
Idąc za ciosem, z oporami, które w rzeczywistości były niemalże murem nie do przebicia, postanowiłam sięgnąć po drugi tom serii „Siostry z lasu” – „Wiedźmak” Adrianny Trzepioty. Miałam słabą bo słabą ale nadzieję, że może tym razem doświadczenie będzie bardziej pozytywne, że uda mi się odnaleźć te elementy, które tak bardzo zachwycają innych czytelników, skłaniając ich do polecania tej powieści. Niestety, moje oczekiwania zostały mocno zweryfikowane. Nie było lepiej, a wręcz przeciwnie – miałam wrażenie, że tonę w coraz głębszym chaosie. Po niejasnym i pozostawiającym wiele pytań zakończeniu pierwszej części, w „Wiedźmaku” dowiadujemy się, że sytuacja w miarę się ustabilizowała. Tove cieszy się opieką nad swoim synem, Gentarem. Jednak szybko…
“Siostry z lasu” – Adrianna Trzepiota – recenzja
Czy zdarza się Wam, że okładka, niczym obietnica skarbów, wabi swoim pięknem, a opis książki maluje przed oczami wizję magicznego świata, pełnego ziół i słowiańskich wierzeń? Czy ulegacie urokowi recenzji, które obiecują literacką ucztę, by po lekturze poczuć jedynie smak gorzkiego rozczarowania? Tak właśnie było w moim przypadku z „Siostrami z lasu” Adrianny Trzepioty. Trzy siostry, Traszka, Bachira i Tove, obdarzone niezwykłymi mocami, wiodą spokojne życie w leśnej chacie pod czujnym okiem babki, strażniczki dawnej wiedzy. Jednak sielankę przerywa cień zagrożenia – na ich trop wpada banda zbójców, pragnących zgładzić czarownice. Siostry zmuszone są uciekać w głąb mrocznej puszczy, by tam zmierzyć się z nieuchronnym przeznaczeniem. Czy przetrwają tę próbę?…
“Kolekcjoner lalek. Lena”. Tom 1 – Katarzyna Bonda – recenzja
„Ich twarze zawsze są takie same. Ciała nieruchome, obiecujące. Może się nimi bawić do woli, bo na wszystko mu pozwalają. Ale dziś zaplanował coś specjalnego. Coś, co wywróci im wszystkim żołądki na lewą stronę.” Czyż ten cytat, przesiąknięty mrocznym napięciem, nie kusi na tyle, by zanurzyć się w gęsty, duszny świat wykreowany przez królową polskiego kryminału? Świat, który wciąga bez reszty, oplata siecią intryg i nie pozwala na chwilę wytchnienia? Mnie skusił bezpowrotnie. Bez wahania sięgnęłam po „Kolekcjoner lalek”, książkę, która otwiera nowy rozdział w twórczości Katarzyny Bondy, cykl „Lena”. Czy mroczna historia, którą snuje autorka w połączeniu z sugestywnym głosem Filipa Kosiora, zawładną moją wyobraźnią? Czy pozwolę się uwieść…
“Demon luster” – Martyna Raduchowska – recenzja
Czy zatęskniliście za Idą i jej pechem? A może jesteście ciekawi, jak radzi sobie jako świeżo upieczona konsultantka do spraw pośmiertnych Wydziału Opętań i Nawiedzeń? Jeśli tak, to powinniście sięgnąć po drugi tom cyklu „Szamanki od umarlaków” – „Demon luster” i dać się porwać ponownie Martynie Raduchowskiej w mroczny świat Wrocławia. Jak pamiętacie, Ida Brzezińska jest szamanką od umarlaków, która na początku swojej kariery popełniła parę błędów, w tym jeden dość poważny. Bo jak to można złożyć bez zastanowienia nieśmiertelną przysięgę, która może popchnąć w objęcia niebytu? W szczególności, że dotyczy ona zrobienia czegoś co jest prawie nierealne. Bo jak nauczyć się przechodzić przez lustra, jak odnaleźć konkretny zwierciadlany świat, …
“Zboczeńcy na tronie. Erotomani i seksoholicy u władzy” – Jerzy Beskidzki – recenzja
Tajemnice alkowy od zawsze fascynowały i intrygowały, a gdy dotyczą znanych osób, władców i władczyń, zainteresowanie jest tym większe. Czyż nie kusi nas, by zajrzeć do sypialni Kleopatry i Cezara, podglądać ekscesy na szalonym dworze Nerona, poczytać o miłostkach króla Stasia, znanego jako Stanisław August Poniatowski, czy też innych władców, którzy nosili przydomki Wielki lub Mocny? Jeśli tak, to książka Jerzego Beskidzkiego „Zboczeńcy na tronie. Erotomani i seksoholicy u władzy” jest lekturą, która z pewnością zaspokoi tę ciekawość, zabierając nas w pikantną, choć pouczającą podróż po historii. „Zboczeńcy na tronie” to pozycja, która od pierwszych stron zaskakuje i wciąga. Autor z niezwykłą swobodą porusza się po meandrach historii, odkrywając przed…
“Ludzkie zoo. O wystawianiu ludzi na pokaz” – Joanna Zaręba – recenzja
Chciałoby się rzec, że etap fascynacji innością mamy już za sobą, ale czy na pewno tak jest? Niezmiennie fascynuje nas odmienność i różnorodność, wykraczająca poza utarte schematy. I choć pewnie nikt z nas nie przyznałby się, że poszedłby teraz na “freak show” gdzie eksponatami byliby żywi ludzie z deformacjami, to w zaciszu własnego salonu pewnie taki reportaż byśmy obejrzeli bądź przeczytali. „Ludzkie zoo. O wystawianiu ludzi na pokaz” Joanny Zaręby to książka, która zabiera nas na wspomniane przedstawienie osobliwości. Gotowi na wycieczkę do “Ludzkiego zoo” i pogodzenie się z ludzką ciekawością? „Ludzkie zoo. O wystawianiu ludzi na pokaz” Joanny Zaręby to reportaż o historii „ludzkich zoo”, czyli pokazów, w których eksponatami…
„Kiciusie, koty, sierściuchy” – Tomasz Betcher, Karolina Głogowska, Magdalena Kruszewska, S.J. Lorenc, Ewa Małecki, Katarzyna Berenika Miszczuk, Joan Neumann, Aga Sana, Wojciech Wojnicz, Marek Zychla, Izabela Żukowska – recenzja przedpremierowa
Koty od wieków fascynują ludzi swoją gracją, niezależnością i tajemniczością. Nic więc dziwnego, że wokół tych zwierząt narosło wiele mitów, przesądów i magicznych wierzeń. Niezależne, chodzące swoimi drogami i skrywające nadprzyrodzone moce uwodzą nie tylko kociarzy, ale także pisarzy. Wystarczyło rzucić w eter “Kisiusie, koty, sierściuchy”, by jedenastu autorów puściło wodze fantazji i zaprosiło nas do w podróż po kocim świecie. Gotowi na mruczącą, futrzastą i pełną kocich osobowości antologię? “Kiciusie, koty, sierściuchy” to zbiór jedenastu opowiadań, które przenoszą nas w fascynujący świat kotów. Autorzy, z różnych perspektyw i w różnorodny sposób, przedstawiają te niezwykłe zwierzęta, ich charaktery, przygody i relacje z ludźmi. Znajdziemy tu historie o kotach domowych, dzikich…
„Ja, diablica” – Katarzyna Berenika Miszczuk – recenzja
Gdybyście mieli wybór, czy po śmierci wolelibyście trafić do anielskiego nieba, czy zanurzyć się w piekielnych otchłaniach, co byście wybrali? Prawdopodobnie, kierując się stereotypowym wyobrażeniem, wybór byłby oczywisty. Ale… czy na pewno? Kto powiedział, że diabły muszą być złe, a piekło straszne? Może istnieje, inna, ciekawsze wizja tego, co nas tam może czekać? Przyznam, że nie byłabym taka pewna swoje odpowiedzi, zwłaszcza po lekturze “Ja, diablica” Katarzyny Bereniki Miszczuk, w której poznana wersja zaświatów, sprawia, że wybór między piekłem a niebem wcale nie jest taki prosty. W końcu, kto by nie chciał choć trochę zabawić się w Los Diablos? Wiktoria, główna bohaterka, budzi się niespodziewanie w Piekle. Nie tylko dowiaduje…
“Wszystko będzie dobrze” – Magdalena Witkiewicz – recenzja
Co roku, gdy rozpoczyna się sezon powieści świątecznych, z utęsknieniem wypatruję pozycji od Magdaleny Witkiewicz. Niestety, w ubiegłym roku taka powieść się nie pojawiła. Na osłodę autorka przygotowała zbiór krótkich opowiadań, które mają nas przenieść w sentymentalną podróż po różnych odcieniach miłości. „Wszystko będzie dobrze”, bo o nim mowa, to zbiór tekstów, które powstawały na przestrzeni lat. Historie zawarte w „Wszystko będzie dobrze„, choć różnorodne, łączy jeden wspólny mianownik – szczęśliwe zakończenie. To właśnie ono nadaje całości ton optymistyczny i napawa nadzieją. Magdalena Witkiewicz z czułością i nostalgią opisuje miłosne perypetie swoich bohaterów, począwszy od młodzieńczych zauroczeń, przez zakazane romanse, aż po dojrzałe uczucia, które rodzą się niespodziewanie, często w…















